Cordes nie chce odchodzić

Szef koncernu Metro zaprzecza, jakoby miał odejść ze stanowiska.

Powracają pogłoski o możliwym odejściu ze stanowiska prezesa koncernu Metro Eckharda Cordesa. On sam jednak zaprzecza i deklaruje, że nie zamierza rezygnować z funkcji. W wywiadzie dla "Handelsblattem" powiedział: "Mam kontrakt obowiązujący do 31 października 2012 roku i zamierzam go pod każdym względem dotrzymać".

Po licznych rozmowach Cordes otrzymał poparcie rodziny Schmidt-Ruthenbeck, która jest drugim pod względem wielkości udziałów akcjonariuszem Metro. Można też odnieść wrażenie, że główny udziałowiec Franz Markus Haniel zmienił zdanie i poprze obecnego szefa - pisze "Lebensmittel Zeitung".

- Wprowadzony przeze mnie program zmian w Metro nie jest jeszcze zakończony. Dlatego czuję się zobowiązany, by kontynuować swoją pracę - powiedział Cordes. Przyznał jednocześnie, że popełnił kilka błędów, zwłaszcza jeśli chodzi o wczesne poinformowanie o sprzedaży Kaufhofa.

Wygląda na to, że właściciele Metro wkrótce spotkają się w tej sprawie, być może w ciągu kilku dni - pisze "Lebensmittel Zeitung" - nie czekając na zwołane na 2 listopada spotkanie akcjonariuszy.