Producenci warzą piwo z polskiego chmielu

Producenci piwa zrzeszeni w Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie szacują, że rocznie wykorzystują ponad 200 tys. ton surowców pochodzących od lokalnych dostawców, przeznaczając na ich zakup ok. 380 mln zł.

Według danych The Brewers of Europe uprawa chmielu i browarnych odmian zbóż zapewnia pracę 40 tysiącom polskich rolników - pisze Bartłomiej Morzycki, od 1 września nowy dyrektor generalny Związku.

Z roczną produkcją na poziomie nieco ponad 40 mln hl Polska jest trzecim największym producentem piwa na Starym Kontynencie oraz trzecim największym – po Niemczech i Wielkiej Brytanii – jego konsumentem. Szacunkowo tylko dwa piwa z każdych stu wypijanych nad Wisłą pochodzą z importu. Zatem większość (98 proc.) chmielowego trunku, który trafiła do koszyków polskich konsumentów, to piwo uwarzone przez polskie browary. Do jego produkcji wykorzystywane są w dużej mierze surowce z krajowych upraw.

- Jeśli przyjąć, że statystyczna polska wieś liczy sobie niecałe 300 mieszkańców, to produkcja surowców niezbędnych do warzenia piwa daje zatrudnienie mniej więcej 140 wsiom w kraju - szacują Browary Polskie. Do największych rolniczych beneficjentów przemysłu piwowarskiego w Polsce należą Lubelszczyzna, Wielkopolska, Kujawy, Pomorze oraz Dolny Śląsk. Lubelszczyzna i Wielkopolska, które czerpią korzyści ze sprzedaży uprawianego tam chmielu, a Kujawy, Pomorze Gdańskie oraz Dolny Śląsk – jęczmienia browarnego, z którego powstaje słód.

Według danych Światowej Organizacji Producentów Chmielu w ubiegłym roku Polska była trzecim, po Niemczech i Czechach, producentem chmielu w Europie oraz piątym na świecie. Na polskich plantacjach chmielu dominują odmiany goryczkowe (57 proc.), ale od kilku lat sukcesywnie zwiększa się obszar upraw oraz zbiory odmian aromatycznych tego surowca. Rozwija się też, na razie na niewielką skalę, uprawa historycznych gatunków chmielu.

– Zainteresowanie odmianami aromatycznymi chmielu i sięganie po historyczne jego gatunki to odpowiedź na potrzeby piwnego rynku, którego dynamicznie rozwijającym się segmentem są piwne specjalności. Do ich warzenia wykorzystywane są często oryginalne składniki i dodatki, które nadają piwu określony charakter. Eksperymentując z różnymi odmianami chmielu piwowarzy potrafią wzbogacić aromat piwa o nuty cytrusów, owoców tropikalnych, ziołowe, a nawet korzenne – mówi Bartłomiej Morzycki.

Szacuje się, że w całym łańcuchu dostaw przemysł piwowarski generuje 200 tys. miejsc pracy. Najwięcej, bo aż 80 tysięcy etatów przypada na dostawców surowców i usług. Piwo odgrywa także ogromną rolę w powstawaniu i utrzymaniu miejsc pracy w sektorach zajmujących się jego sprzedażą, to jest w handlu i gastronomii. Wg danych Nielsen polscy konsumenci są mocno przywiązani do kupowania swojego ulubionego trunku w sklepach małoformatowych. Za ich pośrednictwem do konsumenta trafiają aż dwa z każdych trzech sprzedanych piw. Piwo odpowiada za jedną czwartą wartości obrotów tego rodzaju placówek, a w całym handlu detalicznym daje pracę ponad 46 tysiącom osób. Liczba etatów związanych ze sprzedażą piwa w sektorze HoReCa (hotele, restauracje, catering) szacowana jest natomiast na 64 tysiące.

 Zdjęcie: Photogenica

Magdalena Weiss 3268 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.