Nie tylko klasyka gatunku

Tradycyjne czarne herbaty w torebkach nadal są najchętniej kupowane przez Polaków, ale drugą połowę rynku stanowią herbaty inne niż czarne. Wśród nich są m.in. herbaty owocowe, ale także ziołowe czy zielone, które słyną ­ze swych walorów zdrowotnych.

Herbaty inne niż czarne oraz czarne aromatyzowane (w tym earl grey) realizują łącznie 49 proc. całkowitej sprzedaży herbat w Polsce ilościowo (Tata Global Beverages za Nielsenem, panel handlu detalicznego, cała Polska, sprzedaż w sztukach za okres X 2013 – IX 2014, kategoria: herbaty). Mowa o herbatach owocowych, ziołowych, zielonych, funkcjonalnych, czerwonych oraz białych, a także tzw. miksach. Największą część rynku herbat innych niż czarne w ujęciu wartościowym realizują herbaty owocowe, których roczna sprzedaż wynosi ok. 195 mln zł (Tata Global Beverages za Nielsenem, panel handlu detalicznego, cała Polska, wartość sprzedaży za okres X 2013 – IX 2014, kategoria: herbaty). Następne, jak informuje Tata Global (Tetley, Vitax), są herbaty ziołowe (125 mln zł), zielone (113,8 mln zł), funkcjonalne (46,7 mln zł), czerwone (33,1 mln zł), białe (7,3 mln zł) oraz miksy (3,7 mln zł).
 – W Polsce rynek herbat innych niż czarne od ponad 2 lat jest stabilny, przy czym dynamika poszczególnych kategorii różni się – mówi Agnieszka Krzyszkowska, brand manager marki Vitax w Tata Global Beverages. Wskazuje, że największy rozwój w ostatnich latach przeżywa segment herbat ziołowych, na co ma wpływ szybko poszerzająca się oferta produktowa (m. in. herbaty ziołowe z dodatkami) wsparta silnym trendem naturalności i zdrowia. – W stagnacji jest kategoria herbaty zielonej w torebkach, co spowodowane jest relatywnie małą liczbą innowacji. Uważam, że jest tu duży, ale nadal niewykorzystany potencjał – dodaje Agnieszka Krzyszkowska.
Sylwia Mokrysz, członek zarządu Mokate (Loyd, Minutka), wskazuje, że rośnie popularność nie tylko herbat ziołowych, ale także owocowych. Jej zdaniem to odpowiedź na zapotrzebowanie rynku i konsumentów, którzy chętnie poszukują nowych smaków i doceniają innowacje.
– W pewnym sensie Polacy są już trochę znudzeni tradycyjną czarną herbatą, mimo że nadal bezapelacyjnie jest ona liderem sprzedaży. Oczywiście widoczne jest również tworzenie przez producentów pewnej mody na owocowe i ziołowe herbaty. Firmy prześcigają się w oferowaniu kolejnych, często niebanalnych kompozycji smakowych. A klienci to lubią i odwdzięczają się sporym popytem na tego typu herbaty – podkreśla Sylwia Mokrysz.
Rośnie też liczba konsumentów, którzy szukają produktów, które mają dodatkowo walory zdrowotne. – Dlatego coraz częściej poszukują herbat funkcjonalnych – mówi Maria Piasecka z firmy Bifix Wojciech Piasecki Sp. j. Przypomina, że firma zmieniła w tym roku nazwę, ponieważ konkurencja zarzucała jej, że wprowadza konsumenta w błąd, używając „bio” w nazwie. Obecnie firma nazywa się Bifix Wojciech Piasecki Sp. j. i oferuje dwie marki: Biofix (herbaty ekologiczne) oraz Bifix (marka produktów konwencjonalnych). – Wprowadziliśmy też dwie nowe linie produktów – herbaty ziołowe liściaste pakowane w doypacki oraz nowe egzotyczne mieszanki herbat zielonych liściastych z całymi kawałkami owoców – dodaje Maria Piasecka. Podkreśla, że firma nadal większość oferowanych herbat produkuje z własnych plantacji owoców (m.in. maliny, porzeczki, jeżyny, borówki amerykańskiej czy czarnego bzu), dlatego o jakość produktów dba już na etapie uprawy.
 
Mniej tradycyjnie
O tym, że Polacy są coraz większymi smakoszami nie tylko tradycyjnych czarnych herbat, przekonuje Herbapol-Lublin. We wrześniu br. firma informowała, że marka Big-Active niezmiennie jest liderem kategorii herbat czerwonych, zielonych i funkcjonalnych i nadal umacnia swoją pozycję.
– Powstała w 2000 r. marka Big-Active stworzyła w Polsce kategorie herbat czerwonych Pu-Erh i funkcjonalnych. Po 14 latach od debiutu i przejęciu w 2011 r. przez Herbapol-Lublin Big-Active niezmiennie utrzymuje pozycję lidera tych segmentów, wyprzedzając zarówno krajowe marki, jak i brandy należące do globalnych koncernów – przekonuje producent. Podaje, że najlepsze wyniki sprzedaży odnotowuje herbata czerwona Pu-Erh Big-Active o smaku cytryny.
W kategorii herbat funkcjonalnych hitem są herbaty wspomagające odchudzanie Big-Active Zioła Mnicha Odchudzanie oraz Big-Active La Karnita Slim Plus, a także herbata wspomagająca spalanie Big-Active La Karnita Active Burn. W przypadku herbat zielonych świetnie sprzedaje się m.in. herbata zielona liściasta Big-Active z pigwą, pomarańczą i opuncją oraz herbaty konfekcjonowane w saszetki ekspresowe, takie jak pigwa i granat oraz malina z marakują.
– Już trzy lata temu, gdy Herbapol-Lublin przejmował Big-Active, wiadomo było, że marka i rynki, na których działa, mają ogromny potencjał rozwoju. Dane dowodzą, że inwestycja w brand była bardzo dobrą decyzją biznesową – podkreśla Tadeusz Czarniecki, dyrektor marketingu Herbapol-Lublin.
W herbatach owocowych i ziołowych specjalizuje się marka Vitax (obok Tetleya należąca do Tata Global Beverages). – Od ponad 20 lat pozostajemy ekspertem herbat owocowych i ziołowych, plasując się w ścisłej czołówce top 3 graczy polskiego rynku – podkreśla Agnieszka Krzyszkowska. Podaje, że uznaniem cieszy się zwłaszcza linia Vitax Inspirations, czyli kompozycje herbat owocowych, zielonych i czerwonych, z takimi bestellerami jak Żurawina & Malina czy Melisa & Gruszka. Dzięki rozgrzewającym propozycjom, jak m.in. Pomarańcza & Goździki czy Morela & Wanilia, Vitax szybko stał się również liderem stosunkowo młodej kategorii herbat z przyprawami korzennymi.
– W 2015 r. nowości pojawią się na rynku we wszystkich kategoriach, w których marka Vitax jest obecna: herbatach owocowych, zielonych oraz kompozycjach z ziołami – zapowiada Krzyszkowska. – Konsumenci mogą liczyć na sporo niebanalnych propozycji smakowych – dodaje.
Również Mokate z markami Minutka, Loyd i Babcia Jagoda notuje wysoką sprzedaż w segmencie herbat owocowych i ziołowych. Konsumenci chętnie sięgają zwłaszcza po herbatki owocowe Loyd. Najlepiej sprzedają się jej trzy warianty (wszystkie w opakowaniach po 20 piramidek) – malina z truskawką, jeżyna z jagodą oraz truskawka z jabłkiem. To smaki typowo polskie, czyli zawierające m.in. malinę czy truskawkę. Klienci – według Sylwii Mokrysz – doceniają także owocowe odmiany Minutki i ziołowo-owocowe Babci Jagody. – To herbaty segmentu ekonomicznego, a więc nieco tańsze niż marki premium i tym samym bardziej dostępne dla klientów – podkreśla Sylwia Mokrysz.
Popularność herbat innych niż czarne jest już na tyle duża, że nawet ci producenci, którzy stawiają głównie na tradycyjne czarne herbaty, musieli odpowiedzieć na nowe trendy. Tak jest w przypadku marki Ahmad Tea. Choć specjalizuje się w herbatach czarnych, dziś oferuje również herbaty z innych kategorii.
– W ostatnich latach w naszym portfolio rośnie znaczenie herbat zielonych, naparów ziołowych i owocowych oraz czarnych herbat aromatyzowanych – przyznaje Ewa Spychała, brand & marketing manager w P. H.W. Levant (Ahmad Tea). Jej zdaniem dzieje się tak, ponieważ konsumenci mają coraz większą świadomość funkcji, jakie pełnią różne rodzaje herbat i coraz więcej uwagi poświęcają zdrowemu stylowi życia. Levant odświeżył więc gamę herbat aromatyzowanych Ahmad Tea.
– Oprócz zmiany opakowań w saszetkach znajdują się kawałki owoców, dzięki czemu produkt jest jeszcze bardziej naturalny. Przekłada się to również na smak naparu. W nadchodzących roku zamierzamy wprowadzać na rynek kolejne nowe produkty – zapowiada Ewa Spychała.

Więcej ekspresowych
Herbaty inne niż czarne sprzedają się głównie w torebkach. – Udziały herbat liściastych we wszystkich segmentach nie przekraczają 3 proc., z wyjątkiem herbaty zielonej, gdzie udział formatu liściastego to prawie jedna trzecia i dynamicznie rośnie. Co ciekawe, sprzedaż herbaty liściastej we wszystkich kluczowych segmentach rokrocznie zwiększa się, tak więc w perspektywie długoterminowej można oczekiwać tu pewnych zmian – mówi Agnieszka Krzyszkowska (Vitax).
Trend ten potwierdza Sylwia Mokrysz, choć zaznacza, że z herbat w saszetkach coraz chętniej kupowane są mieszanki pakowane w torebki w kształcie piramidek. – Takie opakowanie pozwala na uzyskanie pełniejszego smaku i aromatu. Na polskim rynku na razie tylko dwie marki herbaciane mocno stawiają na piramidki, a jedną z nich jest marka Loyd – podkreśla Sylwia Mokrysz. Przypomina, że od niedawna w ofercie herbat ziołowych Loyd są właśnie produkty w piramidkach.
– To całkowicie nowe spojrzenie na tego typu herbaty. Dotychczas były one elementem segmentu ekonomicznego, natomiast Mokate stworzyło kategorię ziół premium w piramidkach. Dzięki trójwymiarowej saszetce napar ma pełniejszy, bogatszy aromat, a kompozycje ziołowo-owocowe dają napój o wielowymiarowym smaku – zapewnia Mokrysz. Oferowanych jest pięć wariantów smakowych, w tym m.in. połączenie mięty z dziką różą i żurawiną, rumianek z karmelem czy lipę z trawą cytrynową.
– Coraz mniej spożywa się herbat sypanych, a coraz więcej ekspresowych. Rosną wymagania co do sposobu pakowania. Nawet do użytku domowego potrzebuje się herbat ekspresowych pakowanych w eleganckie koperty, które do niedawna przeznaczone były głównie do cateringu – konkluduje Maria Piasecka (Bifix).
Większość herbat, bez względu na gatunek, sprzedaje się najlepiej w chłodne dni, a więc jesienią i zimą. Wyjątkiem są herbaty funkcjonalne (typu fit), które zyskują na popularności wiosną i latem.
Ilona Mrozowska

Ilona Mrozowska 4593 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.