Z wizytą w sklepie: Harbi Fresh Meat

Ogromny wybór mięs, bijąca po oczach czystość oraz zachęcające do odpoczynku siedziska - oto niektóre z cech, które przyciągają do stołecznego sklepu mięsnego ponad stu klientów dziennie.

Cemre Yatur mieszka w Polsce od ośmiu lat. Jako młody chłopak przyjechał do naszego kraju, aby studiować stosunki międzynarodowe w Akademii Finansów i Biznesu Vistula. Teraz ma 26 lat i od czerwca 2017 r. jest współwłaścicielem sklepu mięsnego Harbi Meat w Warszawie.
– Już po dwóch miesiącach od otwarcia zaczęliśmy zarabiać – przyznaje detalista.

Oferta dla każdego
W czym więc tkwi tajemnica sukcesu sklepu? Yatur po przyjeździe do Polski przez rok żywił się jedynie daniami bezmięsnymi, ponieważ nie mógł znaleźć sklepu, w którym mógłby kupić żywność halal. Wraz ze znajomymi Turkami, którzy mieli już doświadczenie w branży poprzez prowadzenie własnego zakładu mięsnego, założyli więc sklep w pobliżu baru z kebabem jednego ze wspólników.

– Od początku działalności chcieliśmy, aby nasz sklep był dla wszystkich, bez podziału na wyznanie i preferencje. I chyba nam to się udało, bo połowę klientów stanowią Polacy, drugą – muzułmanie mieszkający w Polsce – mówi Cemre Yatur.

Podaje, że w samej Warszawie jest 3-4 tysiące Turków. Zagranicznymi klientami sklepu są też m.in. Hindusi, Pakistańczycy, a także przedstawiciele ponad 30 ambasad oraz licznych restauracji i barów. Kilka miesięcy temu Polskę odwiedził prezydent Turcji, więc hotel Westin zamówił u Yatura 150 kg mięsa. – Jest ogromne  zapotrzebowanie na nasze produkty – przyznaje Cemre.

Największy popyt jest na wołowinę, szczególnie ligawę, ale także na cielęcinę, indyka i kurczaka. Nie sprzedaje się tu wieprzowiny.  Wołowina pochodzi z zakładu rozbioru mięsa wspólników w Sulejówku, a rozbiór kurczaka odbywa się również we własnym zakładzie, który zlokalizowany jest w Warszawie.
– Szukam teraz ekologicznej ubojni kurczaka – ujawnia Cemre Yatur.

Podkreśla przy tym, że własne zakłady pozwalają na zaproponowanie takiej ceny klientowi finalnemu, która jest nie do uzyskania w dużych sklepach sieciowych. Jako przykład podaje polędwicę wołową, której kilogram w Harbi Meat kosztuje 85 zł, a w pobliskim hipermarkecie 110 zł.

Kolejną zaletą własnych zakładów jest możliwość nawet codziennych dostaw, co oznacza świeżość produktów. – Teraz w chłodni na zapleczu mam 15 kg polędwicy. Myślę, że ją szybko sprzedam, a jak nie, to zostanie ona wykorzystana w restauracji wspólnika, która jest tuż obok – mówi Yatur. Sklep obsługuje też klientów hurtowych.

Polsko-turecka współpraca
Oferta sklepu nieustannie ewoluuje, także ze względu na sezonowość. Na stałe – oprócz sprzedaży mięs świeżych – w Harbi Fresh Meat jest już widoczna dla klienta dojrzewalnia wołowiny. Bardzo rozbudowaną mięsną ofertę sklepu uzupełniają tureckie produkty spożywcze, np. ser, jogurt, oliwki. Dostarcza je do sklepu polska firma Kaptan Food.

Cemre Yatur powiększył właśnie zaplecze o 25 mkw., gdzie lada moment uruchomi mały rozbiór mięsa.  Przydałoby się też więcej miejsca na chłodnie, dlatego powierzchnia sklepu zapewne znów ulegnie powiększeniu. Młody detalista chce również ruszyć z dowozem zamówień oraz sklepem online.

Harbi Fresh Meat łatwo zauważyć, jadąc Al. Krakowską. Wielkie białe litery na fasadzie, układające się w napis Harbi na czerwonym tle, rzucają się w oczy już z daleka. Dodatkowo witrynę sklepu zdobią wielkie zdjęcia apetycznie ułożonych mięs. Przyjemne wrażenia potęgują skrzynie z kwiatami przed wejściem (nawet zimą).

W środku wrażenia są równie pozytywne. Projekt sali sprzedaży jest wspólnym dziełem wspólników. Kolorystyka
Świeżą ofertę mięs uzupełniają tureckie spożywcze artykuły oraz dojrzewalnia wołowiny sklepu utrzymana jest w biało-czerwonych barwach, nawiązujących do kolorów z flagi polskiej, ale również tureckiej.

Meble chłodnicze zostały sprowadzone z Turcji. – Czemu? Nawet doliczając koszt transportu, było to tańsze rozwiązanie, niż gdybym je kupił tu w Polsce – wyjaśnia Cemre Yatur.

Pozostałe elementy wyposażenia, np. blaty, wyprodukowano w Polsce. Ponieważ w sklepie często są kolejki, chwilę odpoczynku zapewniają klientom dwa siedziska z miękkimi poduchami, które wdzięcznie zagospodarowały szerokie parapety przy dużych oknach wystawowych. Zaprojektowała je żona kolegi.

Sklep działa na parterze własnego budynku spółki. Jak na razie góra stoi pusta, ale za kilka miesięcy na piętrze rozpocznie działalność hotel. Harbi po turecku oznacza „prawdziwe”.

SKLEP W LICZBACH:

Harbi Fresh Meat
Adres: aleja Krakowska 123 Warszawa
Powierzchnia: 80 mkw.
Liczba SKU: 70
Personel: 5 os.
Godziny otwarcia: pn.-pt. 9-20, sb. 9-18, nd. 9-16

Katarzyna Pierzchała 2176 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }