Tesco do przodu

Mimo problemów na niektórych rynkach ogółem Tesco zalicza I kwartał roku rozliczeniowego 2011/2012 jako udany.

 

- Ogólnie wyniki naszych biznesów w Azji i Europie były satysfakcjonujące, głównie dzięki mocnemu wzrostowi w Tajlandii i krajach Europy Środkowej. Pierwsze oznaki poprawy pojawiają się również w niepewnej sytuacji w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych – twierdzi Philip Clarke, prezes Tesco.

Obroty Grupy Tesco w okresie trzynastu tygodni kończących się 28 maja 2011 r. okazały się o 7,8 proc. wyższe niż rok wcześniej. Bez uwzględnienia wyników stacji benzynowych przychody wzrosły o 6,7 proc.

W samej Wielkiej Brytanii obroty zwiększyły się o 7 proc., zagraniczne operacje w sumie poprawiły przychody o 9,1 proc. Największą dynamikę wykazał rozwijający się biznes w USA - 21 proc., europejskie operacje odnotowały 9,1-proc. wzrost, a azjatyckie – 8,6-proc.

Jeśli chodzi o sprzedaż w tych samych sklepach, znów najlepiej wypadły USA (o 11,1 proc.). W Azji obroty LFL wzrosły o 3,2 proc., w Europie o 2 proc., w Wielkiej Brytanii o 1 proc.