Douglas zarobił mniej

Z powodu późnej Wielkanocy, która w tym roku wypadła w II kwartale, właściciel niemieckich drogerii Douglas odnotował niższe zyski w pierwszej połowie roku obrotowego 2010/1011.

Wynik przed podatkami stopniał w pierwszej połowie roku, kończącej się w marcu, o 7 proc., do 121,4 mln euro. Zysk spadł o 14 proc., do 78,6 mln euro. Obroty lekko wzrosły do 1,87 mld euro, zwłaszcza dzięki dobrej sprzedaży w Niemczech.

Douglas, który poza drogeriami ma też sklepy z biżuterią, słodyczami oraz księgarnie, jest szczególnie uzależniony od sezonu wielkanocnego. Jeśli weźmiemy pod uwagę także kwiecień, obroty wzrosły o 2,8 proc., do 2,1 mld euro. Różnica widoczna jest szczególnie w sprzedaży generowanej przez 200 sklepów z biżuterią, w których przychody wzrosły w okresie październik-kwiecień o ponad 10 proc., do 214 mln euro. Perfumerie zwiększyły w tym czasie sprzedaż o 1 proc., do 1,2 mld euro, a księgarnie Thalia o 4,5 proc., do 582 mln euro (wliczając także sprzedaż internetową).

Douglas potwierdził swoje całoroczne prognozy wzrostu obrotów o 2-4 proc. W br. obrotowym całkowite inwestycje koncernu wyniosą 125 mln euro i skupią się głównie na perfumeriach. Douglas zatrudnia 24 tys. pracowników w 1927 sklepach.