W 2020 r. Lidl będzie świętował otwarcie 700. placówki

Maksymilian Braniecki, prezes Lidl Polska, zapowiada utrzymanie w 2018 r. tempa 25 otwarć nowych sklepów. Obecnie sieć liczy 629 dyskontów, w wybranych w niedalekiej przyszłości będzie testować kasy samoobsługowe.

Na zdjęciu: Maksymilian Braniecki, prezes Lidl Polska

Rozwój ilościowy nie jest dla nas najważniejszy, choć ten też jest oczywiście bardzo ważny. Uważam jednak, że nie sztuką jest otwarcie nawet kilkunastu sklepów w miesiącu. Sztuką jest takie wyszukanie lokalizacji i wypracowanie oferty, aby były one rentowne – mówi w rozmowie z handelextra.pl Maksymilian Braniecki.

Podtrzymuje przy tym plany dotychczasowego tempa rozwoju sieci, a więc 25 nowych otwarć rocznie. Można więc obliczyć, że w 2020 r. Lidl będzie świętował otwarcie 700. placówki.

Przypomnijmy, 600. sklep operator otworzył jesienią ub.r. w Poznaniu. Obecny rok sieć powinna zakończyć z liczbą 630 placówek, 2018 r. - 655, a 2019 r. - 680. - Tak, to tempo rozwoju jest dla nas optymalne – uważa prezes Lidl Polska.

Pytany, kogo postrzega za główną konkurencję dla Lidla, przyznaje, że wraz z operatorem Biedronek „patrzą sobie na ręce”, ale każda sieć czy sklep są dla Lidla groźni. Nie wyłączając drogerii Rossmann czy sklepów na stacjach paliw.

Prezes Braniecki podkreśla, że dla zarządzanej przez niego sieci najważniejsze jest zadowolenie każdego klienta, bez względu na zasobność portfela. - Nastawiamy się przede wszystkim na wypracowaniu oferty o bardzo wysokiej jakości w rozsądnej cenie oraz ostatnio na rozwój nietypowych usług – tłumaczy.

Informacje o potrzebach klientów dyskonter czerpie m.in. z bezpłatnej infolinii i mediów społecznościowych. Ostatnio odpowiedzią na takie głosy jest wprowadzanie do sklepów podgrzewanych półek na dziale piekarniczym, gdzie do kupienia są m.in. hamburgery. Nowością jest też sprzedaż wycieczek oraz uruchomienie usługi click & collect - platformy do rezerwacji wysokiej jakości win, i ich odbioru w sklepie, o czym pisaliśmy tutaj: http://handelextra.pl/artykuly/204851,winnicalidla-pl-start-3-listopada.

- Myślę, że jeszcze nie raz państwa zaskoczymy – zapowiada Maksymilian Braniecki. Ujawnia przy tym, że już niedługo w wybranych sklepach testowane będą kasy samoobsługowe. - Ich wprowadzenie absolutnie nie wiąże się z naszymi problemami kadrowymi, bo takowe praktycznie u nas nie występują - tłumaczy. - Jesteśmy w tak komfortowej sytuacji dzięki oferowanej przez nas płacy oraz szerokiemu wsparciu socjalnemu. Ostatnio wprowadziliśmy karty Multisport. Przyjęcie ich przez pracowników było dla nas niemałym zaskoczeniem – dodaje.

Testowanie kas samoobsługowych wynika więc z oczekiwań klientów oraz rozwoju technologii. - Dzisiaj są takie czasy, że trzeba być elastycznym – mówi prezes Braniecki, który jak na razie wyklucza wprowadzenie w najbliższej przyszłości w Lidlach usługi self-scanning. - Wydaje mi się, że upowszechnienie tego rozwiązania w Polsce jest pieśnią dalekiej przyszłości – uważa Braniecki.

Pytany o handel w niedziele odpowiada, że najlepiej, aby regulatorzy traktowali wszystkich jednakowo. Zresztą niedzielna sprzedaż w Lidlu nie należy do najwyższych w tygodniu, w tym przypadku prym wiedzie poniedziałek.

Katarzyna Pierzchała 2371 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }