Tarczyński chce opuścić giełdę

Producent kabanosów zwołał na 26 lutego 2018 r. nadzwyczajne walne zgromadzenie. Ma ono podjąć decyzję o zdjęciu spółki z giełdy.

W projekcie uchwał przewidzianych na lutowe NWZA znajduje się zapis o zniesieniu dematerializacji akcji spółki, czyli przywróceniu im formy dokumentu, a następnie wycofaniu ich z obrotu na GPW. Chodzi o niemal 8,35 mln akcji zwykłych serii B, C oraz F, stanowiących ponad 73 proc. udziału w kapitale i ponad połowę w głosach.

- Upoważnia się zarząd spółki do wykonania niniejszej uchwały, w szczególności do wystąpienia do Komisji Nadzoru Finansowego [...] z wnioskiem o udzielenie zezwolenia na przywrócenie akcjom formy dokumentu (zniesienie dematerializacji); złożenia wniosku o wycofanie akcji z obrotu na rynku regulowanym (podstawowym) prowadzonym przez GPW - głosi komunikat Tarczyńskiego.

Jednocześnie producent ogłosił wezwanie na 6 mln akcji zwykłych, stanowiących 41,82 proc. głosów na walnym zgromadzeniu. Pośredniczyć w transakcji mają DM PKO BP oraz DM BZ WBK. Cena podana w wezwaniu to 10,50 zł za akcję, czyli tyle, ile akcje Tarczyńskiego kosztowały 11 grudnia. W ciągu dwóch dni po ogłoszeniu wezwania cena rynkowa wzrosła do 11,58 zł. Zapisy na akcje przyjmowane będą od 30 stycznia do 28 lutego 2018 roku. Jeśli wezwanie się powiedzie, Elżbieta i Jacek Tarczyńscy zgromadzą 100 proc. akcji spółki.

Magdalena Weiss 1584 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }