Dobre opakowanie ma znaczenie

Gdyby wziąć pod uwagę wyłącznie ochronę środowiska, wybór produktu w opakowaniu kartonowym powinien być tak samo oczywisty jak np. oszczędzanie wody. Mitem jest bowiem, że dla ekosystemu byłoby lepiej, aby żywność nie miała opakowań wcale.

Każdego dnia Europejczycy kupują ponad 500 mln płynnych produktów spożywczych: mleka, soków, wody, napojów, piwa czy jogurtów, co w skali roku oznacza ponad 182 mld zużytych opakowań. Według analiz Polskiej Izby Opakowań (PIO) wartość rynku opakowań dóbr szybkozbywalnych w naszym kraju w ograniczeniu do artykułów spożywczych i napojów wyniosła w 2016 r. 5,7 mld euro (przyjmując przelicznik 1 euro = 4,2 zł).
– W opakowaniach żywności i napojów dominują tworzywa sztuczne, które stanowią ok. 45 proc. rynku. Obserwujemy rosnący udział opakowań z tworzyw sztucznych oraz z papieru i tektury, a malejący ze szkła i z metalu – mówi Wacław Wasiak, dyrektor Polskiej Izby Opakowań. 
 
Od szklanej butelki do kartonu
Ewolucję rynku opakowań najlepiej widać na przykładzie produktów mleczarskich. Jeszcze w latach 40. XX w. mleko kupowano w ilościach hurtowych tylko w specjalnych sklepach mlecznych. Klienci przynosili własne butelki, często z oddzielnym pojemnikiem na śmietanę. W sklepach mleko przechowywano w dużych stalowych bańkach chłodzonych za pomocą lodu. Ponieważ lodówki nie były powszechne, klienci musieli odwiedzać te sklepy właściwie codziennie. Było to czasochłonne zajęcie, przypadające w udziale zwykle kobietom. W tamtym czasie często zdarzało się, że mleko kwaśniało i było wylewane. Stopniowo wprowadzono więc litrowe, szklane butelki, które klienci mogli zabierać ze sobą do domu. Były one jednak ciężkie i niewygodne w noszeniu, a mleko miało krótki okres przydatności. Butelki zamykano papierowymi zatyczkami, nie do końca higienicznymi. Dopiero kiedy wymyślono miękkie kapsle z folii aluminiowej, zaczęto sprzedawać mleko w zwykłych sklepach spożywczych.

Ogromną zmianą było wprowadzenie opakowań kartonowych w latach 50. XX w. przez firmę Tetra Pak. Karton był znacznie lżejszy od szklanych butelek, a opakowania zarówno praktyczne, jak i higieniczne. Z powodów technicznych pierwsze opakowania miały kształt czworościanu przypominającego piramidę. W latach 60. XX w. firma Tetra Pak opracowała Tetra Brik, opakowanie w kształcie prostopadłościanu, co w znacznym stopniu ułatwiało magazynowanie.

Oferta produktów mlecznych poszerzała się, spełniając różne potrzeby konsumentów. Do Polski rewolucja ta dotarła nieco później. Jeszcze w latach 80. minionego wieku to udział opakowań szklanych w kategorii mleka był dominujący, a mleko w butelkach szklanych przynoszono konsumentom rano na wycieraczkę. Jednak wraz z rozwojem bazy surowcowej, technologii wytwarzania opakowań z innych materiałów, a także zmianami w modelu rynku i stylu życia również w Polsce opakowania ze szkła zaczęły być zastępowane przez inne, w tym opakowania kartonowe.

Zmieniały się też ich zamknięcia, dlatego współcześnie większość kartonów z mlekiem ma nakrętki. Jest to rozwiązanie bardziej higieniczne, bezpieczne i ułatwiające transport produktu nawet po otwarciu. Dostępne są już nawet nakrętki z materiałów pochodzenia organicznego, czyli bioetanolu pochodzącego z trzciny cukrowej. 

– Mleko i wyroby mleczarskie to szczególna kategoria spożywcza wrażliwa zarówno na warunki przechowywania i transportu, jak i upływ czasu – mówi Ewa Gromadzka, kierownik marketingu SM Mlekpol. Zaznacza, że opakowanie musi być bezpieczne (a więc chronić produkt przed czynnikami z zewnątrz), jak i funkcjonalne (poręczne dla konsumenta). – Kartony np. mleka Łaciate wyposażone są w zakrętki, co jeszcze zdecydowanie ułatwia serwowanie, ale i przechowanie w lodówce – podaje Ewa Gromadzka. Do potrzeb konsumentów dostosowane są też wielkości opakowań mleka. – Mamy więc klasyczne litrowe kartony, są też te 500-ml – do szybszego zużycia, dla mniejszych gospodarstw domowych. Mleko smakowe i zagęszczone nalewamy do wygodnych 250-ml kartoników – zaznacza Ewa Gromadzka.
 
Bezpieczna alternatywa
Opakowania kartonowe coraz częściej wybierane są też ze względu na swój wymiar ekologiczny. Trend ten widać między innymi w kategorii mleka roślinnego, po które sięgają już nie tylko weganie, ale także osoby poszukujące nowych smaków czy po prostu alternatywy dla produktów zwierzęcych. Kantar Worldpanel podaje, że na świecie głównym zamiennikiem mleka pochodzącego od krowy jest mleko z soi, choć jego udział w sprzedaży mleka roślinnego produktów spada – z 65 proc. w 2012 r. do 40 proc. w roku 2016. W zamian konsumenci coraz częściej sięgają po mleko z orzechów, ryżu, kokosa czy po prostu bez laktozy. Nieco inaczej jest w Polsce. Soja dopiero zyskuje zwolenników, dlatego rośnie zarówno sprzedaż mleka sojowego, jak i mleka z innych produktów (ryżu, orzechów, ziaren).

