Szkocka będzie droższa?

Szkocja jako pierwszy region w Europie chce wprowadzić ceny minimalne na alkohol.

Ma to być akt walki z wysokim spożyciem napojów alkoholowych, zwłaszcza wśród młodzieży. Co roku Szkoci wydają na zwalczanie skutków nadużywania alkoholu przynajmniej 3,5 mld funtów. Przepis ma szanse na wejście w życie, bo chcąca jego wprowadzenia liberalno-lewicowa partia SNP dysponuje  większością w parlamencie.

O podobnym kroku myślą też władze niektórych regionów w północnej Anglii, m.in. okolic Manchesteru.

Pozytywne doświadczenia w tej dziedzinie mają Kanadyjczycy. Wprowadzenie w tym kraju ceny minimalnej ograniczyło w Kanadzie spożycie alkoholu.

Pozostaje pytanie o wysokość minimalnego limitu. W projekcie, który poległ w poprzednim parlamencie, SNP proponowała podniesienie ceny butelki wina o ponad 10 proc., a wódki - nawet o 40 proc. Parlament ma się zająć ustawą najpóźniej na początku przyszłego roku.