Mirabelka kusi detalistów i inwestorów

Wielokrotnie propozycje sprzedaży całości firmy, ponad 50 nowych sklepów oraz nowa forma promocji detalicznej - tak podsumowuje ub.r. Wojciech Dziekanowski (na zdjęciu), manager ds. rozwoju franczyzowej sieci Mirabelka.

Sieć Mirabelka zamknęła ub.r. liczbą ponad 450 placówek. Czy ten wynik był dla was satysfakcjonujący?

W 2017 r. zrealizowaliśmy nasze założenia dotyczące liczby dołączających się do nas sklepów. Zaufali nam właściciele prawie 50 nowych sklepów, którzy zdecydowali się rozwijać na rynku detalicznym wspólnie z nami. Wynik ten bardzo nas cieszy. Zamierzamy dalej się rozwijać szukając pola do współpracy z nowymi dla nas partnerami, ale nie zapominając przy tym, że na nasze wsparcie liczą także obecni uczestnicy grupy.

 Jaki jeszcze był dla was ub.r.?

To był rok kontynuacji podjętych działań. Ciągle stawiamy na intensywne i dobrze przemyślane działania promocyjne oraz pomoc w modernizacji sklepów. Efekty potwierdzają słuszność tych działań. W ubiegłym roku wprowadziliśmy również nową dla nas formę promocji detalicznej z wykorzystaniem billboardów. Planujemy ją rozwijać jako sposób komunikacji z konsumentami.

Mirabelka operuje na terenie dwóch województw: mazowieckiego i lubelskiego. Czy planujecie zaistnieć w kolejnych?

Rzeczywiście, zamierzamy poszerzać zakres terytorialny sieci. Prowadzimy w tym zakresie intensywne rozmowy z właścicielami sklepów oraz kluczowymi dostawcami. Jednak więcej na ten temat będę mógł powiedzieć po zakończonych rozmowach na nowym terenie.

 Nad jakimi jeszcze działaniami obecnie pracujecie?

Mirabelka to już duża i silna grupa kupców na lokalnym rynku. Najbliższe miesiące i lata to będzie czas zacieśniania współpracy z właścicielami. Są to fantastyczni, zaangażowani ludzie, którzy chcą rozwijać swoje biznesy. W przygotowaniu mamy kilka projektów służących poprawie komunikacji w ramach grupy.

Jakie widzicie przeszkody w rozwoju takich sieci jak wasza? Czy w ogóle jakieś występują?

Nie widzę obecnie takowych. Zauważamy za to wyraźny trend powrotu klientów do sklepów nazywanych umownie „tradycyjnymi”. W placówkach, które dobrze wykorzystują dostarczane przez nas narzędzia, widać wyraźną poprawę obrotów.

Ostatnio wiele słyszy się o sprzedaży sieci handlowych. Czy Państwu też składano propozycję kupna sieci? A może to Mirabelka myśli o wchłonięciu innej?

Przyznaję, wielokrotnie otrzymywaliśmy propozycje sprzedaży całości firmy lub znaczących w niej udziałów. Nasz projekt nastawiony jest na długotrwałe inwestowanie w rozwój współpracujących z nami sklepów. Wydaje nam się, że jako grupa kupiecka na razie mamy wystarczające narzędzia do kontynuowania dalszego rozwoju. Oczywiście, jesteśmy otwarci na współpracę pomiędzy różnymi podmiotami, w tym sieciami handlowymi i prowadzimy wiele rozmów w tym zakresie.

Myślę, że branża handlowa nie wyczerpała jeszcze formuły współpracy opartej na wspólnym realizowaniu pewnych kluczowych zadań. Na rynku nawet powiązania kapitałowe nie gwarantują efektywnej, bezproblemowej współpracy. Moim zdaniem sieci lokalne zamiast czekać na inwestora powinny podjąć realne rozmowy o współpracy w luźniejszych formułach, ale z jasno sprecyzowanymi celami. Gorąco do tego namawiam.

 Jaka jest kondycja finansowa Mirabelki?

Bardzo dobra, pozwala na rozwój i inwestycje w ważne dla nas projekty.

 Rozmawiała: Katarzyna Pierzchała

Mirabelka to młoda, bo z 5-letnim stażem, sieć określająca się jako franczyza hybrydowa (połączenie twardej z miękką). Decydując się na przystąpienie do niej, detalista zobowiązany jest wdrożyć planogramy i przestrzegać m.in. wymogów określonych indeksów na półkach. Inicjatorami powołania sieci są Antoni i Leszek Przesmyccy, współwłaściciele hurtowni spożywczej Mas-Pol z Siedlec.

 

Katarzyna Pierzchała 1620 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.