Browar Ciechan: duże koncerny psują nam rynek

Marek Jakubiak, właściciel Browaru Ciechan, przestrzega, że przez działania dużych koncernów piwo świeże zacznie być utożsamiane z niską półką cenową. Przy okazji zdradza, co będzie produkował jego nowy browar w Darłówku.

Od 2007 do 2009 r. Browar Ciechan notował kilkusetprocentowe wzrosty sprzedaży warzonego w nim piwa. W 2010 r. było to 40 proc., a w tym roku ma być 30-35 proc.

- To naturalna korekta, która kiedyś musiała nadejść. Jeśli chodzi o 2012 r., spodziewamy się już tylko stabilizacji, przynajmniej w Ciechanie. Stawiamy za to na Lwówek i rozpoczęcie budowy w Darłówku - zapowiada Marek Jakubiak, właściciel browaru.

Browar Ciechan produkuje 60 tys. hl piwa rocznie, a Lwówek - do 20 tys. hl. W Browarze Darłówek, który kosztem 30 mln zł dopiero ma powstać, początkowo produkowane będzie od 20 do 30 tys. hl piwa, a docelowo - 200 tys. hl.

- Optymistyczna wersja mówi, że browar ruszy w 2013 r. Nie wiem jednak, czy to będzie możliwe. Na pewno jednak chcę w nim produkować m.in. piwo tradycyjne, z dłuższym terminem przydatności do spożycia. Marzy mi się też tutaj letnia szkoła piwowarów - zdradza Marek Jakubiak.

Jak podkreśla, jeśli chodzi o dwa już funkcjonujące browary - Ciechan i Lwówek, to piwo w nich warzone jest niczym nieutrwalane w przeciwieństwie do produkowanych przez duże koncerny piw, które niepasteryzowane są tylko z nazwy.

- Widzę w hipermarkecie 0,5-l Kasztelana Niepasteryzowanego [producent: Carlsberg Polska - przyp. red.] za 1,90 zł, podczas gdy nasze piwo w tym samym miejscu kosztuje od 3 do 3,50 zł, a ich jakość jest nieporównywalna. Nie chcę, żeby piwo świeże utożsamiane było z najtańszą półką, a tak może się stać przez działania koncernów - tłumaczy Jakubiak. Dodaje, że dystrybucja piw z Browaru Ciechan udowadnia, iż można je sprzedawać w hipermarketach, problem tylko w tym, aby konsumenci wiedzieli, czym dane piwa się różnią.

- Dziwię się, że wielkie browary udają teraz małe. To oszukiwanie klientów. My nie wchodzimy w ich działkę, więc oni nie powinni wchodzić w naszą - konkluduje.