Aldi chce otwierać sklepy w Chinach

Aldi stoi przed jednym z największych projektów ekspansji w historii firmy.

Nieco ponad rok po wejściu na chiński rynek z ofertą e-commerce, dyskontowa sieć z siedzibą w niemieckim Mülheim przewiduje tworzenie w Państwie Środka stacjonarnych sklepów. Jak dowiedział się Lebensmittel Zeitung, właśnie trwa rekrutacja zespołu, który zajmie się ekspansją.

Aldi szykuje się więc do skoku na rynek z największą liczbą konsumentów na świecie z klasycznym formatem stacjonarnym. W ten sposób wyrabia sobie markę i zapewnia rozwój na długie lata, bo takie perspektywy oferuje rynek chiński.

Aby rozpocząć działalność stacjonarną, detalista potrzebuje dobrze wyszkolonych lokalnych pracowników. Dlatego Aldi szuka chińskich menedżerów, którzy już pracowali dla innych europejskich sprzedawców. Poszukiwanie dobrego miejscowego personelu jest uważane za klucz do pomyślnego rozpoczęcia działalności w branży. Grupa Aldi Süd nie chce komentować tego wątku.

- Po pomyślnym uruchomieniu platformy internetowej Tmall Global wiosną 2017 r. nadal koncentrujemy się na naszych działaniach online w Chinach - odpowiedział Aldi na pytanie Lebensmittel Zeitung.
Insiderzy zakładają, że Aldi rozpocznie jednoczesne otwieranie sklepów i pierwszego centralnego magazynu. Odpowiednim regionem na początek mógłby być np. Szanghaj. Zwykle celem sieci jest jak najszybsze uruchomienie 50 sklepów i magazynu centralnego. Jednocześnie musi sobie zapewnić współprace lokalnych producentów. Według ekspertów prace te potrwają od dwóch do trzech lat.

Magdalena Weiss 1536 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }