Niezbędne do pieczenia

Bez masła i margaryny nie byłoby świątecznych wypieków. Dlatego wysokie ceny tych strategicznych dla polskiej kuchni produktów w grudniu klientów nie odstraszą.

Jak wynika z danych CMR, w okresie od stycznia do września 2017 r. wartość sprzedaży masła i miksów maślanych w sklepach małoformatowych była o ponad jedną trzecią wyższa niż rok wcześniej. Za wzrostem tym stały wyłącznie podwyżki cen, gdyż w ujęciu wolumenowym kategoria ta odnotowała kilkuprocentowy spadek.
 
Tegoroczne podwyżki cen masła były dla konsumentów i detalistów wielkim zaskoczeniem. Złożyło się na nie kilka przyczyn. Masło, które jeszcze parę lat temu traktowano jako główne źródło szkodliwego cholesterolu, dziś dla dietetyków na całym świecie jest przede wszystkim źródłem naturalnych witamin, przez co znalazło się na liście produktów korzystających z prozdrowotnego trendu.  To spowodowało nagły wzrost popytu na nie w Stanach Zjednoczonych. W tym samym czasie Chińczycy, którzy do tej pory nabiałem się nie interesowali, wraz z popularyzacją zachodniego stylu życia zaczęli po masło sięgać. Z unijnych danych wynika, że w 2017 r. Chiny zaimportują o 27 proc. więcej masła niż przed rokiem. A że ten wzrost popytu zbiegł się z niższą podażą mleka i masła w Europie oraz Nowej Zelandii (strategicznych dostawców mleka), skutkowało to drożyzną, również w polskich sklepach. 
 
– Polska gospodarka się kręci, więc w pierwszym półroczu konsumenci podwyżki dzielnie znosili. Od lipca jednak masło zaczęło drożeć skokowo po 7 proc. miesięcznie. Wtedy zaczęli częściej do koszyka zamiast kostki masła wkładać margarynę – mówi prof. Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Według niej do końca roku ceny pozostaną stabilne i masło nie będzie już drożeć. – Najwięksi producenci masła, głównie na Antypodach, zwiększyli jego produkcję. Jego ceny zaczną więc spadać – uspokaja prof. Świetlik.
 
Gdy cena przestaje się liczyć
Z końcem listopada rozważania na temat cen spadną na dalszy plan. Jak co roku gospodynie zabiorą się do świątecznych wypieków, a wtedy wysoka cena niezbędnych produktów do ich wyrobu, w tym margaryny i masła, przestaje być przeszkodą. I tak podczas świątecznych zakupów znajdą się w koszyku. 
 
– Grudzień to miesiąc, w którym margaryny w kostkach sprzedają się najlepiej. Powód tego stanu rzeczy jest jasny – okres przedświąteczny w polskich domach to czas intensywnych przygotowań w kuchni, a domowe ciasta zajmują honorowe miejsca na świątecznym stole – mówi Rafał Niczypor, menedżer ds. komunikacji korporacyjnej w ZT Kruszwica. Wyniki badań CMR te obserwacje w pełni potwierdzają: w grudniu 2016 r. liczba sprzedanych opakowań tych produktów była o 50 proc. wyższa niż w listopadzie. W kategorii masła i miksów przedświąteczne wzrosty obserwowane są głównie dla kostek 200/250 g, natomiast sprzedaż mniejszych opakowań pozostaje bez zmian.
 
Z panelu CMR wynika również, że klienci sklepu do 300 mkw. mogą wybierać spośród pięciu, sześciu wariantów masła i miksów maślanych oraz spośród około trzech rodzajów margaryn do pieczenia lub smażenia. Najczęściej w sklepach tego formatu można znaleźć masła Sobik (produkty tej marki są dostępne w około 60 proc. sklepów sprzedających masła i miksy), masło Łaciate (Mlekpol), a także Polskie z oferty Mlekovita. W kategorii margaryn do pieczenia i smażenia żelaznym punktem w ofercie jest Kasia (Unilever) – można ją kupić w około 90 proc. sklepów sprzedających margaryny. Druga najczęściej spotykana w sklepach małoformatowych marka margaryny, czyli Palma z oferty firmy Bielmar, w grudniu 2016 r. była dostępna w co drugiej placówce prowadzącej sprzedaż tej kategorii. – Liderem zarówno w całym roku, jak i w okresie przedświątecznym była Palma, która w grudniu 2016 r. odpowiadała za aż 40 proc. obrotów kategorią, podczas gdy nieco droższa Kasia miała około 31 proc. udziałów – mówi Elżbieta Szarejko z CMR.
 
