Akcjonariusz domaga się zmian w Carrefourze

Amerykański fundusz inwestycyjny Knight Vinke, udziałowiec Grupy Carrefour, wystosował list do zarządu koncernu z żądaniem zmiany sposobu zarządzania. To skutek drugiej w ciągu kilku tygodni obniżki prognozy zysku operacyjnego grupy na br.

Prezes Knight Vinke Eric Knight w liście otwartym skierowanym do zarządu wezwał udziałowców i pracowników do powołania niezależnego prezesa, którego funkcja nie byłaby łączona ze stanowiskiem szefa operacyjnego. Obecnie obie funkcje pełni Lars Olofsson.

Carrefour zapowiedział w październiku, że jego zysk operacyjny za 2011 rok może być niższy od pierwotnych prognoz o 15-20 proc. Było to drugie ostrzeżenie w krótkim czasie. Kilka tygodni wcześniej francuski detalista obniżył prognozę o 15 proc.

Do funduszu Knight Vinke należy 1,5 proc. udziałów w Carrefourze, jednak jak napisał szef funduszu, "nie może on bezczynnie przyglądać się temu, jak koncern sobie radzi w 2011 r.". Według Knighta przyczyną słabych wyników grupy jest "kilka czynników", w tym przesadne scentralizowanie zarządzania sklepami, problemy z IT i wizerunek Carrefoura jako sieci, w której ceny nie są najniższe. Wskazał też na "zatrważającą" serię zmian w zarządzie.

Lars Olofsson, który pełnił już funkcję CEO firmy, został też w czerwcu jej prezesem. Zdaniem Knighta nie jest on w stanie rzetelnie ocenić efektu projektu Carrefour Planet, "jednego z najbardziej ambitnych, jakie kiedykolwiek podjęto", a sam sens i sposób transformacji sklepów jest wątpliwy. Zdaniem Knighta, pełniąc obie funkcje, Olofsson jest zarazem wykonawcą i oceniającym wykonanie projektu Carrefour Planet, a to "sytuacja daleka od ideału". Zaproponował nawet powołanie dwóch CEO (na Francję z krajami sąsiadującymi i rynki wschodzące) i zasugerował, że błędem było mianowanie na to stanowisko człowieka z zewnątrz. Olofsson przyszedł do Carrefoura w 2009 roku z Nestlé.