Nie tylko camembert

Moda na gotowanie i chęć próbowania coraz to nowszych smaków sprzyja rozwojowi kategorii serów pleśniowych.

Sery pleśniowe produkowane są z mleka i podpuszczki. Mogą być porośnięte białą pleśnią lub poprzerastane pleśnią niebieską czy zieloną. Kojarzone są głównie z Francją, o czym świadczą już nawet same nazwy: camembert, brie, roquefort. Uważane są za elegancki przysmak, dzięki tej cesze jest to kategoria, która ma większe znaczenie wartościowo niż wolumenowo.

Z danych CMR, które monitoruje sprzedaż w sklepach małoformatowych do 300 mkw., wynika, że sery pleśniowe stanowią niespełna 4,5 proc. całej kategorii serów pod względem ilości, natomiast wartościowo odpowiadają za niemal 8 proc. rynku. Znajdują się także w 7 proc. koszyków zakupowych (październik 2016 – listopad 2017 r.). Wśród siedmiu najpopularniejszych SKU wciąż dominują sery typu camembert (cztery pozycje, w tym pierwsza), ale znajdują się też dwa produkty typu brie oraz – na pozycji wicelidera – ser z przerostem pleśni błękitnej.

 – Do koszyków zakupowych Polaków jeszcze do niedawna najczęściej trafiały sery pleśniowe z porostem pleśni. Obserwujemy jednak, że trend ten sukcesywnie się zmienia i konsumenci coraz chętniej sięgają po sery z przerostem – mówi Anna Skrzypiec, specjalista ds. komunikacji marketingowej w firmie Lazur – Spółdzielczym Związku Grup Producentów Rolnych. – Co więcej, o ile do tej pory prym wiodły marki importowane, o tyle obecnie konsumenci znacznie częściej wybierają polskie sery, jak właśnie Lazur. O ich zakupie decydują rodzime pochodzenie, wolny od konserwantów skład oraz delikatniejszy niż w przypadku zagranicznych marek smak i aromat. Dodatkowym atutem jest niższa cena przy jednoczesnym zachowaniu najwyższej jakości – dodaje.

W ofercie spółdzielni poza flagowym produktem – Lazurem Błękitnym – dostępne są także warianty Złocisty, Srebrzysty i Turkusowy w porcjach 100-gramowych (trójkącik), plastrach (opakowanie także 100-g), bloku, ćwiartce i główce.

 – Przykładem jest tutaj Lazur Błękitny porcja 100 g, który niezmiennie od lat jest niekwestionowanym liderem w swojej kategorii, wiodącym produktem w portfolio firmy Lazur i wciąż zjednuje sobie wielu nowych zwolenników – zapewnia Anna Skrzypiec.

Zauważa przy tym, że konsumenci coraz częściej sięgają po sery krojone z główki (2,2-2,8 kg) lub bloku (1,0-1,4 kg), by móc już w momencie zakupu dokonać oceny stopnia dojrzałości sera i porostu pleśni, aby wybrać produkt, który będzie charakteryzował się preferowaną przez nich intensywnością walorów smakowo-zapachowych. Zdaniem przedstawicielki firmy to efekt działań edukacyjnych producentów, w tym Lazura.

Firma oferuje także ser pleśniowy Srebrzysty w zalewie z suszonymi pomidorami w wersji przekąskowej oraz sery topione do smarowania na kanapkę pod brandem Lazuretta. – We wrześniu do portfolio firmy Lazur wprowadzony został nowy produkt  przeznaczony dla segmentu HoReCa – ser pleśniowy Rokblu. Stworzony został z myślą o oczekiwaniach i wymaganiach profesjonalnych kucharzy, którzy poszukują sera pleśniowego o bogatych walorach i szerokim zastosowaniu kulinarnym – uzupełnia Anna Skrzypiec. – Pośród innych marek ser Rokblu wyróżnia się wyrazistym smakiem, pełnym grzybowym aromatem i wyjątkowo aksamitną konsystencją, uzyskanym dzięki wydłużonemu dojrzewaniu – wyjaśnia. Już w październiku produkt ten został nagrodzony w Kulinarnym Konkursie Sera Good Cheese 2017, zdobywając złoty medal w kategorii sera do pizzy oraz grand prix całego wydarzenia.

