Tesco na wojnie z dyskontami

Tesco premiuje zakup swoich najtańszych produktów.

Klienci posiadający karty Tesco Clubcard otrzymują za zakup "produktów w dyskontowych cenach" poczwórną liczbę punktów.

– Klienci mówią nam, że to dyskonty są tanie. My twierdzimy, że jest wprost przeciwnie. Mamy taką samą gamę produktów, w tych samych cenach, a do tego: trzy razy szerszy wybór, darmowe reklamówki i dodatkowe punkty Clubcard, które zamienią się na bony i kupony rabatowe – mówi Michał Sikora z Tesco Polska. Firma gwarantuje, że jego ceny są takie same jak w dyskontach albo nawet niższe – sprawdza i wyrównuje ceny wszystkich produktów, które dostępne są w dyskontach.

Akcja obejmuje zarówno produkty znanych marek (np. Jogobella, Saga, Nałęczowianka), jak i produkty dostępne tylko w Tesco (jak np. Milkland, Sun Grown). "Dyskontowe" produkty wskazują specjalne oznaczenia przy półkach.

Firma podkreśla, że z dyskontami wygrywa także wielkością asortymentu. W typowym supermarkecie o powierzchni 800 mkw. Tesco ma teraz oferować ok. 5 tys. produktów, czyli ponad trzy razy więcej niż w przeciętnym dyskoncie tego rozmiaru.