Beiersdorf traci wskutek restrukturyzacji

Właściciel marki Nivea odczuwa skutki programu modernizacyjnego. Rośnie marka Tesa.

Organicznie I kwartał 2011 r. dla niemieckiego koncernu Beiersdorf stał pod znakiem stagnacji. Szef firmy Thomas Quaas wydaje się jednak zadowolony. – Nasz rozwój w I kwartale jest zgodny z naszymi założeniami. W obrotach w pionie konsumenckim widać skutki zawężenia asortymentu. Natomiast marka Tesa kontynuowała pozytywne wyniki z ostatnich lat, uzyskując dwucyfrowe wzrosty – mówi.

Biorąc pod uwagę całkowite obroty, Beiersdorf uzyskał wzrost o 1,7 proc., do poziomu 1,41 mld euro. Organicznie wzrost był jednak minimalny – o 0,1 proc. Zysk operacyjny EBIT spadł ze 186 mln euro przed rokiem do 162 mln euro. Rentowność zysku operacyjnego spadła do 11,5 proc. z 13,5 proc. rok temu. Obroty na marce Tesa wzrosły z 209 do 234 mln euro.

Organicznie przychody w dziale konsumenckim spadły o 1,6 proc. Nominalnie wyniosły one w I kwartale 1,17 mld euro, ale EBIT zmniejszył się aż o 17,4 proc., do 133 mln euro. Rentowność spadła do 11,3 proc. Jest to skutek rezygnacji z linii kosmetyków dekoracyjnych Nivea Beauté.