Z duchem czasu

Owoce i warzywa to temat rzeka. Wszyscy wiedzą, że należy je spożywać, ale z praktyką bywa różnie. Przybywa jednak nowych technologii, dzięki którym produkty te można spożywać w formie wygodnej i zdrowej przekąski między posiłkami.

W Polsce od kilku lat prowadzone są akcje, które mają nieustannie przypominać, edukować oraz propagować zdrowe postawy żywieniowe wśród różnych grup społecznych. Działania takie podejmowane są zarówno przez agencje rządowe, jak i stowarzyszenia producentów różnych branż. „Zboże smakuje i inspiruje”, „5 porcji warzyw, owoców lub soku”, „Owoce i warzywa w szkole” – to hasła niektórych z nich.
Akcje te zaczynają przynosić efekty. Po obserwowanym spadku spożycia warzyw i owoców od 2002 r. w Polsce odnotowano ostatnio wzrost konsumpcji owoców i ich przetworów – z 41,88 kg na osobę w sezonie 2013/14 do 43,50 kg w latach 2014/15. Podobnie wzrosło spożycie warzyw i ich przetworów – z 58,74 kg per capita w sezonie 2013/14 do 59,10 kg w latach 2014/15 (badanie KUPS wykonane przez Millward Brown, luty 2015, CATI, matki dzieci w wieku 3-12 lat, odpowiedzialne w gospodarstwie domowym za dobór składników posiłków).
– Są to wzrosty, które cieszą, jednak wciąż daleko nam do pełnej realizacji zaleceń ekspertów w tej kwestii. Szczególnie jednak niepokoi brak stosowania zasad zdrowego żywienia wśród matek, które kształtują nawyki żywieniowe przyszłych pokoleń, i to mimo że zdają sobie sprawę z negatywnych konsekwencji nieprawidłowego odżywiania – mówi prof. Krystyna Gutkowska, dziekan Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW. Przypomina, że aby cieszyć się dobrym zdrowiem, należy spożywać minimum 400 g owoców lub warzyw każdego dnia w 5 porcjach, z czego jedną (ok. 200 ml) może stanowić szklanka soku.
Na nic jednak 5 porcji warzyw i owoców dziennie, jeśli między każdym posiłkiem sięgniemy po przekąskę. A z różnych badań wynika, że większość Polaków przyznaje się do podjadania – najczęściej czekoladek, chipsów, paluszków, ciastek czy słonych orzeszków. Przybywa jednak producentów, choćby bakalii, którzy przekonują do zdrowszych przekąsek. W tej kategorii pojawiają się bakalie na wagę i specjalne, impulsowe opakowania, które zawierają bakaliowe mieszanki. Trend prozdrowotny sprawia, że już połowa bakalii i suszonych owoców w Polsce konsumowana jest jako przekąska.
Coraz większą popularnością cieszą się też suszone owoce i warzywa. Przykładem są produkty spółki z Kalisza Crispy Natural, która oferuje przekąski suszone pod tą samą marką w technologii mikrofalowo-próżniowej. Oparta jest na wykorzystaniu niskiej temperatury suszenia, dzięki czemu – według producenta – produkty zachowują większość naturalnie występujących w warzywach i owocach substancji odżywczych, m.in. witaminę C, błonnik, wapń, potas czy krzem. Wśród gamy produktów dostępne są m.in.: suszone jabłko, ananas czy brzoskwinia. Pod marką Crispy Natural oferowane są także suszone warzywa, takie jak: pomidor, burak czy marchew.

Przekąski
po nowemu
Jeszcze dalej poszedł polski producent – firma Celiko – specjalizująca się w produkcji szeroko pojętych koncentratów spożywczych oraz tzw. zdrowych dodatków do żywności: liofilizatów, proszków owocowych i warzywnych, pylistych i granulowanych oraz batonów Frupp. Te ostatnie to liofilizowane batony w różnych smakach, bez dodatku tłuszczu i cukru. – Batony te spotkały się z bardzo ciepłym i życzliwym przyjęciem. Być może dlatego, że nie ma takiego produktu na rynku, a ponadto są naprawdę smaczne. Obecne właściwie w każdym kanale dystrybucji – mówi Renata Kosicka, główny technolog w Celiko. Zaznacza, że liofilizacja, czyli suszenie sublimacyjne, jest uznawane za najbardziej zachowawczą metodę suszenia. – Otrzymany susz ma znacznie wyższą jakość pod względem zawartości składników odżywczych oraz walorów smakowych niż w przypadku innych metod suszenia – przekonuje Renata Kosicka.
Firma Celiko uruchomiła liofilizację w 1998 r. Specjalizuje się w suszeniu owoców i warzyw w postaci całej oraz rozdrobnionej. Teraz Celiko wprowadza do sprzedaży owoce i warzywa Frupp, bez dodatku innych surowców oraz substancji dodatkowych – barwników czy konserwantów. – Owoce i warzywa Frupp są zapakowane w wygodne do zamykania i otwierania jednoporcjowe opakowanie o masie netto 15 g. Wydaje się niewiele, ale należy pamiętać, że do otrzymania liofilizatu używa się ok. 10 razy więcej surowca, czyli w naszym przypadku świeżych owoców i warzyw – tłumaczy Reneta Kosicka.
Podkreśla, że owoce i warzywa Frupp nadają się do bezpośredniego spożycia. Można je stosować jako dodatek do jogurtów, musli, koktajli, napojów, deserów, ciast oraz sałatek. Obecnie firma proponuje konsumentom liofilizowane: truskawkę w plastrach, borówkę amerykańską, ananasa w plastrach oraz ziarno słodkiej kukurydzy. W ramach wsparcia sprzedaży Celiko planuje reklamy w prasie, działania w punktach sprzedaży (degustacje), a także konkursy oraz wspieranie lokalnych wydarzeń związanych ze zdrowym trybem życia.
Renata Kosicka podkreśla także, że od początku Celiko stawia przed sobą wyzwania. Firma funkcjonuje od 35 lat i działalność rozpoczęła od trudnej produkcji żywności bezglutenowej dla osób chorych na celiakię oraz z nietolerancją glutenu. Potem było pierwsze w Polsce uruchomienie linii koncentratów napojów granulowanych i instantyzowanych.
Ilona Mrozowska

Liofilizacja. Z czym to się je?
Proces liofilizacji jest metodą suszenia, która wykorzystuje sublimację, czyli przemianę fazową pozwalającą na bezpośrednie przejście wody ze stanu stałego (w wyniku zamrożenia) do stanu gazu z pominięciem stanu ciekłego. Surowiec suszy się w bardzo niskich temperaturach, pod ciśnieniem. Eliminuje to szkodliwe działania wysokich temperatur na strukturę oraz składniki odżywcze zawarte w owocach i warzywach. Po raz pierwszy liofilizację do żywności wykorzystano w latach 60. w Stanach Zjednoczonych do przygotowania żywności dla kosmonautów. W miarę rozwoju techniki i jej unowocześniania, a co za tym idzie – obniżenia kosztów produkcji zaczęto tą techniką przygotowywać żywność dla alpinistów, himalaistów, żeglarzy i żołnierzy, osób uprawiających sporty ekstremalne.

Ilona Mrozowska 3438 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }