Czas franczyzy

Coraz więcej sklepów przystępuje do sieci lub tworzy grupy zakupowe.

Rok 2013 można śmiało nazwać rokiem franczyzy. Chodzi nie tylko o różne odmiany franczyzy, ale także grupy zakupowe czy systemy ajencyjne w handlu spożywczym. Form współdziałania dzisiaj jest w handlu wiele, prawie tyle, ile sieci. Łączy je jedno – właściciele sklepów chcą dalej funkcjonować w handlowym biznesie. Liczą na pomoc w jego prowadzeniu, na niskie ceny zakupu towaru, promocje, które pozwolą konkurować z rozwijającymi się dyskontami i innymi sklepami, także franczyzowymi.
W tych „miękkich” formach partnerstwa zaczyna się od dążenia do uzyskania jak najlepszych warunków zakupowych. Potem przychodzi czas na wspólny szyld, standardy w aranżacji, system informatyczny, nowe wyposażenie sklepów, szkolenia, większą dyscyplinę dotyczącą asortymentu i promocji itd.
Taka sieć potrzebuje więcej czasu, aby okrzepnąć i rozwijać się. Te bliższe tzw. twardemu modelowi czy też oparte na ajencji startują z gotowym systemem. Nie wszyscy operatorzy dążą do „twardej” franczyzy, za której wzorzec uchodzą Delikatesy Centrum, choć ci więksi, o ogólnopolskich aspiracjach, mają takie plany.
Sieci działające na rynku charakteryzuje kilkunastoprocentowy wzrost liczby sklepów. Ale są i takie, których liczba jest stabilna (Lewiatan) czy też zmniejsza się. To wynik zamykania się najbardziej narażonych na wpływ konkurencji najmniejszych sklepów, problemów operatora i migracji właścicieli między sieciami.
 
Mniej i więcej
Przede wszystkim powstały nowe sieci, np. Małpka Express. Choć pierwsze sklepy ruszyły na początku 2012 r. i nie znalazła się ona w ubiegłorocznym zestawieniu, pod koniec 2013 r. było w niej już 220 placówek. To dało jej w top 30 miejsce w drugiej dziesiątce.
 Również w 2012 r. powstała jedna z najmłodszych sieci w top 30 – Dobre Ceny Dobry Sklep. Operatorem jest spółka Integrum. Sieć zaopatruje sześć hurtowni. To przykład luźnej formuły współpracy, głównie dotyczącej asortymentu kosmetyczno-chemicznego. Skupia ponad 200 placówek.
Z kolei eLDe, Livio i Sieć 34 (operatorem jest LD Holding) ubyło sklepów. To wynik upadku Bomi i należącego do niego Rabatu Service. Sieci te straciły ponad 380 placówek (tyle odeszło, przybyło 170). Na początku roku Rabat Service, w tym LD Holding kupiła Polska Sieć Handlowa „Nasz Sklep” należąca do Grupy Specjał. Niektórzy kupcy, którzy rozstali się z LD Holdingiem, utworzyli grupę zakupową.
Od początku tego roku w Grupie Specjał są sieci: Nasz Sklep, Nasz Sklep Express, Delikatesy Sezam, Nasz Sklep Delikatesy Premium, Lubazo, eLDe, Livio, Sieć 34.
Euro Sklep to sieć z Grupy Eurocash. Wywodzi się z Bielska-Białej, działa na południu kraju, ale także w województwie mazowieckim. Rozwija się stopniowo, w ubiegłym roku przybyły jej 63 sklepy. Ale 89 ubyło – to najmniejsze placówki, które zostały zamknięte.
Hurtownia PHUP Gniezno powróciła na listę jako operator sieci Sklep Polski. Zakończyła współpracę ze spółką Detal Polski, która jest operatorem kilku sieci (Kropka, Poziomka, Fresz, Dobry Sklep, Bingo i Piotruś Pan) liczących łącznie 727 sklepów.
Dynamicznie rośnie Carrefour Express. W 2013 r. sieć zwiększyła się o 40 proc., wciąż jednak jest poza pierwszą dziesiątką największych. Sklepom w mniejszych miejscowościach proponuje szyld Globi. Z mniejszą niż Carrefour dynamiką rozwija się Odido (zwiększyło się o 18 proc.), ale w tej sieci jest 2 tys. sklepów.
 
Czołówka bez zmian
Kolejność w pierwszej dziesiątce nie zmieniła się od poprzedniego zestawienia. Przewodzi mu Abc. Sklepy tej sieci osiągnęły w ubiegłym roku obrót w wysokości około 8 mld zł. To przykład tzw. miękkiej franczyzy, otwartej na współpracę ze sklepami o różnej powierzchni sprzedaży, nawet tymi najmniejszymi. W 2013 r. przystąpiło do niej ponad 750 sklepów.
Tych właścicieli, których placówki zlokalizowane są na osiedlach, przy ruchliwych ulicach, operator (Eurocash) zachęca do poszerzenia oferty o produkty i usługi charakterystyczne dla sklepów convenience. Minibistro (parówki, kawa, zupa), rozbudowany asortyment strefy kasy, kanapki i surówki, paczkomaty, WiFi, a nawet stoliki z krzesełkami pojawiły się już w 800 sklepach Abc.
Eurocash jest największym operatorem franczyzowym w Polsce. Oprócz Abc w portfolio ma też: Delikatesy Centrum, Groszka, Lewiatana, Euro Sklep, oraz nieuwzględnioną w zestawieniu sieć spółdzielczych sklepów Gama. Razem (bez tej ostatniej) to ponad 11,6 tys. sklepów.
Plany budowy podobnej wielkości sieci franczyzowej ma Specjał. Jej prezes Krzysztof Tokarz zapowiada jeszcze szybszy niż dotychczas rozwój sieci Grupy. Obecnie jest w nich ponad 3,8 tys. placówek, za kilka lat ma być 10 tys.
Zaostrzająca się konkurencja, przede wszystkim ze strony dyskontów, mobilizowała detalistów do przystępowania do sieci. – Franczyza to obecnie jedyny i najbardziej efektywny model dla niezależnych detalistów – przekonywał Carlos Saraiva, prezes Eurocash Franczyza, członek zarządu Grupy Eurocash, podczas ubiegłorocznej konferencji o przyszłości handlu tradycyjnego, zorganizowanej przez „Handel”.
Nie wszyscy właściciele sklepów zgadzają się z tym. Niektórzy z nich chcą zachować niezależność, ale też dostrzegają korzyści, jakie niesie współpraca z innymi detalistami. I tworzą grupy zakupowe. Szacuje się, że już więcej niż co czwarty sklep w kanale tradycyjnym działa w jednej z organizacji (franczyza, ajencja, grupa zakupowa, sieć partnerska) skupiającej detalistów. W sieciach, które znalazły się w top 30, w grudniu ub.r. działało 27 tys. sklepów.

Joanna Hamdan,
Barbara Mikusińska-Ozdobińska

Barbara Mikusińska 774 Artykuły

Współtwórczyni „Handlu”. Od początku jego istnienia, czyli od 1993 r., redaktor naczelna. Globtroterka.