Ekspozycja alkoholi bez nadinterpretacji przepisów

Nie trzeba zasłaniać marek alkoholi na butelkach stojących na regale wewnątrz sklepu. Według POHiD-u to już nadinterpretacja przepisów.

W niektórych sklepach, w tym franczyzowym należącym do sieci Carrefour Express, na początku roku właściciele zasłonili etykiety butelek alkoholi eksponowanych na regałach. To pokłosie ubiegłorocznego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, który orzekł, że eksponowanie alkoholi w sposób widoczny dla przechodniów jest reklamą tychże alkoholi. - Klienci dziwią się i pytają, skąd takie zmiany, ale kierownictwo uznało, że wobec nowych wymagań prawnych jest to konieczne - powiedziała nam ekspedientka sklepu zlokalizowanego przy ruchliwej ulicy w Warszawie. Teoretycznie przechodzący obok sklepu ludzie (w tym dzieci) mogą wyraźnie zobaczyć marki alkoholu znajdujące się na sklepowej półce.

Jednak przyczyną krakowskiej sprawy była ekspozycja alkoholi w oszklonej witrynie. NSA stwierdził, że eksponowanie w oszklonej witrynie sklepowej - jako oknie wystawowym - znaków towarowych napojów alkoholowych, stanowi reklamę tych napojów w rozumieniu art. 21 ust. 1 pkt 3 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Właściciel wspomnianego sklepu Carrefour Express odsłonił ostatecznie  etykiety alkoholi, podobnie inni detaliści. Sprawa spowodowała, że sposobem eksponowania alkoholi zainteresowali się urzędnicy. M.in. warszawscy. Jeszcze przed końcem 2017 r. wysyłali pisma do detalistów informując ich, że wystawianie napojów alkoholowych w witrynach sklepów jest niezgodne z prawem i że w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości możliwe jest nawet cofnięcie zezwolenia na sprzedaż alkoholu.

Do sprawy odniósł się POHiD. Przypomniał, że Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi dopuszcza reklamę napojów alkoholowych jedynie wówczas, gdy jest ona prowadzona wewnątrz miejsc wskazanych w art. 131 ust. 9 Ustawy, czyli pomieszczeń hurtowni, wydzielonych stoisk lub punktów prowadzących wyłącznie sprzedaż napojów alkoholowych, a także punktów prowadzących sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu. Znaki towarowe napojów alkoholowych nie mogą być widoczne z zewnątrz tych miejsc. I taką interpretację potwierdził wspomniany  wyrok NSA (sygn. akt II GSK 982/17). Idąc tym tokiem rozumowania, - stwierdzają eksperci POHiD-u - umieszczenie butelek z napojami alkoholowymi lub znaków towarowych w witrynach sklepów jest zabronione. Ale sugerowanie przedsiębiorcom takiego przearanżowania witryn (lub ich całkowitego zasłonięcia), aby przez nie w ogóle nie było widać wnętrza sklepu, jest już nadinterpretacją przepisów.

Organizacja odniosła się też do konieczności usunięcia z witryn napojów alkoholowych pod groźbą utraty koncesji. - Jednak zgodnie z Ustawą naruszenie przepisów dotyczących reklamy objęte jest wyłącznie sankcją finansową z art. 452 w wysokości 10 000-500 000 zł, a nie karą wygaszenia udzielonego zezwolenia, więc znowu mamy do czynienia z pewną nadinterpretacją dotyczącą zapisów Ustawy - poinformował nas POHiD.

 

Barbara Mikusińska 715 Artykuły

Współtwórczyni „Handlu”. Od początku jego istnienia, czyli od 1993 r., redaktor naczelna. Globtroterka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }