Skandal z jajami - ciąg dalszy

Unijny komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności Vytenis Andriukaitis chce, by doszło do spotkania przedstawicieli państw członkowskich, których dotyczy skandal z jajami skażonymi fipronilem, podał PAP.

Data spotkania nie jest jeszcze ustalona, ale miałoby do niego dość jak tylko znane będą wszystkie fakty dotyczące skażenia jaj fipronilem. Komisarz rozmawiał już z odpowiednimi ministrami z krajów, które są w centrum tej afery, czyli Belgii i Holandii, a także Niemiec.

Afera ze skażonymi jajkami wybuchła ok. 20 lipca w Belgii i Holandii i zatacza coraz szersze kręgi. Około 10 mln jajek mogło trafić do obrotu w Niemczech. Część sklepów za Odrą wycofuje jajka pochodzące z Holandii, a sieć Aldi zdecydowała się na całkowite opróżnienie półek z jajkami bez względu na kraj pochodzenia.

W lipcu holenderska inspekcja stwierdziła obecność fipronilu w dostępnych na rynku jajkach. W efekcie zamknięto ok. 150 ferm drobiu, a Holendrzy ogłosili listę kodów, którymi oznaczone są skażone jajka. Fipronil może uszkodzić nerki, wątrobę i gruczoły chłonne. Podobno nie jest groźny dla dorosłych osób, jednak w przypadku dzieci zjedzenie dwóch jajek dziennie może być zagrożeniem.

Skażone jajka znalazły się na rynkach holenderskim, belgijskim i niemieckim. Od czasu wykrycia skażenia ok. 20 lipca wycofano z tych trzech rynków miliony jajek. Niemieckie media piszą o 10 milionach skażonych jajek przywiezionych do kraju głównie z Holandii, ale także Belgii. Tymczasem wyszło na jaw, że belgijskie władze wiedziały o możliwym skażeniu już na początku czerwca, jednak nie poinformowały opinii publicznej, tylko prokuraturę ze względu na podejrzenie oszustwa.

W sierpniu rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego potwierdził, że partia jaj, które mogły być skażone fipronilem, trafiła również do Polski.

Z informacji otrzymanych poprzez System Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności i Paszach (RASFF) wynika, że partia potencjalnie zanieczyszczonych fipronilem obranych ze skorupki jaj ugotowanych na twardo została dostarczona do odbiorców na terenie trzech województw: kujawsko-pomorskiego, mazowieckiego, wielkopolskiego.

Jaja w liczbie ok. 40 tys. sztuk zostaną zutylizowane lub zwrócone do niemieckiego dostawcy, żadne nie trafiło do konsumentów.

Ilona Mrozowska 4263 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.