Zakaz handlu w niedziele: burzliwa dyskusja w Senacie

Zakończyło się senackie posiedzenie w sprawie zakazu handlu w niedziele. Kolejne ma odbyć się po 10 grudnia.

Przypomnijmy. Ustawę dotyczącą ograniczenia handlu oraz wykonywania czynności związanych z handlem w placówkach handlowych w niedziele i święta oraz w dniu 24 grudnia i w sobotę bezpośrednio poprzedzającą pierwszy dzień Wielkiej Nocy, Sejm uchwalił 24 listopada 2017 r. Zaakceptowanie jej przez Senat, a następnie prezydenta Dudy wydawało się formalnością. W rzeczywistości senacka dyskusja była burzliwa i nie zakończyła się konsensusem.

Swoje uwagi do ustawy przygotował POHiD oraz Polska Izba Paliw Płynnych.

POHiD uważa, że wejście w życie projektu ustawy odbije się negatywnie na handlu detalicznym i wszystkich branżach z nim powiązanych, tj. rolnikach i producentach żywności, transporcie i logistyce, usługach oraz ochronie. Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji proponuje więc Senatowi, aby ten usunął z definicji wykonywania czynności związanych z handlem niejednoznacznych pojęć "magazynowania" i "inwentaryzacji". POHiD argumentuje, że nie wiadomo, czy projektodawcy chodzi o inwentaryzację w rozumieniu przepisów rachunkowości, innych przepisów czy też termin ten należy interpretować "samoistnie".

POHiD domaga się również, aby wydłużyć możliwość pracy placówek handlowych do godz. 16.00 w dniu 24 grudnia i sobotę poprzedzającą pierwszy dzień Wielkiej Nocy. - Obecna propozycja zamknięcia placówek handlowych do godz. 14.00 prowadzi do dyskryminacji poszczególnych formatów placówek i stawia pod znakiem zapytania ekonomiczny sens uruchomiania największych placówek w tych dniach. Zakaz handlu po godz. 14.00 prowadzi do sytuacji, w której większe placówki będą efektywnie pracować tylko do południa, proces ich zamykania trwa bowiem ok. dwóch godzin - uzasadnia POHiD.

Polska Izba Paliw Płynnych (PIPP) obawia się natomiast, że ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele w aktualnym kształcie (z wykluczeniem stacji benzynowych) może doprowadzić do jej nadużywania poprzez wykorzystanie stacji paliw jako narzędzia do handlu w niedziele i święta przez sieci handlowe. - Obecnie projekt wskazuje, że wystarczające jest, aby do sprzedaży dochodziło na stacji paliw. Tym samym obiekty handlowe, nawet największe, przy których są zlokalizowane stacje paliw mogą tak zorganizować swoją sprzedaż (poprzez regulaminy i przekierowywanie klientów do odpowiednich kas), że do sprzedaży faktycznie będzie dochodzić na stacji paliw - uważają przedstawiciele PIPP. - Innymi słowy faktyczny sklep może zostać uznany za magazyn, z którego klient jedynie pobiera produkty, a do ich zakupu dochodzi przy kasie stacji paliw. Czym spełniony byłby warunek wyłączenia spod zakazu handlu w niedziele i święta - czytamy w stanowisko Polskiej Izby Paliw Płynnych.

Wedle zaakceptowanej na chwilę obecną przez Sejm ustawy ograniczające handel w niedziele, w 2018 r. sklepy otwarte będą w pierwszą i ostatnią niedzielę każdego miesiąca. Handel będzie dozwolony również w jedną niedzielę przed Wielkanocą i dwie niedziele poprzedzające Boże Narodzenie. W 2019 r. sklepy będą otwarte w ostatnią niedzielę każdego miesiąca i niedziele przedświąteczne. Począwszy od 2020 r., handel będzie możliwy już tylko w siedem niedziel w roku: trzy przedświąteczne oraz w ostatnie niedziele przypadające w styczniu, kwietniu, czerwcu i sierpniu, czyli podczas sezonowych wyprzedaży.

Ustawa zakłada 26 wyjątków od wprowadzonych ograniczeń. Otwarte we wszystkie niedziele będą mogły być m.in. piekarnie, cukiernie, stacje benzynowe o sali sprzedaży nieprzekraczającej 80 mkw. czy sklepy na dworcach i lotniskach. Najnowsze wyłączenia obejmują również: lodziarnie, rolno-spożywcze rynki hurtowe, placówki handlowe prowadzone przez podmioty nabywające towary na terenie tychże rynków hurtowych, a także placówki handlowe, w których prowadzony jest wyłącznie skup zbóż, buraków cukrowych, owoców, warzyw lub mleka surowego.

Handlować we wszystkie niedziele będą mogły także małe osiedlowe sklepy, pod warunkiem że za ladą stanie ich właściciel. To rozwiązanie podobne do tego, które obecnie funkcjonuje w święta wolne od pracy, ale z jedną bardzo ważną zmianą. Obecnie w święta pracodawcy obchodzą przepisy i zatrudniają pracowników na podstawie umów cywilnoprawnych. Zapisy ustawy o wolnych niedzielach eliminują taką możliwość.

Ilona Mrozowska 2079 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.