Wodoodporne i w sprayu

Sezon letni w Polsce jest krótki i kapryśny, a wybór kosmetyków do pielęgnacji słonecznej - olbrzymi. Mimo to ich sprzedaż rośnie.

Jak wskazuje Cederroth Polska, powołując się na dane Nielsena, w 2015 r. handel sprzedał w naszym kraju 9,3 mln sztuk kosmetyków do opalania za kwotę 128 mln zł. To odpowiednio o 6 i 11 proc. więcej niż rok wcześniej. – Takie dane świadczą o coraz większej świadomości Polaków w zakresie szkodliwego działania promieniowania słonecznego i konieczności ochrony – mówi Paulina Pucher, brand manager Soraya w Cederroth Polska. Zastrzega, że nie oznacza to wcale, iż konsumenci nie chcą się opalać. Chcą, ale w bezpieczny sposób.
Rynek kosmetyków do pielęgnacji słonecznej, jak podaje Cederroth Polska, dzieli się na trzy kategorie: do opalania (te kosmetyki stanowią najwięcej, bo ok. 77 proc. wartości rynku), po opalaniu (ok. 11 proc.) i samoopalacze (12 proc.). Najdynamiczniej rośnie kategoria samoopalaczy (17 proc. r./r.) oraz kosmetyków do opalania (12 proc. r./r.).
Rynek można podzielić też ze względu na grupę docelową. Są więc kosmetyki dla całej rodziny (realizują największą część sprzedaży), stricte dla kobiet (specjalistyczne, które zwykle mają też funkcje np. wyszczuplające czy antycellulitowe) oraz dla dzieci. – W 2015 r. kosmetyki dla dzieci wykazały prawie dwukrotnie szybszy wzrost sprzedaży niż preparaty dla dorosłych. Rodzice są coraz bardziej świadomi szkodliwości wpływu promieniowania słonecznego na skórę dziecka – podkreśla Agnieszka Kobylińska, brand management specialist Nivea Polska.
W kolejnym podziale kryterium są filtry – tu jednak mowa o preparatach stosowanych wyłącznie podczas opalania. Producenci zgodnie twierdzą, że ponieważ lato nad Wisłą jest krótkie i wyjątkowo kapryśne, nie królują u nas produkty z wysokimi filtrami. – W sprzedaży dominują więc te o niskiej ochronie typu SPF 6 lub 10, a nawet produkty przyspieszające opalanie – przyznaje Izabela Łopińska, dyrektor rozwoju oferty produktowej Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona. Do ubiegłego roku rosła popularność kosmetyków z wyższymi filtrami, nawet tych SPF 50, ale kupowane one były zwykle na wojaże zagraniczne. W tym sezonie, w związku z rosnącym zagrożeniem terrorystycznym w popularnych wśród Polaków kurortach usytuowanych w Turcji, Tunezji i Egipcie, zainteresowanie wysokimi filtrami znów może osłabnąć. Eksperci prognozują bowiem, że większość Polaków zdecyduje się na wypoczynek na terenie kraju.  
Są jednak producenci, w których portfolio najlepiej sprzedają się produkty o faktorach SPF 30, rośnie także sprzedaż kosmetyków SPF 50 i SPF 50+. Tak jest w przypadku marki Soraya. – Co do formy aplikacji nadal triumfy święcą olejki, mgiełki i spraye. W ostatnim sezonie pojawiło się także sporo produktów w aerozolu – mówi Paulina Pucher. Marka Soraya jest obecna we wszystkich trzech kategoriach rynku kosmetyków słonecznych. – W kategorii produktów do opalania jest wciąż na podium, a w kategorii kosmetyków po opalaniu od lat jest liderem. Samoopalacze to najmniejsza część portfolio marki, ale warto podkreślić, że pierwsze tego typu polskie kosmetyki stworzyła właśnie Soraya – dodaje Paulina Pucher.
 
