Polski piwosz stawia na jakość

W 2017 r. w naszym kraju sprzedało się mniej piwa niż rok wcześniej. Jednak wartościowo spadek był mniejszy niż wolumenowo.

To wskazuje na fakt, że średnio na jedną butelkę lub puszkę napoju konsumenci wydali więcej pieniędzy.

Przyczyn spadku spożycia, które ilościowo zmniejszyło się o 2,4 proc. jest kilka: to głównie chłodne lato i brak dużych wydarzeń sportowych (w 2016 r. takim wydarzeniem były Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej). Przychody ze sprzedaży najlżejszego z alkoholi były jednak niższe tylko o 1,3 proc. Są to dane firmy Nielsen, obejmujące wyłącznie sprzedaż w całorocznych sklepach detalicznych, bez gastronomii, hurtowni cash & carry czy sprzedaży eksportowej.

Piwo wciąż odpowiada za 13,4 proc. wartości całego koszyka spożywczego, a w szerokiej kategorii alkoholi za 47,6 proc. Jeszcze większe znaczenie produkt ten ma dla małych sklepów.

– Na każde sto złotych wydanych w małym sklepie do 40 mkw., 28 zł przypadło na zakup piwa – mówi Agata Lorenc, dyrektor w dziale obsługi klienta w firmie Nielsen. – Na rynku wciąż obowiązuje zasada, że im mniejsza jest powierzchnia placówki handlowej, tym większe jest znaczenie piwa – podkreśla.

W sklepach do 300 mkw. natomiast konsumenci wydali 64 proc. środków przeznaczonych na piwo. To nieznacznie (o 0,2 pkt proc.) mniej niż w 2016 roku. Tyle samo zyskały z kolei dyskonty. Jednak Polacy są wierni swoim ulubionym markom: wciąż jedynie 3,6 proc. sprzedaży piw przypada na piwa pod markami własnymi sieci handlowych.

W 2017 roku najbardziej poszła w górę sprzedaż piw bezalkoholowych (o 22,9 proc., co oznacza 53 mln zł) oraz specjalności - takich jak np. piwa rzemieślnicze (o 16,9 proc., czyli 61 mln zł) oraz smakowe z radlerami (1,1 proc.). Pozostałe segmenty traciły na wartości sprzedaży, a największy spadek odnotowały piwa mocne (o 6,2 proc.). To trend odnotowywany przez piwowarów już od kilku lat.

Nowym zjawiskiem jest natomiast wzrost popularności lagerów o obniżonej zawartości alkoholu - pisze Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w podsumowaniu 2017 roku. W ciągu minionych 12 miesięcy Polacy wydali na nie o 20 mln zł więcej niż w roku 2016.

– Od kilku sezonów obserwujemy niesłabnące zainteresowanie konsumentów piwami „lekkimi” oraz bezalkoholowymi. Te drugie nie mają sobie równych, jeśli chodzi o dynamikę wzrostu – mówi Andrew Highcock, prezes zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie. – To efekt obserwowanego od pewnego czasu trendu odchodzenia konsumentów od mocnych trunków, co wynika z coraz silniejszego dążenia Polaków do prowadzenia zrównoważonego stylu życia, którego częścią jest umiarkowana konsumpcja alkoholu – dodaje.

Dostrzegają to detaliści: już dziewięć na dziesięć sklepów, które w ogóle prowadzą sprzedaż piwa, ma w asortymencie także warianty bezalkoholowe.

 Producenci spodziewają się w 2018 roku podobnej sprzedaży wolumenowej jak w minionym roku, bo generalnie rynek polski jest już na tyle dojrzały, że wahania spowodowane pogodą lub imprezami sportowymi są niewielkie. Branża liczy jednak, że fakt rozgrywania w tym roku mundialu pozytywnie wpłynie na sprzedaż, oraz że aura okaże się dla niej łaskawsza niż w ubiegłym roku. Browarnicy podkreślają jednak, że dla utrzymania stabilności rynku konieczne jest przewidywalne otoczenie regulacyjne. Tymczasem 9 marca wchodzi w życie nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości, która daje samorządom m.in. uprawnienia do koncesjonowania sprzedaży piwa, a także do wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholi między 22:00 a 6:00.

– W obliczu prognoz dla rynku piwa kluczową kwestią jest zachowanie stabilnego otoczenia regulacyjnego, pozwalającego na wykorzystanie wolnych mocy produkcyjnych i rozwój sektora. Jest to warunek niezbędny, aby branża mogła pozostać stabilnym kontrybutorem wartości dla gospodarki krajowej – podkreśla Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie.

Magdalena Weiss 3169 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.