Zrównoważony rozwój w reklamach Unilevera

Jarosław Malinowski, szef marketingu Unilevera, zapowiada, że może już w przyszłym roku w reklamach brandowych pojawi się temat ograniczania wpływu na środowisko naturalne.

Swój globalny plan "Życie w sposób zrównoważony” Unilever wdraża też w Polsce. Koncern w skali światowej chce ograniczyć emisję gazów cieplarnianych, zużycie wody i ilość odpadów powstających przy produkcji w jego fabrykach. Nie rezygnuje przy tym z rozwoju wielkości biznesu, tłumacząc, że realizacja programu prowadzi też do zmniejszenia kosztów.

W Polsce obecnie już wszystkie zakłady Unilevera zaopatrują się w energię pochodzącą z odnawialnych źródeł, w zakładach w Katowicach w ostatnich 10 latach o 60 proc. ograniczono zużycie wody. W wyniku wdrożenia programu Unilever zmniejszył w produktach dostępnych na polskim rynku zawartość soli, cukru, tłuszczów nasyconych i trans. Na przykład w zupach do gotowania Knorr w ciągu ostatnich 10 lat zawartość soli spadła o 27 proc., a w Gorących kubkach Knorr – o 33 proc.

Na razie Unilever nie chwali się w reklamach tym programem, ale niewykluczone, że zacznie w przyszłym roku. Najpierw jednak decyzja musi zapaść w centrali koncernu. - Chciałbym, abyśmy mogli część czasu reklamowego poświęcić temu tematowi już w przyszłym roku – mówi Jarosław Malinowski, dyrektor marketingu Unilevera. Jego zdaniem temat ograniczania przez Unilever oddziaływania na środowisko powinien być w reklamach pokazany w sposób niebanalny, z humorem.

Jednak Unilever nie zamierza prowadzić oddzielnej, wizerunkowo-edukacyjnej kampanii. - Na pewno będzie to integralna część komunikacji brandowej – podkreśla Jarosław Malinowski. Prawdopodobnie zostanie wybranych kilka marek, np. Lipton, i w spotach reklamowych część czasu zajmie właśnie ten temat.