Wygodne w aplikacji
Ziaja oferuje 16 produktów słonecznych z serii Sopot sun, trzy z serii Ziajka (SPF 25, 30, 50+) oraz trzy kremy do twarzy Ziaja Med z kuracji ochronnej UVA+UVB z SPF 50+. W 2016 r. firma rozszerza serię Sopot Sun o dwa nowe produkty – mleczka w sprayu SPF 30 oraz SPF 50+. – To lekkie, wodoodporne preparaty, wygodne w aplikacji – podkreśla Joanna Kowalczuk, kierownik marketingu Ziaja.
Z portfolio Laboratorium Kosmetycznego Dr Irena Eris na sklepowej półce nie powinno zabraknąć Olejku SPF 30 – połączenia wysokiej ochrony i lubionej przez Polaków formy olejku, oraz Kids SPF 30 – na suchą i mokrą skórę.
W przypadku Farmony linia słoneczna Sun Balance to przede wszystkim oferta produktów chroniących przed słońcem – od bardzo niskiej do bardzo wysokiej ochrony. Nie mogło zabraknąć produktów łagodzących, kojących skutek nadmiernej opalenizny. Nowość Sun Balance Mgiełka kojąco-regenerująca S.O.S. po opalaniu ma przynieść ulgę nawet najbardziej wrażliwej skórze. Z myślą o dzieciach Farmona poleca zakup Wodoodpornego mleczka do opalania SPF 50 dla dzieci 3+ z linii Sun Balance. Do każdego produktu dołączane są bańki mydlane.
Bielenda oferuje mleczka do opalania z trzema rodzajami filtrów, dwufazowy przyspieszacz do opalania, olejki do opalania z filtrami, a także kosmetyki po opalaniu, jak Nawilżająco-łagodzący balsam po opalaniu SOS. – Mamy także szeroką gamę kosmetyków brązujących – masło Golden Oils, pianki Magic Bronze czy Argan Bronzer, arganowy koncentrat brązujący do twarzy – mówi Magdalena Koćwin, brand manager Bielenda Kosmetyki Naturalne. – Sezon na opalanie powoli się rozpoczyna, ale możemy określić już jedne z najlepiej sprzedających się produktów do opalania z naszej nowej linii Bikini. Jest to kokosowe mleczko do opalania z filtrem SPF 20 oraz 30, a także Dwufazowy przyspieszacz do opalania SPF 6 – dodaje Magdalena Koćwin. Podkreśla, że odnowiona linia powinna spotkać się z dużym zainteresowaniem konsumentów. Znaleźć w niej można bowiem wiele ciekawych i nietypowych produktów, wyjątkowe formuły oraz roślinne składniki aktywne, takie jak miąższ aloesu, olejek kokosowy czy masło karite.
 Według Anny Wójkowskiej, brand managera w firmie Oceanic, coraz większą popularnością w kategorii preparatów ochronnych cieszą się spraye, ze względu na łatwą aplikację i szybkie wchłanianie. – Nasza ubiegłoroczna nowość, seria AA SUN z pełną gamą ochrony SPF 10-50, została świetnie przyjęta przez rynek. Dlatego w tym roku również nie może jej zabraknąć na sklepowych półkach. Sukces AA Sun zaowocował także powstaniem nowych preparatów: balsamu do ciała SPF 15, kremu do twarzy SPF 30 oraz dwóch produktów po opalaniu – łagodzącego balsamu i balsamu z rozświetlającymi drobinkami, który podkreśla wakacyjną opaleniznę – podaje Anna Wójkowska.  
Nivea na sezon 2016 poleca pielęgnującą linię Nivea Sun Protect & Moisture oraz Nivea Sun Kids z szerokim przekrojem oferowanych faktorów. – Nie zapominajmy o pielęgnacji po opalaniu i balsamach Nivea After Sun – podkreśla Agnieszka Kobylińska.  
Dax Cosmetics na sezon 2016 przygotował osiem nowych produktów. W rozwijającej się ostatnio kategorii olejków firma proponuje olejek do opalania SPF 15 do stosowania na mokrą skórę tzw. Olejek wet skin oraz Suchy olejek do opalania SPF 15. Nowością jest także Przyspieszacz opalania Dax Sun SPF 15. W segmencie kosmetyków po opalaniu Dax oferuje dwa nowe kosmetyki: Dax Sun nawilżający olejek kokosowy oraz Dax Sun balsam po opalaniu pod prysznic (ma utrwalić opaleniznę). Ostatnie trzy wyroby przygotowane na ten rok to lżejsze od balsamów Emulsje do opalania Dax Sun SPF 15 Majorka, SPF 30 Acapulco i SPF 50 Copacabana w opakowaniach typu doy-pack. – To właśnie nowości Dax Sun powinny w tym roku zainteresować dystrybutorów i samych konsumentów. Ale na półkach nie może zabraknąć bestsellerów marki Dax Sun, takich jak kremy do twarzy dla dzieci i dorosłych SPF 30 i SPF 50 czy balsamy ochronne z filtrami SPF wzbogacone o olejek arganowy, w tym balsamy rodzinne o większej pojemności i korzystniejszej cenie – mówi Agnieszka Gryc, dyrektor marketingu Dax Cosmetics.                 im/jh

77 proc. Tyle sprzedaży wartościowo realizują kosmetyki stosowane bezpośrednio do opalania w kategorii tych przeznaczonych do pielęgnacji słonecznej.
128 mln zł Tyle wart był w 2015 r. rynek preparatów do pielęgnacji słonecznej.  
17 proc. O tyle rok do roku (2015 vs. 2014) wzrosła sprzedaż samoopalaczy.
50 SPF Tyle zwykle ma najwyższa wartość liczbowa filtra (UVA i UVB), która określa zdolność ochrony przeciwsłonecznej danego kremu.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.