Szef Metro może odejść?

Przedłużenie kontraktu Eckharda Cordesa na stanowisku prezesa Metro nie jest pewne - piszą niemieckie media.

Przyszłość Eckharda Cordesa, szefa koncernu Metro od 2007 r., jest niewiadomą. Jak pisze "Lebensmittel Zeitung", powołując się na agencję DPA, w kręgach zbliżonych do rady nadzorczej koncernu mówi się, że przedłużenie kontraktu Cordesa nie jest tylko formalnością. Obecny kontrakt wygasa w październiku 2012 r. i może zostać odnowiony najwcześniej w listopadzie.

Także pracownicy mają wiele krytycznych uwag do wielu decyzji - powiedział agencji DPA rzecznik związku zawodowego Verdi. Zaliczają się do nich m.in. program oszczędnościowy Shape wiążący się z likwidacją stanowisk oraz zmiana organizacji księgowości, również skutkująca zwolnieniami. Sam Cordes i koncern Metro nie wypowiadają się na temat ewentualnej zmiany na szczycie. Także rada nadzorcza nie podjęła jeszcze decyzji - pisze "Lebensmitel Zeitung".

Eckhard Cordes kieruje koncernem od 2007 r. Nie spowodował jednak pozytywnego przełomu w grupie. Nie udało mu się ani doprowadzić do połączenia dwóch sieci domów towarowych Kaufhof i Karstadt, ani doprowadzić do sprzedaży sieci hipermarketów Real i wspomnianego Kaufhofa. Spór sądowy z mniejszościowym akcjonariuszem Media-Saturna Erichem Kellerhalsem, który wciąż ma prawo weta wobec decyzji większościowego właściciela, również nie poprawia sytuacji obecnego szefa koncernu.