Żabka Polska chce konsolidować

Włączenie się w proces konsolidacji rynku i postawienie na rozwój większego formatu mają być kołami zamachowymi rozwoju spółki.

- Widzę dużą rzeszę polskich firm w tych formatach, które nas interesują – mówi Jacek Roszyk, prezes Żabka Polska (na zdjęciu). Potwierdza, że wraz z partnerem inwestycyjnym - funduszem Mid Europa Partners, który na początku roku przejął Żabkę, firma zamierza włączyć się w proces konsolidacji rynku. Obecnie pracuje nad trzema potencjalnymi akwizycjami. – Chodzi o transakcje w segmencie większym niż sklepy Żabka. Są to duże sieci sklepów o powierzchni przekraczającej 800 mkw., o obrotach około 1 mld zł i więcej – informuje Zbigniew Rekusz, partner w Mid Europa Partners, funduszu, do którego należy spółka.

To właśnie do większych niż Żabka sklepów należeć ma największy udział w przyszłym rozwoju firmy. Według Jacka Roszyka, choć Freshmarkety działają od 1,5 roku, to generują lepsze wyniki niż Żabka. - O potencjale tych sklepów świadczy chociażby osiągnięcie progu rentowności projektu już po roku od jego uruchomienia – mówi.

Analizując rezultaty działania pierwszych Freshmarketów (dziś jest ich 80), zarząd zdecydował się odważniej podejść do prognoz dotyczących rozwoju tej sieci. – Jestem przekonany, że Freshmarket wyznacza trend na rynku convenience w Polsce. Mówiliśmy, że potencjał dla Freshmarketów to 500 sklepów. Dziś wierzymy, że w Polsce jest miejsce nawet na tysiąc tego typu placówek – dodaje prezes. Firma zamierza dynamicznie rozwijać sieć, otwierając co najmniej 100 placówek rocznie.

Równolegle intensywnie ma rosnąć, w tempie 250 placówek rocznie, sieć Żabka. Dodatkowo działające już sklepy przejść mają remodeling. Ma się on przyczynić do wzrostu obrotów i marży z jednego mkw. Nowy projekt aranżacji Żabek pozwala o ok. 15 proc. zwiększyć powierzchnię ekspozycyjną w sklepie, czyli zwiększyć asortyment. Firma stawia na poszerzenie przede wszystkim oferty nabiału oraz chłodzonych i mrożonych dań gotowych. Zyskiwać na znaczeniu mają też marki własne. Obecnie to około 350 produktów. – Przebudowane sklepy uzyskują obroty wyższe o średnio 15 proc. – podaje Jacek Roszyk.

Twierdzi też, że Żabce udało się w 2010 r. wypracować największą wśród polskich firm z branży FMCG sprzedaż z jednego mkw. – na poziomie 24,6 tys. zł.

W tym roku firma spodziewa się około 2,84 mld zł przychodów ze sprzedaży. - Już po ośmiu miesiącach osiągnęliśmy 21,4-proc. wzrost obrotów w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej, co oznacza dwukrotne zwiększenie dynamiki – podkreśla prezes.