Zakaz handlu w niedziele w oczach kasjerów

56 proc. pracowników sieci handlowych pozytywnie ocenia ograniczenie niedzielnej sprzedaży. Tak uważa 69 proc. tych, którzy są rodzicami. to samo zdanie ma 38 proc. bezdzietnych osób.

Tak wykazało najnowsze badanie platformy Take Task.

38 proc. respondentów zdecydowanie uważa, że zakaz handlu w niedziele jest dla nich dobrym rozwiązaniem. 18 proc. zgadza się z powyższym twierdzeniem. 16 proc. nie ma na ten temat opinii. 12 proc. zaprzecza, a 16 proc. stanowczo odrzuca taki pogląd, że wprowadzana zmiana jest pozytywna. Jak zauważa prof. Henryk Domański z Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk, praca sprzedawcy w sieci handlowej nie jest zbyt atrakcyjna, ani prestiżowa. Nie wymaga też wysokich kwalifikacji.  Dlatego też, zdaniem większości kasjerów, ustawa jest dla nich korzystna.

– Ludzie, którzy wychowują dzieci, chcą mieć wolne niedziele, bo w ten dzień ich pociechy nie idą do szkoły, ani do przedszkola. Mogą więc spędzić z nimi czas. Ponadto znakomita większość pracowników handlu to kobiety. W dość tradycyjnym polskim społeczeństwie powszechne jest przekonanie, że opieka nad dziećmi to głównie ich sprawa. Dlatego, według badania, aż 16 proc. rodziców popiera to rozwiązanie, a 53 proc. wyraża to w sposób zdecydowany. Tylko 13 proc. nie ma zdania na ten temat. Zaledwie 7 proc. jest przeciwnych, a 11 proc. wykazuje stanowczy opór. Ta mniejszość może mieć na względzie np. wyjątkowo trudną sytuację materialną, a być może są to odpowiedzi mężczyzn pracujących w handlu – mówi prof. Janusz Hryniewicz z Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych.

W sumie 66 proc. badanych uważa, że będzie miało więcej czasu dla siebie, rodziny i znajomych. 14 proc. nie posiada na ten temat wyrobionej opinii. 21 proc. nie zgadza się z powyższym stwierdzeniem. Wśród osób, które mają dzieci, 76 proc. kasjerów podziela powyższy pogląd, 11 proc. go odrzuca, a 13 proc. jest niezdecydowanych. 52 proc. bezdzietnych respondentów przewiduje dla siebie ww. zysk, 15 proc. wstrzymuje się od oceny, a 33 proc. ma inne zdanie.

Zgoda na niedzielne prace

– Posiadanie dzieci jest zmienną, która w przypadku zatrudnienia determinuje podejście do wymiaru godzin. Jeżeli czas pracy nie pokrywa się z ich obecnością w szkole lub przedszkolu, to trzeba im zapewnić opiekę. Gdyby rozbić wiek potomstwa na 2 grupy, tj. do 12. roku życia i powyżej, to zapewne wśród kasjerów, mających młodsze pociechy, poparcie dla zakazu handlu w niedziele byłoby jeszcze wyższe, niż to, które wykazało badanie – przewiduje Mateusz Zaremba.

37 proc. wszystkich respondentów nie ma nic przeciwko pracy w niedziele. 20,5 proc. jest niezdecydowanych. 42,5 proc. nie odpowiada taka sytuacja. Osoby mające dzieci zdecydowanie nie chcą pracować w ten dzień. Wśród nich 53 proc. łącznie jest na nie, 21 proc. wstrzymuje się od oceny, 26 proc. jest na tak. Bezdzietni respondenci twierdzą odwrotnie. 54 proc. nie przeszkadza spędzanie niedzieli w pracy, 27 proc. sprzeciwia się temu, a 19 proc. nie wie, co odpowiedzieć na zadane pytanie. Powyższe dane są kolejnym potwierdzeniem tego, że ludzie bezdzietni odniosą mniejsze korzyści z wprowadzanego zakazu.

