Żubrówka pożera Bolsa

CEDC ogłosiło wyniki za trzeci kwartał.

Przychody netto ze sprzedaży za trzy miesiące kończące się 30 września 2011 r. wyniosły 228,9 mln dolarów,  w porównaniu ze 157,8 mln dolarów zaraportowanymi w tym samym okresie w roku 2010 (wzrost o 45 proc.).  Zysk operacyjny za trzeci kwartał br. przekroczył 36 mln dolarów, co oznacza, że był o prawie 11 proc. wyższy niż w tym samym okresie rok wcześniej.

W raporcie firma zaznaczyła, że w dalszym ciągu dostrzega powszechny rynkowy trend spadku spożycia wódki i znaczącej wrażliwości na cenę na kluczowych rynkach - w Polsce i w Rosji. Ponadto spółka odczuła inne znaczące zmiany rynkowe, włączając w to zmiany struktury sprzedażowej pod względem asortymentu i kanałów sprzedaży oraz zakłócenia wynikające z procesu odnawiania zezwoleń w Rosji.

CECD podało, że zaistniały przesłanki do przeprowadzenia testu na trwałą utratę wartości aktywów. Po przeprowadzeniu kalkulacji w III kwartale 2011 r. firma dokonała - wynikającego z trwałej utraty wartości firmy w Polsce i w Rosji - odpisu w wysokości 547 mln dolarów. Jako dodatkową przyczynę wskazano niższe, niż oczekiwano, wyniki sprzedażowe niektórych marek w Polsce. Chodzi głównie o wódkę Bols. Powodem było m.in. kanibalizacja pod względem ilościowym ze strony nowo wprowadzonej marki Żubrówki Białej. W związku z tym w III kwartale 2011 r. spółka dokonała odpisu w wysokości 128 mln dolarów, wynikającego z trwałej utraty wartości niektórych polskich znaków towarowych.

- Wierzymy, że udało nam się odwrócić trend w Polsce i będziemy dążyć do stałej poprawy rentowności, liczonej w lokalnej walucie, w ciągu najbliższych kilku lat. W Polsce odnotowaliśmy poprawę wolumenu sprzedaży, z dwucyfrowym wzrostem sprzedaży zarówno wódek na krajowym rynku, jak i marek importowanych – powiedział William Carey, prezes CEDC.

Spółka zaktualizowała prognozę przychodów ze sprzedaży za 2011 r.  Z poziomu 900-1050 mln dolarów obniżyła ją do poziomu 850-950 mln dolarów.