Mięso z kaczki i buraczki

Wielkanoc obchodzona jest przy suto zastawionym stole i bynajmniej nie ryby, ale właśnie dania mięsne królują wówczas na talerzach Polaków.

Elżbieta Szarejko z CMR nie ukrywa, że kategoria wędlin paczkowanych stałowagowych pojawia się w ofercie tylko około 60 proc. sklepów małego formatu, ponieważ nie każda placówka jest w stanie zapewnić właściwe warunki przechowywania i ekspozycji tego typu wyrobów. Jak pokazują dane CMR, średnio w takim sklepie klienci mają do wyboru ok. 9-10 rodzajów wędlin paczkowanych – najczęściej są to kabanosy i kiełbasy w torebkach oraz szynka, polędwica lub salami w plasterkach (zwykle w gramaturze 100-150 g). Zwykle można tam kupić produkty firm Sokołów i Animex (w grudniu 2017 r. były dostępne w prawie co drugim sklepie małoformatowym prowadzącym sprzedaż tej kategorii) oraz produkty marki Tarczyński (miało je w ofercie ponad 40 proc. takich placówek).
 
W całym 2017 r., podaje Elżbieta Szarejko, liderem sprzedaży wędlin paczkowanych w sklepach małoformatowych w ujęciu wartościowym była firma Tarczyński (24 proc. udziałów), za nią plasują się Sokołów (18 proc.), Animex i Balcerzak. W minionym roku klienci sklepów małoformatowych najczęściej wkładali do koszyka Szynkę Konserwową Eksportową Krakus w opakowaniu 120 g, Szynkę Bohuna (100 g) z oferty Animeksu oraz Polędwicę Sopocką Balcerzak (100 g).  W zestawieniu najlepiej sprzedających się produktów znalazły się również Kabanosy Drobiowy i Wieprzowy firmy Tarczyński w opakowaniach 120 g oraz Kiełbasa Krakowska Sucha Extra 100 g Balcerzak.
 
Nie tylko biała kiełbasa
Asortyment wędlin paczkowanych dostępny na co dzień w typowym sklepie małoformatowym nie kojarzy się raczej z wielkanocnym stołem, dlatego w okresie przedświątecznym nie notuje się wzrostów sprzedaży tej kategorii. Z danych CMR wynika jedynie, że w tygodniach poprzedzających święta wyraźnie przybywa paragonów, na których występuje kiełbasa biała – nieodłączny dodatek do świątecznego żurku. 
 
Być może małym sklepom rzeczywiście trudno byłoby zaspokoić przedświąteczny gust Polaków, ponieważ w tym okresie chętnie sięgają oni po mięso, którego na co dzień często nie przygotowują. – Ważnym elementem świątecznego stołu są różnego rodzaje mięsa pieczone oraz domowe pasztety. Polacy kupują szynkę, schab, karkówkę, ale zauważalny jest również wzmożony popyt na kaczkę, indyka i gęś – mówi Tomasz Kozuń, dyrektor działu zakupów w spółce Gobarto.
 
Wzrost popularności mięsa drobiowego przed świętami, ale innego niż kurczak, a więc z indyka, kaczki czy dzika, obserwują właściwie wszyscy pytani przez nas producenci. - Konsumenci rozszerzają koszyk zakupowy o produkty uzupełniające w okresie przedświątecznym naszą ofertę, czyli mięso z indyka, kaczki i dziczyzny, w formie surowej i garmażeryjnej – mówi Krzysztof Szyndler, marketing manager w firmie ZPM Hańderek. Najpopularniejsza pozostaje jednak grupa produktów z linii Tradycyjne: Kiełbasa Wiejska Tradycyjna, Schab i Szynka Tradycyjna oraz Szynka Tradycyjna z Tłuszczykiem. 
 
Producenci zwykle nie przygotowują oddzielnej oferty mięs i wędlin z myślą o Wielkanocy, chyba że w wąskim zakresie. W Gobarto jest to Baranek Wielkanocny wytwarzany w zakładzie w Ciechanowie oraz Kiełbasa Jałowcowa do koszyczka wytwarzana w zakładzie w Sosnowcu.
 
Henryk Kania też wypuszcza „kiełbasę do koszyczka”. ZPM Hańderek poszedł nieco dalej i oferuje kilka produktów w mniejszych opakowaniach i wagach, tak aby mogły znaleźć się w koszyku oraz dobrze prezentowały się na stole i stanowiły pewnego rodzaju dekorację. – Są to Kiełbasa Świąteczna, Jajeczka Wielkanocne – szynka wielkości pisanki, Szyneczka Wielkanocna o mniejszej wadze oraz okolicznościowy Zestaw Świąteczny, czyli trzy wyżej wymienione produkty razem, w świetnej cenie – podkreśla Krzysztof Szyndler.
 
Z portfolio JBB Bałdyga w okresie przedświątecznym, na ladach sklepowych nie powinno zabraknąć kiełbas, np. rzeźnika, kabanosów boryckich lub bankietowych, a także pasztetów, np. pieczonego. Ten ostatni sprzedawany jest w ozdobnej papierowej foremce, dzięki czemu świetnie nadaje się na ważne rodzinne okoliczności czy właśnie wielkanocny stół. – Wzrost sprzedaży produktów naszej marki jest zauważalny już kilka tygodni przed Wielkanocą. Wiele osób nie ma jednak czasu na długie przygotowania, dlatego popyt na produkty garmażeryjne zwiększa się zwłaszcza na kilka dni przed świętami. Wtedy właśnie ze sklepowych lad znika najwięcej produktów – mówi Piotr Laskowski, dyrektor marketingu i sprzedaży firmy JBB. Zwraca on też uwagę na nowości firmy, wśród których są: szynka masarza, pasztet pieczony, kiełbasa rzeźnika, kiełbasa toruńska spec oraz kabanosy bankietowe. – Zachęcamy wszystkich do skosztowania naszych nowych smaków, które z pewnością sprawdzą się na wielkanocnym stole – dodaje Piotr Laskowski.

__________________________________________________________________________________________________________________________

DAWNO, DAWNO TEMU...
Wielkanoc to następująca po zapustach – święcie końca zimy i zarania wiosny, poprzedzana Wielkim Postem – największa uroczystość kościelna. Nazwę „Wielkanoc” stworzył papież Grzegorz Wielki w VI w. Niegdyś obchodzono ją przez trzy dni, dziś przez dwa. Zawsze jednak przy suto zastawionym stole. Kiełbasy, prosięta i drób należały przed wiekami raczej do potraw pospolitych na „święcone” starano się zawsze o coś bardziej niezwykłego. Wędzono więc szynki z dzika, przygotowywano pieczeń z łosia, jelenia, sarny, daniela, pieczono dzikie ptactwo na dziesiątki sposobów, ponieważ jak twierdził w 1616 r. Teodor Zawadzki: „leśne zdrowsze są niż wszelakie domowe, jako kuropatwa, jarząbek, cietrzew, kwiczoł, pardwa, drop, ba, zięby i czyżyk z jabłkami niezła potrawa...”. Dzisiaj warto pamiętać, że zamarynowana w kwaśnym mleku i upieczona ze śmietaną baranina doskonale może naśladować udziec sarni; zwykła kaczka nadziana farszem pasztetowym i upieczona z ziołami w zupełności zastąpi dzikie ptactwo, a kawałek wieprzowej, dobrze przyrządzonej pieczeni nie ustąpi w smaku nadziewanym prosiętom. 
Cały fragment pochodzi z książki „Polskie tradycje świąteczne”, Hanna Szymanderska, Świat Książki, Warszawa 2003 r., str. 227 

Ilona Mrozowska 2414 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }