Bieg przez płotki, czyli historia zakazów w handlu

1 listopada 2007 r. był pierwszym dniem, w którym sklepy objęte nowymi przepisami musiały być zamknięte. Od tego czasu ograniczań w handlu przybywa.

Sieci handlowe nie pracują w święta, takie jak dzień Wszystkich Świętych właśnie, od jesieni 2007 r.

Przed tym okresem Polacy zachłyśnięci odgrywającymi się na ich oczach wielkimi przemianami społeczno-gospodarczymi, korzystali z uroków nieograniczonego handlu. Nowe sklepy rosły jak grzyby po deszczu, a sprzedaż – zwłaszcza w przypadku dużych sieci – trwała do późnych godzin wieczornych, włączając w to wszystkie świątecznie dni.

W końcu jednak związki zawodowe pracowników sieci zbuntowały się i zaczęły mobbować zmiany. Udało im się. Zakaz handlu w wybrane święta wszedł w życie 26 października 2007 r. po wielomiesięcznej debacie.

Pierwszym dniem, w którym sklepy objęte nowymi przepisami musiały być zamknięte, był 1 listopada (Wszystkich Świętych). Od początku zakaz nie obejmował tych placówek, które nie zatrudniały pracowników, co oznacza, że właściciel lub współwłaściciel mógł i nadal może stanąć za ladą swojego sklepu. Zakaz nie dotyczy także aptek oraz stacji paliw - zaliczane są one do placówek usługowych, wykonujących prace konieczne ze względu na ich „użyteczność społeczną i codzienne potrzeby ludności”.

W 2007 r. zakaz handlu w święta dotyczył: 1 stycznia (Nowy Rok), dwóch dni Wielkiej Nocy, 1 i 3 maja (Święto Pracy i Święto Konstytucji), Zielonych Świątek (ruchome, zależne od Wielkanocy), Boże Ciało (ruchome), 15 sierpnia (Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny), 1 listopada (Wszystkich Świętych), 11 listopada (Narodowe Święto Niepodległości) oraz 25 i 26 grudnia (Boże Narodzenie).

Sporo kontrowersji budził zwłaszcza zakaz handlu 1 maja, gdyż - jak zwracali uwagę przedstawiciele największych sieci - pod względem dokonywania zakupów dzień ten zawsze cieszył się ogromną popularnością wśród klientów. Z kolei eksperci zrzeszeni w organizacjach pracodawców grzmieli, że w efekcie zakazu handlu w święta zostanie zlikwidowanych wiele miejsc pracy. Fatalistyczne wizje zakładały redukcję nawet 27 tys. etatów lub wzrostu samozatrudnienia (regulacja ani wtedy ani obecnie nie nakazywała bowiem zamykania sklepów, a jedynie zatrudniania w tych dniach na umowę o pracę).

Protesty nie pomogły, ustawa weszła w życie, a jesienią 2010 r. do dni ustawowo wolnych Sejm dorzucił jeszcze Święto Trzech Króli, obchodzone 6 stycznia. W tym przypadku jednak równocześnie odebrano pracującym Polakom możliwość odzyskania dodatkowego dnia wolnego za święto przypadające w sobotę. Tym samym wyliczono, że w okresie od 2011 do 2020 r. Święto Trzech Króli przyniesie aż 9 dni wolnych, ale zniesienie możliwości odzyskania dni wolnych przypadających w sobotę w tym samym okresie, zwróci gospodarce 8 dni roboczych.

Po latach wiadomo, że zamknięcie największych placówek handlowych w święta nie przyniosło przewidywanych redukcji zatrudnienia (sieci jedynie przeorganizowały system pracy). Konsumenci też szybko przyzwyczaili się do nowych zasad, a przed dniami ustawowo wolnymi od pracy – robią po prostu większe zakupy. Na zakazie zyskały małe, lokalne placówki, które w tych dniach mogą normalnie funkcjonować pod warunkiem, że za ladą stanie właściciel lub, co pokazuje praktyka, członkowie ich rodzin.

W grudniu 2016 r. w handlu doszły kolejne ograniczenia, tyle że przyjęte dobrowolnie przez właścicieli sieci. Tym razem związkowcy wywalczyli, aby w Wigilię sklepy były czynne tylko do godz. 14.00. To efekt głośnej akcji „Nie przehandluj pierwszej gwiazdki”, która powstała z myślą o tych kasjerkach i kasjerach, którzy 24 grudnia pracowali nawet do godz. 21.00. W praktyce uniemożliwiało im to zjedzenie wigilijnej kolacji z rodziną. Również w Sylwestra sieci dobrowolnie zaczęły zamykać sklepy najpóźniej w godzinach 16.00-18.00 (wcześniej też o 21.00).

Natomiast projekty ustaw wprowadzające całkowity zakaz pracy w placówkach handlowych w każdą niedzielę pojawiły się w Polsce po raz pierwszy w 2013 r. Oba – obywatelski i poselski – w 2014 r. Sejm odrzucił większością głosów. Jesienią 2016 r. ruszyła jednak druga batalia w tej sprawie, tym razem jako inicjatywa obywatelska autorstwa Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, w którego skład wchodziły m.in. NSZZ „Solidarność”.

Po burzliwych naradach, konsultacjach i dyskusjach (często odbywających się w sejmie do późnych godzin nocnych) 30 stycznia 2018 r. prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę ograniczającą handel w niedziele. Przepisy weszły w życie w marcu 2018 r. Zgodnie z nimi w każdym miesiącu 2018 r. były dwie niedziele handlowe – pierwsza i ostatnia (z wyjątkiem grudnia).

Od 1 stycznia 2019 r. sklepy mogą pracować tylko w jedną niedzielę w miesiącu - ostatnią (poza grudniem, w którym są trzy handlowe niedziele). Od 2020 r. wolne od zakazu handlu będą tylko dwie niedziele przed świętami Bożego Narodzenia, jedna przed Wielkanocą i cztery dodatkowo – ostatnie niedziele: stycznia, kwietnia, czerwca oraz sierpnia.

Zdjęcie: Photogenica

 

Ilona Mrozowska 3317 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }