Sezon nie będzie łatwy

Przed świętami Bożego Narodzenia w jeden dzień sprzedaje się więcej bakalii niż przez cały lipiec. Problem w tym, że marki własne sieci handlowych depczą po piętach firmowym graczom i odpowiadają już za ok. 40 proc. wartości rynku.

Na dodatek sytuacja na rynkach światowych sprawia, że od 2012 r. bakalie w sklepach kosztują nawet o 30 proc. więcej niż w 2011 r. Adam Dypczyński, key account manager w Vog Polska (bakalie Kresto), wyjaśnia, że wzrost cen surowca na rynkach światowych dotyczy tak naprawdę większości produktów. Najbardziej podrożały jednak śliwka, rodzynka i mak. Mowa o podwyżkach od 5 do nawet 30 proc. i dokładnie o tyle samo mogły wzrosnąć ceny detaliczne bakalii.
– Duże wzrosty cen surowców wynikają głównie z opóźnień w zbiorach spowodowanych złymi warunkami pogodowymi, często też mniejszymi ich zbiorami – tłumaczy Leszek Bednarz, dyrektor handlowy ds. FMCG w Atlanta Poland (bakalie Bakal). – Nie da się ukryć, że podwyżki cen bakalii w sklepach w takiej sytuacji były nieuniknione. I to zarówno w 2012 r., jak i obecnie – dodaje.

Markowe kontra własne
Rosnące ceny markowych produktów to jeden z powodów, dla których marki własne w kategorii bakalii rosną w siłę. Powołując się na dane GfK Polonia, producenci i dystrybutorzy bakalii informują, że marki własne realizują już ok. 40 proc. sprzedaży i udział ten stale rośnie.
Anna Sambor, dyrektor marketingu w firmie Bakalland, wyjaśnia, że niższa klasa często oznacza np. mniejszą wielkość danej bakalii czy inny sposób drylowania pestek z owocu. – Najważniejsze, aby w trakcie usuwania pestek ze świeżego owocu, np. śliwki, owoc stracił jak najmniej soku. Tylko wtedy suszona śliwka będzie soczysta i jędrna, dokładnie tak jak nasza – ocenia Sambor.
Jednak zdaniem Leszka Bednarza, dyr. handlowego ds. FMCG Atlanta Poland, to, że produkty marek własnych są tańsze, nie jest równoznaczne z ich gorszą jakością. – Cena może wynikać np. z warunków handlowych lub kalibracji surowca – dodaje.
W ocenie Adama Dypczyńskiego (Kresto) sieci handlowe nie ponoszą kosztów marketingowych związanych z promowaniem marki własnej. Różnica cenowa pomiędzy marką własną a markami producenta nie jest duża, dlatego klienci nadal często wybierają marki producentów. – Wychodzą z założenia, że kupują produkt sprawdzony i identyfikowalny – mówi Dypczyński.
Nie wszystkim producentom i dystrybutorom bakalii udział marek własnych spędza sen z powiek. – Marki własne to grupa kilkudziesięciu marek należących do wielu sieci handlowych, produkowanych zaś w większości przez Helio – podkreśla Grzegorz Sobociński, kierownik biura zarządu i marketingu w Helio (Helio, Helio Gold, Helio Snack, Słoneczne Owoce). – Mając to na uwadze, szacujemy, że odpowiadamy za ponad ćwierć bakaliowego tortu w Polsce, będąc tym samym nr. 1 na krajowym rynku bakalii – podkreśla.
 
Nie tylko do ciasta
Producenci szukają różnych sposobów na sprzedaż bakalii i ograniczenie jej sezonowości. Nowe trendy w zachowaniach konsumentów im w tym pomagają.
– W przypadku przygotowywania świątecznych wypieków Polacy chętniej sami pieką ciasta, niż kupują gotowe – ocenia Dagmara Janczak, junior brand manager bakalii Siesta w Jutrzence Colian. – Na tę tendencję ma też duży wpływ obecna moda na gotowanie i wzrost popularności programów kulinarnych. Polacy chętniej spędzają czas w kuchni, bawiąc się smakami i aromatami – tłumaczy Janczak.
Jej zdaniem zmieniają się kulinarne upodobania konsumentów. Polacy są coraz bardziej otwarci na nowości oraz przywiązują większą uwagę do tego, co jedzą. Chętniej sięgają po bakalie, które stanowią nie tylko dodatek do ciast i deserów, ale także zdrową i naturalną przekąskę przez cały rok, a nie tylko w okresach świątecznych.
Również Bakalland wskazuje, że do niedawna po orzechy czy owoce suszone sięgały głównie panie domu, dla których bakalie były nieodzownym elementem domowych wypieków i schabu ze śliwką. Dziś, w imię panującej mody na zdrowe żywienie bakalie kupują młodzi i aktywni konsumenci.
– Dla nich bakalie są doskonałą alternatywą dla słodyczy, słonych snacków. Wolą je zabrać do pracy w charakterze smacznej i wartościowej przekąski lub dodać do śniadania, by wzbogacić jego wartość odżywczą – podkreśla Anna Sambor.
Bakalland jest jednym z nielicznych producentów i dystrybutorów bakalii, którego całoroczna sprzedaż nie jest aż tak silnie uzależniona od dwóch kluczowych dla kategorii okresów: Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Producent ten w listopadzie i grudniu realizuje ok. 30 proc. rocznej sprzedaży bakalii, podczas gdy Vog Polska (Kresto) – ok. 70 proc., a na przykład Helio – ok. 50 proc. (od października do grudnia). – Przed świętami Bożego Narodzenia w jeden dzień sprzedaje się więcej bakalii niż przez cały lipiec – mówi Grzegorz Sobociński (Helio).
 
Przed świętami
– Największe wzrosty przed świętami Bożego Narodzenia odnotowują tzw. bakalie do ciast – mówi Dagmara Janczak (Siesta). Chodzi o rodzynki, mak, śliwki i morele suszone, wiórki kokosowe oraz orzechy włoskie i laskowe. – Spożycie bakalii w okresie Bożego Narodzenia jest na tyle duże, że klienci chętnie sięgają po opakowania większe, czyli te 500-, a nawet 1000-gramowe – mówi Adam Dypczyński (Kresto). – Tak było w ostatnich latach, ale obawiam się, że wzrost cen bakalii obserwowany na półkach w tym roku odwróci ten trend – dodaje.
Vog Polska zapowiada promowanie w tym sezonie bakalii tartych i mielonych pod marką BackMit, a szczególnie maku mielonego w opakowaniach 200 i 1000 g, bez środków konserwujących.
W przedświątecznej ofercie Helio tradycyjnie jest mak. Grzegorz Sobociński zwraca też uwagę na bakalie w opakowaniach typu doypack. – Wśród nich szczególnym powodzeniem przed świętami będzie się z pewnością cieszył miks keksowy, skórki cytrynowe oraz imbir – mówi. Producent liczy też, że z uwagi na rosnące zainteresowanie produktami prozdrowotnymi wielu konsumentów sięgnie po produkty nowej linii bakalii Helio Natura.
– Jest to grupa produktów całkowicie naturalnych, bez typowych dla suszonych śliwek, moreli i rodzynek konserwantów – podkreśla Sobociński.
Leszek Bednarz, dyrektor handlowy ds. FMCG Atlanta Poland, zapowiada prowadzenie wzmożonych działań marketingowych wspierających sprzedaż produktów pod marką Bakal w miejscu ich sprzedaży.
Jutrzenka Colian informuje, że jej oferta przedświąteczna jest już kompletna i obejmuje m.in.: rodzynki, morele i śliwki suszone, wiórki kokosowe oraz orzechy.
– Ze względu na polską tradycję kulinarną polecamy także Mak niebieski, bez którego trudno wyobrazić sobie wigilijną kutię czy makowce i strucle – mówi Dagmara Janczak (Siesta).
 Dodaje, że dla kanału tradycyjnego producent przygotował obniżkę cen na: rodzynki, wiórki, morele i orzechy laskowe. – Produkty marki Siesta otrzymują także stałe wsparcie marketingowe i PR-owe, a w okresie przedświątecznym intensyfikowane są działania promocyjne – mówi Janczak.
Anna Sambor (Bakalland) podkreśla, że okres przedświąteczny charakteryzuje się wzmożonymi promocjami cenowymi wszystkich graczy bakaliowego rynku. – Nie jest to okres sprzyjający podwyżkom cenowym – mówi. Jej zdaniem październik to ostatni dzwonek dla hurtowni w zaopatrzenie się w produkty Bakallandu, a w ofercie sklepów powinny pojawić się już po 1 listopada, najpóźniej – w połowie tego miesiąca.

Ilona Mrozowska

Popularne impulsy
Hitami sprzedaży przed świętami Bożego Narodzenia są: rodzynki, mak, śliwki i morele suszone, wiórki kokosowe oraz orzechy włoskie i laskowe.

Pomocnik
Ze względu na wzrost cen można zrezygnować z największych opakowań bakalii.
Warto dodatkowo wyeksponować bakalie w różnych miejscach w sklepie:
przy słodyczach i innych suchych produktach do pieczenia (mąka, proszki do pieczenia, polewy, ozdoby).
Odpowiednio szeroki asortyment bakalii powinien pojawić się w każdym sklepie najpóźniej w połowie listopada.

ZDANIEM DETALISTY

Specjalna ekspozycja
Andrzej Zakrzewski, właściciel delikatesów w Łomiankach

W okresie przedświątecznym najwyższą sprzedaż odnotowujemy 23 grudnia, czyli dzień przed Wigilią, a następnie – w drugi dzień świąt, kiedy sklepy wielkoformatowe są zamknięte. Aby zachęcić konsumentów do zakupów na świąteczny stół, każdego roku przygotowujemy coś w rodzaju wyspy ekspozycyjnej. Znajdują się na niej produkty, które w tym okresie najlepiej rotują. Należą do nich bakalie oraz m.in.: przyprawy do piernika, majonez, chrzan oraz szeroko pojęte produkty do pieczenia, w tym ciasta w proszku.

 

Ilona Mrozowska 4039 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.