Mała wódka - duży kłopot

Choć tylko 7 proc. Polaków pije ryzykownie, a średnia spożycia alkoholu przez statystycznego Polaka jest niższa niż u Szwedów czy Niemców, większość butelek mocnych alkoholi sprzedawana w małych sklepach to tzw. małpki, spożywane na poczekaniu.

Z danych Centrum Monitorowania Rynku wynika, że aż 7 z 10 wódek kupowanych w małym sklepie to tzw. „małpki”, czyli butelki o pojemności nie przekraczającej 200 ml. Mała wódka może wydawać się niepozorna, jednak to właśnie jej konsumenci mogą mieć całkiem duży problem z alkoholem. Przeprowadzone przez CBOS badania pokazują, że konsumpcja napojów spirytusowych dużo częściej wiąże się ze zjawiskiem picia ryzykownego i szkodliwego niż konsumpcja niskoprocentowych trunków.

Z danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wynika, że zdecydowana większość bo aż 80 proc. Polaków pije umiarkowanie, czyli nie więcej niż 6 litrów alkoholu rocznie. To mniej niż przeciętny Szwed (8,8 litra) czy Niemiec (11,4 litra). Tylko 7 proc. konsumentów spożywa alkohol w sposób problemowy. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) za picie ryzykowne i szkodliwe, czyli takie, które niesie ze sobą zwiększone ryzyko negatywnych konsekwencji, uznaje się regularne spożywanie powyżej 20 g czystego alkoholu dziennie przez kobiety oraz 40 g przez mężczyzn, przy łącznym tygodniowym spożyciu co najmniej 140 g czystego alkoholu w przypadku kobiet oraz 280 g w przypadku mężczyzn.

Wyniki przeprowadzonego przez CBOS badania wskazują, że osoby pijące w sposób problemowy najwięcej alkoholu spożywają w postaci napojów spirytusowych. Napełniając kieliszki mocnym trunkiem osoby pijące ryzykownie konsumują jednorazowo nieco ponad pół litra wódki. Dla porównania, sięgając po piwo wypijają średnio ok. sześciu jego butelek, a po wino – półtorej butelki.
– Badanie pokazało, że ilość alkoholu konsumowanego jednorazowo przez osoby pijące problemowo zależy od rodzaju trunku. Respondenci pijący ryzykownie i szkodliwie sięgając po piwo lub wino przyjmują przeciętnie tylko 60 proc. tej ilości czystego alkoholu, jaką konsumują pijąc wódkę – komentuje wyniki Marcin Herrmann, analityk CBOS.

Osobom pijącym w sposób problemowy zdecydowanie częściej niż statystycznemu Kowalskiemu zdarza się przekroczyć granicę trzeźwości. Z badania wynika, że im trunek bardziej procentowy, tym częściej pijący tracą kontrolę nad ilością przyjmowanego alkoholu. W większości przypadków badani z grupy pijących ryzykownie i szkodliwie, którym zdarzyło się upić, upijali się wódką (57,1 proc.). Rzadziej przesadzali z piwem (27,9 proc.) i winem (13 proc.).

Zdjęcie: Photogenica; Infografika: Browary Polskie

Magdalena Weiss 1003 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.