– W małych i średnich miastach bardziej tradycyjne podejście do życia przekłada się na negatywny stosunek do pracy w niedziele. Takie stanowisko reprezentuje tam 47 proc. osób. Dla porównania, w dużych aglomeracjach 40 proc. kasjerów ma ten sam pogląd. Przeciwne zdanie wyraża 34 proc. mieszkańców mniejszych miejscowości i 39 proc. ludzi pracujących w większych ośrodkach – podaje Sebastian Starzyński.

Gorsze godziny

Łącznie 38 proc. respondentów obawia się trybu wprowadzenia pracy w soboty do północy lub w poniedziałki od wcześniejszych godzin, niż dotychczas. 41 proc. nie podziela tego lęku. 21 proc. nie wie, co o tym powiedzieć. Wśród rodziców 41,5 proc. wykazuje zaniepokojenie i dokładnie tyle samo nie boi się powyższego zagrożenia, a 17 proc. nie ma na ten temat zdania. Jeśli chodzi o osoby bezdzietne, to 33 proc. ma ww. obawy, 40 proc. nie stresuje się tym, a 27 proc. jest niezdecydowanych.

– Dla rodziców zmiany godzin pracy na nocne są większym problemem, niż dla osób bezdzietnych, dlatego ich obawy są nieco większe. Natomiast mała różnica w deklaracjach jest związana z tym, że większość matek i ojców umie sobie radzić w takich sytuacjach, prosząc kogoś o pomoc. Ludzie, nieposiadający potomstwa, postrzegają to głównie jako własną niewygodę. Ale też byliby niezadowoleni np. z tego, że sobotniego wieczoru nie spędzą z bliską osobą lub ze znajomymi – ocenia Starzyński.

Lęk o mniejsze zarobki

– Trzeba zauważyć, że około połowa badanych obawia się utraty części zarobków w związku z zakazem handlu w niedziele. Może się to zdarzyć, ale znaczna część rodziców i tak woli mieć więcej czasu dla dzieci, nawet za cenę uszczuplenia domowego budżetu. Skłonność do takiego poświęcenia należy określić mianem konformizmu rodzinnego. Jednak, jak podkreślam, takie niebezpieczeństwo jest tylko potencjalne. Natomiast zysk, związany z dodatkowym czasem dla najbliższych, jest gwarantowany – stwierdza prof. Hryniewicz.

Prawie połowa wszystkich badanych, czyli 46 proc., obawia się, że przez zakaz handlu w niedziele będzie mniej zarabiać. Obawa wśród rodziców o mniejsze zarobki jest naturalnie większa, gdyż oni odpowiadają nie tylko za swój byt.

Dlatego zamiast wolnej niedzieli, 43 proc. respondentów wolałoby otrzymać dwa i pół razy wyższą stawkę godzinową. 29 proc. nie chciałoby takiej zmiany. Natomiast 28 proc. nie ma zdania na ten temat. 

Większe poparcie dla wyższej stawki godzinowej jest wśród osób bezdzietnych. Aż 50 proc. opowiada się za lepiej płatną pracą. 23 proc. nie popiera tego pomysłu, a 27 proc. nie ma zdania.

Badanie zostało wykonane w niedzielę, 18 lutego br. przez agentów platformy TakeTask, którzy przeprowadzili bezpośrednie wywiady z osobami zatrudnionymi w sieciach handlowych. Analizą objęto 20 miast, w tym 8 dużych aglomeracji, m.in. Katowice, Poznań, Warszawę i Wrocław. W grupie małych i średnich ośrodków znalazł się np. Olsztyn, Tarnów, Toruń i Sulejów. W każdym sklepie odpowiedzi udzielił tylko jeden respondent. W sumie zbadano 118 pracowników, z których 70 to rodzice, a 48 – osoby bezdzietne.

Źródło: MondayNews

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }