Biedronki szybko nie będzie

Zaskarżyć pozwolenie na budowę mogą sąsiedzi. Ale także podmioty, na które inwestycja będzie "oddziaływać".

Zredakcją „Handlu” skontaktowali się przedstawiciele Stowarzyszenia Pracowników Handlu Gminy Kołczygłowy (woj. pomorskie, powiat bytowski) z informacją, że na będącej własnością osoby prywatnej działce w tej miejscowości ma powstać franczyzowa Biedronka. Handlowcy obawiają się, że dyskont doprowadzi do upadku okolicznych sklepów. Niedawno podobna placówka została uruchomiona w sąsiedniej Dębnicy Kaszubskiej.
– Jej zasięg oddziaływania był znacznie większy, niż przewidywano – mówi proszący o anonimowość przedstawiciel SPH. Spadek obrotów, jak stwierdził nasz rozmówca, dotknął małe sklepy nawet w miejscowościach znacznie od Biedronki oddalonych. W rezultacie wiele placówek upadło, inne wegetują, sprzedając tylko najpotrzebniejsze artykuły. – Kolejny dyskont w tej okolicy spowoduje, że samodzielni detaliści zupełnie stracą źródło utrzymania, wzrośnie bezrobocie, do kasy gminy wpłynie mniej podatków, a samorząd będzie musiał „obsłużyć” nowych bezrobotnych – alarmują handlowcy.
Chcę państwa uspokoić: Biedronka szybko nie powstanie. Zadzwoniliśmy do starostwa powiatowego w Bytowie, któremu podlegają tereny w Koczygłowach. W wydziale architektoniczno-budowlanym poinformowano nas, że do tej pory (połowa kwietnia br.) do urzędu nie wpłynął wniosek o wydanie pozwolenia na budowę Biedronki w państwa miejscowości. Z administracyjnego punktu widzenia sprawa nie ma biegu. Nie znaczy to, że w najbliższym czasie dokument nie zostanie złożony. Można się spodziewać, że decyzja naczelnika wydziału będzie pozytywna. Jak poinformował nas wójt gminy Kołczygłowy Wacław Kozłowski, miejscowe plany zagospodarowania dopuszczają możliwość prowadzenia tam działalności handlowej w obiekcie o powierzchni nawet większej niż 400 mkw. (jak podaje przedstawiciel SPH, nowa Biedronka ma mieć ok. 300 mkw.).
Gdyby pozwolenie zostało wydane, jak wynika z ustawy z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz.U. 2013 nr 0 poz. 1409), będą mogli państwo zaskarżyć taką decyzję. Termin wniesienia skargi jest zawsze ten sam i wynosi dwa tygodnie (od daty wydania). Władze samorządowe często nie informują mieszkańców o tym, kto, kiedy i gdzie uzyskał pozwolenie. Nie jest to jednak informacja tajna. Warto monitorować pracę wydziału architektury i budownictwa starostwa w Bytowie, pytać wójta i obserwować ogłoszenia. Informację o wydaniu dokumentu powinni otrzymać pocztą bezpośredni sąsiedzi właściciela nieruchomości, na której ma powstać dyskont.
Z tego, co wiem, dotarła do państwa informacja, że okolicznym handlowcom nie będzie przysługiwała możliwość złożenia skargi. Aby to było możliwe, potrzebny jest status strony w toczącym się postępowaniu. – Zgodnie z art. 28 ust. 2 ustawy stronami w sprawie wydania pozwolenia na budowę rzeczywiście jest przede wszystkim inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości sąsiednich – mówi Jacek Malinowski, architekt, specjalista prawa budowlanego. – Ale przysługuje on także podmiotom znajdującym się „w obszarze oddziaływania obiektu” – dodaje. Pojęcia nie sprecyzowano, ale odnosi się raczej do przestrzeni fizycznej. Gdy miejscowość, w której ma powstać budynek, jest niewielka, można starać się dowieść, że na dużą część mieszkańców inwestycja będzie „oddziaływać”.
Jak podkreśla Malinowski, skargę trzeba dobrze umotywować. Skutki gospodarcze nie zostaną raczej wzięte pod uwagę. Niekorzystne „oddziaływanie” może natomiast dotyczyć np. ograniczenia dostępu i światła słonecznego do sąsiednich nieruchomości, spodziewanego wzrostu powodowanej większym ruchem drogowym emisji spalin, planowaną budową drogi wewnętrznej czy parkingu.    

Maria Kamila Puch

Zdaniem redaktora

Warto próbować
Dla Jeronimo Martins, właściciela sieci Biedronka, Polska jest – jak wiadomo – kluczowym obszarem działalności. Trudno więc oczekiwać, że wyhamuje swoją ekspansję, tym bardziej że jego strategia zakłada uruchamianie obecnie placówek w mniejszych miejscowościach. Konsumenci także entuzjastycznie zazwyczaj odnoszą się do planów otwarcia Biedronki w ich okolicy.
Nieraz w artykułach radziliśmy, jak konkurować z dyskontami. Jednak każda sytuacja jest inna, zależy od wielu czynników, więc obawy członków Stowarzyszenia Pracowników Handlu Gminy Kołczygłowy są uzasadnione.
W państwie prawa jednak nawet słabszy, pojedynczy obywatel ma do dyspozycji zapisy ustaw i rozporządzeń. Wbrew pozorom nie zawsze sprzyjają one większemu i silniejszemu, a często dają możliwość ochrony temu, który w tej walce, wydawać by się mogło, stoi na straconych pozycjach.
Warto przynajmniej próbować.    

puch