Tesco chce mieć o 1000 sklepów więcej

Firma odpowiada na deklaracje dotyczące zwiększenia tempa ekspansji Biedronki?

Firma informuje, że w lipcu ruszyło 7 nowych placówek pod jej szyldem, a do połowy września spodziewać się trzeba 6 kolejnych otwarć oraz że sieć wciąż poszukuje działek i lokali pod nowe sklepy we wszystkich swoich formatach. W ciągu kilku lat Tesco zamierza powiększyć sieć o 1000 sklepów w około 600 miejscowościach.

Firma chce wchodzić do coraz mniejszych miejscowości, nawet liczących 2 tys. mieszkańców (jeśli łącznie w gminie mieszka 5 tys. osób). Interesują ją powierzchnie handlowe od 300 mkw. oraz grunty od 2 tys. mkw.

– Ekspansja sieci handlowych nie ma jednego kierunku. Tesco buduje nowe sklepy w małych miejscowościach i w metropoliach, wszędzie tam, gdzie nadal są klienci z utrudnionym dostępem do nowoczesnego handlu – mówi Paweł Dworak, dyrektor ekspansji Tesco Polska.

Tego lata Tesco powiększa się między innymi o sklepy w Grójcu (3 tys. mkw.), Kędzierzynie-Koźlu (2 tys. mkw.), Raciborzu (1,7 tys. mkw.), w warszawskim Ursusie (1,6 tys. mkw.) oraz o mniejsze placówki w Myślenicach (800 mkw.) czy Żabnie (600 mkw.). Łącznie na inwestycje w tym i przyszłym roku Tesco planuje wydać miliard złotych i zapowiada, że powierzchnia sprzedaży sieci powiększy się o ponad 100 tys. mkw., czyli o ponad 14 proc.

– W Polsce możliwości rozwoju daje nadal każdy rodzaj działalności handlowej. Hipermarkety zmodernizowane do formatu Tesco Extra zwiększają sprzedaż o około 20 proc. Supermarkety w formacie Tesco przyciągają klientów bogatą ofertą produktową, a małe sklepy osiedlowe sprzedają taniej i oferują nieco więcej niż dyskonty. Dzięki wszechstronności Tesco jest w stanie dopasować odpowiedni sklep niemal do każdej lokalizacji – twierdzi Paweł Dworak.

Pod koniec kwietnia br. Tesco prowadziło 61 hipermarketów, 61 kompaktowych hipermarketów, 252 supermarkety i 4 Tesco Extra.