Walentynki po angielsku to ... strata pieniędzy?

1,1 mln funtów planują wydać w tym roku na walentynki Brytyjczycy. Coraz więcej osób odwraca się jednak od tego "święta".

W tym roku na prezenty i karty podarunkowe mieszkańcy Wielkiej Brytanii planują wydać 1,1 mld funtów, a najwięcej na tym święcie zyskają dyskonty - informuje GlobalData.

To jednak mniej niż rok temu. Analitycy prognozują, że wzrost sprzedaży upominków walentynkowych zwolni do poziomu 0,7 proc. wobec 1,4 proc. w 2017 r.

To efekt między innymi zmian w zwyczajach brytyjskich konsumentów, którzy coraz częściej postrzegają walentynki, jako "stratę pieniędzy".

Tylko mniej niż jedna trzecia kupujących uważa, że ​​święto to było ważnym dla nich wydarzeniem w ubiegłym roku, a 31,7 proc. próbowało go wręcz uniknąć - grzmią autorzy raportu GlobalData.

- Chociaż w przeszłości walentynki były postrzegane, jako okazja do rozpieszczania i obsypywania bliskich luksusowymi prezentami to zwyczaje się zmieniają - zauważa Eleanor Parr, analityk ds. handlu detalicznego w GlobalData. Podaje, że w 2017 r. 45,8 proc. konsumentów deklarowało, że walentynki to strata pieniędzy, a 56,2 proc. uważa, że z tym świętem wiążą się zbyt duże koszty. W związku z tym oczekuje się, że będą oni skłaniali się do kupowania tańszych prezentów oferowanych między innymi przez dyskonty.

- Po udanym 2017 r. sklepy dyskontowe prawdopodobnie dalej będą zwiększać udział w rynku walentynkowym, a to za sprawą poprawy postrzegania ich produktów oraz poszerzania asortymentu o luksusowe propozycje - zauważa Eleanor Parr, analityk ds. handlu detalicznego w GlobalData.

Chcąc zwiększyć poziom sprzedaży w walentynki detaliści szukają alternatywnych źródeł przychodów. W tym celu zwiększają działania marketingowe czy kierują aktywność do nowej grupy odbiorców, czyli np. osób, które w tym dniu chcą obdarować swoich pupili. Z myślą o nich Notonthehighstreet przygotowało stronę, gdzie prezentowane są "dziwaczne" pomysły upominków dla zwierząt domowych.

- Na rynku pojawił się także nowy trend. To "Galentine’s Day". Przypadające na 13 lutego święto, które przywędrowało z USA, celebruje kobiece przyjaźnie. Oczekuje się, że w tym roku więcej marek i sprzedawców będzie czerpać korzyści z tego dnia. Na przykład z okazji tego święta moonpig.com i Etsy zaoferują konsumentom karty "Galentine’s Day", a inni detaliści wykorzystają to wydarzenie do promowania na portalach społecznościowych produktów dedykowanych kobietom - dodaje Eleanor Parr.

 

Joanna Hamdan 6967 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }