Odido z ambicjami

Czy zupełnie nowa sieć ma szanse na spektakularny sukces na rynku?

 

 

 

- Nasz Program Wsparcia Sektora Detalicznego rozwijaliśmy przez wiele lat. Udzielaliśmy detalistom bezpłatnych porad dotyczących aranżacji sklepów, przebudowaliśmy 5 tys. sklepów, przeszkoliliśmy 7,5 tys. właścicieli i pracowników sklepów. Ale to był program nastawiony na przetrwanie – mówił w czasie pierwszego zjazdu właścicieli sklepów Odido Jose Bonito, dyrektor pionu marketingu w Makro.

Franczyzobiorców przekonywał do zaangażowania, zapewniając, że z Odido Makro nie chodzi już tylko o przetrwanie, ale o wejście do "pierwszej ligi". – Naszym założeniem jest to, by Odido stało się najlepszą marką na rynku detalicznym – dodał.

Krzysztof Dobczyński, menedżer marketingu ds. grup klientów traders w Makro oraz koordynator sieci Odido, zdradził, że do sieci przyłączyło się już 107 detalistów. - Umowy są dość elastyczne – stwierdził. Jednym z warunków uczestnictwa jest wprowadzenie do asortymentu pewnej liczby produktów z oferty Makro, w tym od 100 do 150 pod marką Aro i 250 Fine Food.

Właśnie Fine Food, marka własna premium, ma się stać bazą delikatesowego wizerunku sieci. Obecnie linia ta liczy 300 produktów, ale do czerwca ma się powiększyć o drugie tyle. Marka będzie wkrótce wsparta dużą kampanią reklamową, obejmującą między innymi telewizję.

"Handel" dowiedział się nieoficjalnie, że Odido do końca roku chce mieć około 800 sklepów.

 

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.