Aldi Nord: grzywna zamiast procesu

Niemiecka sieć dyskontowa zapłaci 50 tys. euro w związku z wieloletnim tajnym finansowaniem organizacji pracowników AUB.

Zapłata kary spowoduje wstrzymanie przez prokuraturę w Essen postępowania przeciwko m.in. szefowi koncernu Hartmuthowi Wiesemannowi. Zarzucano mu naruszenie ustawy o ustroju zakładów pracy określającej zasady współudziału rad zakładowych w zarządzaniu firmą - napisała "Süddeutsche Zeitung".

Pod tym warunkiem prokuratura przerwała śledztwo w sprawie Wiesemanna. Rzecznik prokuratury nie chciał potwierdzić informacji, ale zrobił to związek zawodowy Verdi, który złożył doniesienie.

W Aldi Nord nikt nie chciał komentować zdarzenia.

Jednak według "Süddeutsche Zeitung" firma rozpowszechniła "wyjaśnienie", zgodnie z którym zgodziła się zapłacić karę, by uniknąć kosztownego i długotrwałego procesu.

Jak pisze gazeta, Aldi Nord przekazywał potajemnie pieniądze. Referent AUB miał za nie szkolić członków rady zakładowej koncernu.