Rarytas z nowym designem

Producent krakersów oraz markiz i herbatników ze Stargardu Szczecińskiego stawia nie tylko na firmowy brand, lecz także na rozwój poprzez produkcję marek dla sieci handlowych.

– Marki własne nie są już synonimem gorszej jakości i nieatrakcyjnych dla konsumentów opakowań produktów. Jesteśmy tego najlepszym przykładem – przekonuje Jarosław Mieszała, menedżer ds. sprzedaży w spółce Rarytas. Podaje, że firma właśnie kończy rozmowy z jedną z sieci na temat dużego relaunchu opakowań krakersów, które do tej pory rzeczywiście nie wyróżniały się na półce. Teraz ma być inaczej.

– Na jesieni zadebiutujemy na rynku nie tylko z nową odsłoną krakersów pod firmowym brandem Rarytas, ale i z nowoczesnym designem marki wytwarzanej dla dużej sieci – zapowiada Jarosław Mieszała. Dodaje, że w obu przypadkach nowe opakowania nie będą odbiegały od tych proponowanych przez zagraniczne koncerny. Będzie "nowocześnie i europejsko".

W spółce Rarytas krakersy realizują 95 proc. sprzedaży; markizy i herbatniki są więc jedynie uzupełnieniem portfolio. Firma istnieje od 1960 r. i od tego czasu receptura flagowej oferty – krakersów – praktycznie się nie zmieniła.

– Nie możemy walczyć na półce z taką marką jak Lajkonik, bo za nami nie stoi żaden zagraniczny koncern. Nie dysponujemy budżetem na reklamę i promocję. Dlatego z jednej strony stawiamy na rozwój firmowego brandu, który broni się świetną jakością i sprawdzoną od lat recepturą, z drugiej – na współpracę z sieciami. Jest jeszcze eksport – tłumaczy Mieszała.

Krakersy pod marką Rarytas spółka sprzedaje przede wszystkim w handlu tradycyjnym (realizuje tam 30 proc. obrotu), 20 proc. sprzedaży stanowi eksport, a pozostałe 50 proc. – produkcja dla sieci handlowych.

Krakersy Rarytas sprzedawane są zarówno na wagę, jak i w paczkach. Bez względu na rodzaj opakowania i kanał dystrybucji najszybciej schodzą z półek krakersy o smaku sezamowym, a w dalszej kolejności – serowe i pikantne.