H.J. Heinz już sprzedany

H.J. Heinz został oficjalnie przejęty przez fundusze należące do amerykańskiego miliardera Warrena Buffetta i brazylijskiego finansisty Jorge Paulo Lemanna.

O tym, że H.J. Heinz zmieni właściciela, było wiadomo od połowy lutego br. Tego dnia została zawarta umowa, w której nabywcy zobowiązali się zapłacić za akcje producenta keczupu aż 23,3 mld dol. To największa tego typu transakcja w historii przemysłu spożywczego.

W rzeczywistości suma dobije do 28 mld dol., bo jak informował Reuters, inwestorzy przejmą zobowiązania kupowanej firmy. Warren Buffett to jeden z najbogatszych Amerykanów i ludzi na świecie, w rankingu miesięcznika "Forbes” zajmuje trzecie miejsce.

Jest udziałowcem m.in. Coca-Coli, Tesco, Mondeleza (wcześniej Kraft Foods) czy Walmarta. Jego spółka Berkshire Hathaway, która nabywa akcje H.J. Heinza, ma walory spółek sektora spożywczego, takich jak Dairy Queen See's Candies czy McLane. Nowy biznesowy partner, inicjator tej transakcji, Jorge Paulo Lemann zbił fortunę na fuzji brazylijskich browarów, a jego majątek szacowany jest na 12 mld dol. Jest prezesem funduszu 3 G Capital, który założył z trzema innymi brazylijskimi miliarderami.

Było o tej spółce głośno w końcu 2010 r., gdy przejmowała sieć restauracji Burger King. To właśnie 3 G Capital wraz ze spółką Buffetta Berkshire Hathaway kupuje akcje H.J. Heinza. Analitycy komentujący tę transakcję podejrzewają, że dzięki majętnym inwestorom H.J. Heinz przystąpi do akwizycji innych graczy, mogą o tym świadczyć wzrosty notowań innych spożywczych spółek, którymi producent keczupu byłby potencjalnie zainteresowany: General Mills i Campbell Soup.

Na rynku polskim Heinz działa od 1994 r., początkowo jako importer keczupu, fasoli i tuńczyka w puszkach. W 1997 r. firma kupiła zakład i markę Pudliszki.

Dotychczasowy dyrektor generalny William R. Johnson, któremu spółka Heinz zawdzięcza przekształcenie w efektywnego globalnego lidera w sektorze żywności pakowanej, przeszedł na emeryturę i zgodnie z zapowiedziami od czerwca zastąpił go Bernardo Hees.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.