Nestlé podnosi prognozy

Lepsze od zakładanych wyniki sprzedaży po 9 miesiącach roku i wyższe marże spowodowały, że największy dostawca żywności na świecie podniósł prognozy na cały 2011 rok.

Po trzech kwartałach roku szwajcarski koncern zakłada nieco wyższy od wcześniej spodziewanego wzrost sprzedaży w całym 2011 roku. Wcześniejsze założenia przewidywały wzrost o 5-6 proc. Organiczny wzrost obrotów o 7,3 proc. w okresie styczeń-wrzesień do poziomu 61 mld franków szwajcarskich (52 mld euro) to globalny wynik Nestlé. 4,1 proc. w tym wyniku to wpływ wzrostu ilości sprzedanych produktów, a 3,2 proc. to efekt wyższych cen. Według prezesa koncernu sprzedaż firmy rosła we wszystkich regionach i kategoriach. Ten wynik nie uwzględnia jednak wpływu kursu walutowego. Bardzo mocna szwajcarska waluta odbiła się bowiem na przychodach, zmniejszając je o dobre 15 proc.

Spośród regionów słabo radziły sobie kraje Ameryki Północnej, natomiast dobrze szła sprzedaż w Europie Zachodniej, zwłaszcza we Francji, Włoszech, krajach Beneluksu i Szwajcarii, a nawet dotkniętej kryzysem Grecji czy Hiszpanii. Zadowalająco wypadły pierwsze trzy kwartały na Ukrainie, gdzie sprzedaż wzrosła o 10 proc., trudniejsze warunki koncern napotkał w Rosji. Jednak regionami przynoszącymi producentowi największą dynamikę sprzedaży są kraje Azji, Afryki i Oceanii, gdzie wzrost organiczny przekroczył 12 proc., a realny wewnętrzny - 8,2 proc.