Podwójne paluszki zamiast Beer Fingers

Producent zmienia opakowania i dystrybucję.

Beer Fingers zyskał inwestora. Jest nim Bakalland, do którego należy 65 proc. udziałów firmy. Zasilił on Beer Fingers 400 tys. zł i gwarancją kredytu w wysokości 1 mln zł. Teraz producent zmienia nazwę produktu i opakowanie. Na razie pozostaną cztery warianty smakowe paluszków, choć Bartosz Głodowski, prezes Beer Fingers, nie wyklucza zwiększenia ich liczby w przyszłości.

Spółka korzysta teraz z kanałów dystrybucji Bakallandu, której szef sprzedaży Paweł Głowniak jest członkiem zarządu Beer Fingers. Podwójne paluszki trafiły do sprzedaży w hurtowniach, m.in. w Tradisie. – Rozmawiamy już z Eurocashem – podkreślił Bartosz Głodowski.

Dotychczas roczna sprzedaż paluszków Beer Fingers nie przekraczała 500 tys. zł. – Chcemy w tym roku finansowym, kończącym się 30 czerwca 2013 r., sprzedać Podwójnych paluszków za 5 mln zł – mówi Głodowski.

Cały rynek słonych przekąsek wart był w okresie czerwiec 2011 – maj 2012 2 mld zł. Sprzedano ich w tym czasie 111 tys. t (za Nielsenem). Udział paluszków wolumenowo to 20,6 proc. Najwięcej sprzedają ich supermarkety (39,3 proc. udział wartościowo) i średnie sklepy spożywcze (21,9 proc.).

Barbara Mikusińska 774 Artykuły

Współtwórczyni „Handlu”. Od początku jego istnienia, czyli od 1993 r., redaktor naczelna. Globtroterka.