Moda na gotowanie i chęć próbowania coraz to nowszych smaków sprzyja rozwojowi tego segmentu. Sery pleśniowe wykorzystywane są w kuchni nie tylko przy towarzyskich okazjach, jako przekąski do wina czy na deskę serów, ale także do kanapek, sałatek czy jako składnik sosów lub farszu, a nawet do deserów.

 – Z satysfakcją obserwujemy, że handlowcy, dzięki wyczuleniu na potrzeby konsumenta, coraz lepiej radzą sobie z ekspozycją serów pleśniowych – chwali Anna Skrzypiec. – Porządek, pełna dostępność oferty asortymentowej czy odpowiednie oznaczenie i opisanie stoisk to priorytety, które w większości punktów są już właściwie standardem – podkreśla.

Przypomina jednak, że w przypadku serów pleśniowych najważniejsza jest edukacja konsumenta, co powoduje, że rola handlu tradycyjnego jest tu nie do przecenienia, a profesjonalna obsługa i doradztwo mają kluczowe znaczenie.

Choć firma nie chce zdradzić, jakie działania zaplanowała na 2018 r., zamierza intensywnie pracować nad komunikacją, wykorzystując do tego celu także social media.

Na biało
– W kategorii serów pleśniowych od lat dużą popularnością wśród konsumentów cieszy się nasz Valbon Camembert – mówi Jacek Wyrzykiewicz, PR & marketing services manager w Hochland Polska. Producent znany głównie z kremowych serów topionych, puszystych serów twarogowych Almette i żółtych ma także w ofercie całą gamę serów pleśniowych pod marką Valbon i Hochland. Są to zarówno sery typu camembert, ale także brie (naturalny, z ziołami, z zielonym pieprzem). 

Z danych CMR wynika, że zdecydowanym powodzeniem wśród konsumentów cieszą się sery z porostem o smaku naturalnym. W pierwszej siódemce najpopularniejszych serów pleśniowych jest ich aż pięć. Dopiero siódmą pozycję zajmuje camembert z ziołami pod marką NaTurek Mleczarni Turek, należącej do firmy Savencia Fromage & Dairy. Producenci oferują jednak bogatą paletę smaków. Na przykład gama NaTurka obejmuje camemberty: naturalny, lekki, z zielonym pieprzem, z grzybami i z ziołami oraz brie we wszystkich tych odmianach oprócz grzybowej.

Z kolei Lactalis, właściciel marki Président, oferuje camembert w wersjach: naturalny, lekki, z ziołami prowansalskimi, z chili, z zielonym pieprzem, z orzechami włoskimi oraz à la française. Z kolei w palecie serów brie tego producenta spotkać można smaki: naturalny, lekki, z orzechami i z zieloną oliwką.

Zdjęcie: Shutterstock.com

_________________________________________________________________________________________________________________________________

Z POROSTEM I PRZEROSTEM
Marzena Lech, CMR

W sklepach małoformatowych wyższe obroty zaraportowały cieszące się mianem wytwornych sery pleśniowe, które świetnie sprawdzają się chociażby jako przekąska na desce serów. W okresie od grudnia 2016 r. do listopada 2017 r. w porównaniu z analogicznym okresem w roku ubiegłym wartość sprzedaży tej kategorii wzrosła o blisko 5 proc., jednocześnie nieznacznie niższy niż przed rokiem okazał się wolumen sprzedaży. Liderem pod względem generowanych obrotów jest Savencia, która z topową marką NaTurek odpowiadała za ponad 41 proc. wartości sprzedaży (grudzień 2016 r. – listopad 2017 r.), pozostali gracze na podium to odpowiednio Lactalis z marką Président oraz Hochland. W listopadzie 2017 r. sery pleśniowe w ofercie miało 39 proc. wszystkich sklepów małoformatowych, w których średnio na półce dostępne były mniej więcej cztery różne warianty.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Magdalena Weiss 1536 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }