Spada sprzedaż Walmarta w USA

Największemu detaliście świata nie udało się odwrócić negatywnego trendu spadku sprzedaży na rodzimym rynku. Jednak obroty i zyski wzrosły, były też wyższe od oczekiwań rynku.

Pierwszy kwartał 2011 r. był dla Walmarta ósmym z rzędu okresem spadku sprzedaży na rynku amerykańskim. Tym razem wyniósł on 1,1 proc. Dzięki rynkom zagranicznym obroty całego koncernu wzrosły o 4,4 proc., do 103,4 mld dol., i były wyższe od oczekiwań rynku na poziomie 102,8 mld dol. Także zysk wzrósł o 3,8 proc., do 3,4 mld dol.

Walmart od dwóch lat bezskutecznie próbuje powstrzymać negatywny trend sprzedaży na porównywalnej powierzchni w swojej ojczyźnie. Tylko dzięki nowym otwarciom obroty firmy na rodzimym rynku wzrosły nominalnie – o 0,6 proc., do 62,7 mld dol. Stany Zjednoczone wciąż odpowiadają za ponad dwie trzecie obrotów handlowego giganta.

W I kwartale zagranica zwiększyła wprawdzie sprzedaż aż o 11,5 proc., ale kwotowo wyniosła ona tylko 27,9 mld dol. Z wyjątkiem Japonii, która w marcu doświadczyła trzęsienia ziemi, po którym sklepy były czasowo nieczynne, Walmartowi udało się wzrosnąć na wszystkich rynkach zagranicznych. Szczególnie dobrze poradziły sobie sklepy w Meksyku, Chinach i Chile.

W II kwartale Walmart liczy się ze wzrostem obrotów na porównywalnej powierzchni w USA o maksymalnie 1 proc., mogą za to spaść zyski. Powodem są rosnące ceny paliw, które uderzają we wrażliwych na ceny klientów Walmarta.

W I kwartale spadła liczba transakcji w sklepach sieci, ale jednorazowo klienci wydawali więcej. Walmart próbuje teraz wkroczyć z mniejszymi sklepami do centrów miast.