Rossmann rośnie jak na drożdżach

Rossmann utrzymuje wysoką dynamikę wzrostu z ub.r. W pierwszych 4 miesiącach obroty sieci drogerii wzrosły o 11,5 proc. - do 1,57 mld euro.

W całym roku operator drogerii zamierza po raz pierwszy w historii przekroczyć granicę 5 mld euro sprzedaży. Jeszcze w 2000 roku całoroczne obroty sieci nie przekroczyły 1 mld euro, podczas gdy 10 lat później wyniosły pięciokrotnie więcej – 4,63 mld euro. Analogicznie rosły też zyski. Marża zysku operacyjnego EBIT wzrosła do ponad 3 proc., a zysk netto przekroczył 100 mln euro. Jednocześnie firmie udało się całkowicie pozbyć zadłużenia – pisze „Lebensmittel Zeitung”.

– Jesteśmy najszybciej rosnącą siecią drogerii w kraju – powiedział na konferencji podsumowującej wyniki po kwietniu Dirk Roßmann, założyciel sieci. Podobny wniosek płynie z badania firmy doradczej Deloitte. Umieściła ona Rossmanna w czołówce najszybciej się rozwijających firm na świecie. Jest w tym gronie jedyną niemiecką firmą i zajmuje miejsce 21.

W centrum zainteresowania Rossmanna pozostaje rynek niemiecki. – Największy kawałek tortu leży wciąż w Niemczech i przez najbliższe 5-10 lat to się nie zmieni – powiedział Dirk Roßmann.

W br. inwestycje firmy mają sięgnąć 150 mln euro, z czego 92 mln zostanie zainwestowane na rodzimym rynku. Planowane jest uruchomienie 120 sklepów, wzrost efektywności logistyki i dostosowanie powierzchni sklepów do nowych standardów.

– Preferowana przez nas wielkość sklepu to 600-700 mkw., nie będzie już placówek wielkości 400 mkw. – zadeklarował Roßmann. Zagraniczne rynki Rossmanna: Polska, Węgry, Czechy, Albania i Turcja, osiągnęły w minionym roku 19,4-proc. wzrost sprzedaży i po raz pierwszy dorzuciły do obrotów koncernu więcej niż 1 mld euro.