W odróżnieniu od Biedronki

Małą łyżką, ale cały czas - Alfred Tanasiewicz stara się pamiętać o maksymie swojej babci przy inwestowaniu w sklep Delikata w Rybnie. Placówka jest zrzeszona w sieci Detal Warmia-Mazury.

Piękna fasada, w środku sklepu wręcz żołnierski szyk – takie było moje pierwsze wrażenie, gdy przyjechałam do podolsztyńskiej Delikaty. – Staramy się, aby klientom miło robiło się zakupy, a nam dobrze pracowało – wyjaśnia Alfred Tanasiewicz, właściciel sklepu. Te starania naprawdę widać. Ale na sukces sklepu składa się wiele czynników. Jednym z najistotniejszych jest lokalizacja. Delikata mieści się w samym centrum, przy głównej drodze liczącej 3,5 tys. mieszkańców miejscowości. Kiedyś w tym budynku była biblioteka. Obok jest ośrodek zdrowia, urząd, przystanek autobusowy, niedaleko kościół. – Jeszcze niedawno działało tu 16 sklepików, wiele się jednak pozamykało, zostało tylko kilka – mówi Tanasiewicz. Teraz Delikata konkuruje m.in. z placówką sieci Abc, Biedronką, sklepem osiedlowym przy szkole oraz sklepem lokalnego biznesmena, który ma też piekarnię i cukiernię. – Najgroźniejszym rywalem jest oczywiście Biedronka. Trzy lata temu po jej otwarciu obroty sklepu spadły o 20 proc. Na szczęście większość klientów wróciła. Są też tacy, którzy część zakupów robią w Biedronce, a część u mnie, bo tam nie ma krojonych wędlin czy ciast na wagę. To jest przewaga drobnego handlu – podkreśla detalista.
Asortyment Delikaty jest rozbudowany i różnorodny. Gros produktów to artykuły spożywcze, jednak największe zyski przynosi 6 tys. towarów przemysłowych. Ilościowo dużo sprzedaje się papierosów (ale z nich jest mały zysk), sporo alkoholu (głównie piwa, najlepiej schłodzone znanych marek) oraz owoce i warzywa. – W naszej miejscowości wciąż istnieje tradycja samodzielnego przygotowywania przetworów, dlatego niektóre owoce i warzywa sprzedaję dosłownie na worki. A konkurencję mam ogromną, także ze strony targu, który działa w każdą niedzielę – mówi Tanasiewicz.

Nowocześnie i z pomysłem
W Delikacie właściwie nie ma roku bez remontu. – Przez 20 lat działalności trochę tych prac się nazbierało – przyznaje detalista. Ostatnie zmiany to remodeling sali sprzedaży wiosną ub.r., kiedy to rozbudowane zostały działy cukierniczy (nowe witryny) oraz z wędlinami (12-m lada chłodnicza z zewnętrznym agregatem). Wprowadzono też mięso i teflonowe krajalnice do serów – czyli to, czego nie ma w Biedronce. Ciekawym zabiegiem był remodeling stoiska alkoholowego – metalowe regały lokalny stolarz obudował drewnem, co dało ładny efekt i okazało się mniej kosztowne niż zakup nowych mebli. Dwa lata temu detalista wyremontował fasadę sklepu, w tym wymienił drzwi wejściowe na automatyczne. – Zwykle remonty robimy tuż po świętach, przed którymi wyprzedajemy produkty świeże – zdradza Tanasiewicz. – Sklep przez kilka dni jest nieczynny, a my z różnymi ekipami pracujemy wtedy na trzy zmiany – podkreśla.
Pomocne okazało się wprowadzenie czytnikowego systemu sprzedaży. W sklepie pojawiły się elektroniczne wagi, czytniki na trzech kasach, sprawdzarki cen. – Żałuję, że nie zrobiłem tego wcześniej. Teraz wreszcie mam faktyczną kontrolę nad asortymentem, usprawniła się też obsługa klienta – przyznaje. Niemałą rolę w przekonaniu, a potem w samym wdrożeniu systemu miał syn detalisty, który w miarę możliwości pomaga w prowadzeniu sklepu (studiuje). W Delikacie pracuje też żona właściciela, która zajmuje się częścią biurową. Księgowość obsługiwana jest przez biuro zewnętrzne.
Teraz detalista planuje m.in. rozbudowę zaplecza, w taki sposób aby przystosować go do rozładunku paletowego. Kupił sporą działkę, ale na razie zastanawia się, co z nią zrobić. Szuka również rozwiązania dla zbyt małego parkingu przed Delikatą.

(Nie)zależność w sieci
Działalność Tanasiewicza zawsze była pod lupą przedstawicieli wielu sieci franczyzowych. Proponowano mu przystąpienie m.in. do Groszka i Abc. – Obawiałem się utraty niezależności, słyszałem niezbyt pochlebne opinie o franczyzie – przyznaje detalista. – Poza tym samodzielnie dawałem sobie radę, więc odrzucałem wszystkie propozycje do momentu poznania warunków uczestnictwa w sieci Detal Warmia-Mazury – wspomina.
Olsztyński operator niczego nie narzucał. Nie wymagał podpisania umowy na 5 lat, nie groził karami za jej zerwanie, nie zmuszał do zmiany nazwy sklepu. – Sieć nie ingeruje w moją strategię prowadzenia biznesu, nie podważa doświadczenia, za to podpowiada, organizuje szkolenia i promocje. To uczciwa współpraca – uważa Alfred Tanasiewicz. W ramach sieci franczyzowej działa już od dwóch lat. Podkreśla, że ani razu nie miał takiej zapaści finansowej, aby redukować personel czy zmieniać umowy na tzw. śmieciówki. W sklepie załoga jest długoletnia, wszyscy mają umowy o pracę.
Katarzyna Pierzchała

SKLEP W LICZBACH

Adres: ul. Wyzwolenia 62, 13-220 Rybno
Sala sprzedaży: 350 mkw.
Wartość koszyka: 20 zł
Wielkość SKU: 18 tys.
Personel: 15
Godziny otwarcia: pn.-sb. 6-21, nd. 10-18
Dostawcy: 10, w tym hurtownie Aber, Bruno-Tassi, PiB

Katarzyna Pierzchała 5103 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.