Z danych firmy Euromonitor udostępnionych przez Tetra Pak wynika, że w 2010 r. sprzedaż mleka sojowego w naszym kraju wynosiła 5 mln l, a mleka z innych produktów roślinnych – 0,6 mln l. W 2016 r. było to odpowiednio: 8,8 mln l oraz 1,5 mln l, co oznacza, że rynek alternatywnych produktów mleczarskich rośnie w obu segmentach. O potencjale rynku niech świadczy to, że francuski Danone, największy producent tradycyjnych jogurtów na świecie, w 2016 r. kupił amerykańską firmę WhiteWave Foods (WWF) specjalizującą się w produkcji napojów mlecznych, ale bazujących na roślinach, jak mleko sojowe właśnie.

Do najbardziej znanych w Stanach Zjednoczonych marek tego producenta należy między innymi znana również w Polsce marka Alpro. Wyjaśniając cel akwizycji (za 12,5 mld dol.), Danone tłumaczył, że WWF jest najszybciej rozwijającym się producentem spożywczym w Stanach Zjednoczonych, który od 2012 r. podwoił obrót. Zresztą to właśnie USA, ale też Chiny, Tajlandia, Wietnam i Japonia odnotowują najwyższą sprzedaż napojów sojowych.

Bez wątpienia soja jest już jednak znana na całym świecie, a to dzięki swoim właściwościom. Uważana za kompletną żywność – zawiera białko, węglowodany i tłuszcz, a także zestaw witamin i minerałów, jest w stanie zastąpić nie tylko tradycyjne produkty mleczne, ale i mięsne (stosunek białka jest porównywalny do zwierzęcego). 

– W kategorii mleka roślinnego to karton jest zdecydowanie najczęściej wybieranym przez producentów opakowaniem – mówi Małgorzata Gromek, menedżer komunikacji Tetra Pak. – Konsumenci, którzy decydują się na tę alternatywę dla produktów mlecznych, często mają również dużą wiedzę związaną z żywieniem i tym, jak nasze codzienne wybory wpływają na otoczenie. Dla nich karton jest wyjściem nie tylko ekologicznym i naturalnym, ale też rozwiązaniem, które najlepiej chroni produkt – podkreśla. Tłumaczy, że mleka roślinne często są wzbogacane np. w witaminy D i B12 oraz w wapń, a te składniki wymagają ochrony przed światłem – karton świetnie spełnia tę funkcję. – Warto wspomnieć, że kartony Tetra Pak to opakowania wielowarstwowe, a każdy użyty do ich produkcji materiał pełni ważną funkcję – dzięki zastosowaniu warstwy aluminium, cieńszej niż ludzki włos, opakowanie kartonowe Tetra Pak zapewnia żywności pełną ochronę przed wpływem promieniowania UV – mówi Małgorzata Gromek. I dodaje, że karton nie tylko chroni żywność, ale dzięki możliwości pełnego zadruku powierzchni opakowania pozwala na poinformowanie konsumentów przez producenta o zaletach wyboru takiego napoju. 
 
Ekologia w cenie
– Z punktu widzenia środowiska wybór produktu w opakowaniu kartonowym powinien być tak samo oczywisty jak np. oszczędzanie energii czy korzystanie z komunikacji miejskiej. To jedna z najrozsądniejszych opcji, ale mimo to dla większości konsumentów wciąż jeszcze nie najbardziej oczywisty wybór – zauważa Kinga Sieradzon, dyrektor generalna Tetra Pak. – 60 proc. konsumentów nadal twierdzi, że szklane opakowanie jest bardziej ekologiczne niż kartonowe. Co druga osoba uważa, że dla ochrony środowiska najlepiej byłoby, gdyby żywność nie miała opakowań wcale – dodaje. Podkreśla, że to ważne, aby nie zużywać na opakowania więcej materiałów, niż to konieczne. – Ale środowisko byłoby bardziej obciążone, gdybyśmy w ogóle nie stosowali opakowań, bo marnowalibyśmy wówczas więcej jedzenia – tłumaczy. – To marnowanie żywności ma większy wpływ na środowisko niż funkcjonalne opakowania. Co roku w UE marnowanych jest 88 mln ton żywności. Szacowane koszty tej straty to 143 mld euro. Gdybyśmy kupowali jedzenie w hurcie, tak jak robiono w przeszłości, żywność ulegałaby zepsuciu i jedynie pogorszylibyśmy problem – mówi Kinga Sieradzon.

Wiele wskazuje na to, że wzrasta świadomość środowiskowa. W badaniu zamówionym przez Tetra Pak w 2017 r. prawie czterech na dziesięciu badanych deklaruje, że „dba o środowisko”. Takie odpowiedzi najczęściej były udzielane przez osoby wykształcone obydwu płci oraz mieszkańców dużych miast. Oczywiste jest zatem, że w przyszłości w produkcji opakowań trzeba będzie coraz rozsądniej wykorzystywać zasoby naturalne. Wymogi dotyczące środowiska będą wzrastać, począwszy od zdatności opakowania do recyklingu, poprzez wpływ opakowania wraz z produktem na środowisko, aż do oddziaływania całego cyklu życia produktu.

Ilona Mrozowska 4592 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.