W grudniu 2016 r. klienci sklepów małoformatowych najczęściej sięgali po Masło Polskie Mlekovity (na 16 proc. paragonów z tą kategorią), dużą popularnością cieszyły się również Masło Extra Osełka Górska 300 g (Sobik) oraz Łaciate Masło Ekstra (200 g).
 
Świąteczne przeboje
Rafał Niczypor przyznaje, że w tym roku koniunkturę napędza zwyżka cen na rynku masła, choć zastrzega,
iż konsumenci sięgają coraz częściej po margaryny wysokiej jakości, gdyż są zadowoleni z ich smaku i pozytywnych doświadczeń w zastosowaniach kuchennych. W ofercie ZT Kruszwica znajdują się dwie marki margaryn, które są niezastąpione do przyrządzania ciast – Palma z Kruszwicy oraz Słynne MR Roślinne. – Polki sięgają po te produkty od lat, Palma z Kruszwicy nadaje wypiekom właściwy i pełny smak, świetnie nadaje się także do przyrządzania kremów i nadzień. Margaryna Słynne MR Roślinne ma podwójne zastosowanie, jest znakomita do smarowania pieczywa, a równie dobrze sprawdza się do przygotowywania wypieków, szczególnie kremów – mówi Niczypor. W okresie przedświątecznym ZT Kruszwica zamierza zintensyfikować promocje oraz wprowadzić dodatkowe ekspozycje margaryn kostkowych z rodziny Palma z Kruszwicy. – Działania przeznaczone będą zarówno do kanału nowoczesnego, jak i tradycyjnego. Dodatkowo margaryny w kostkach producent wspierać będzie na blogu Domowa Kuchnia Kruszwicy oraz profilu w Facebooku – informuje Niczypor.
 
Mimo wszechogarniającej drożyzny producent masła Sobik chwali się 25-proc. wzrostem sprzedaży. Arkadiusz Kuryło, ogólnopolski koordynator sprzedaży Sobik Zakład Produkcyjny, zapowiada, że w grudniu detaliści mogą oczekiwać wsparcia w sklepach, a konsumenci akcji promocyjnych – na czym mają one polegać, nie ujawnił. 
 
Jednym ze sztandarowych produktów SM Mlekpol jest masło ekstra Łaciate. Sprzedawane jest w postaci kostki i osełki o gramaturach 100 g i 200 g. Od roku 2016 konsumenci mają do wyboru także masło ekstra Łaciate w przypominającym maselniczkę kubku. – Opakowanie jest nie tylko wygodne, ale także gwarantuje wydłużenie terminu przydatności do spożycia aż do 60 dni – podkreśla Ewa Gromadzka, kierownik marketingu SM Mlekpol. Według niej Polacy coraz częściej sięgają po tradycyjne, regionalne wyroby, a przed świętami Bożego Narodzenia trend ten zdecydowanie przybiera na sile. – Konsumenci wybierają produkty ze względu na ich jakość, źródło pochodzenia i zaufanie do marki. Już od początku grudnia zwykle odnotowujemy większą sprzedaż masła ekstra. Możemy przypuszczać, że okres świąteczny, jeśli chodzi o zapotrzebowanie na masło ekstra, również będzie podobny do lat ubiegłych – mówi Ewa Gromadzka. Przypomina, że SM Mlekpol regularnie wspiera sprzedaż swoich wyrobów. – Będzie tak również w okresie przedświątecznym. Planujemy standardowe działania handlowo-marketingowe  zarówno w hurtowniach, jak  i sklepach – zapowiada. 
 
Na rynku margaryn coraz bardziej liczą się innowacje, zwłaszcza te ułatwiające pieczenie. Do tego typu produktów zalicza się dostępna od marca 2017 r. Palma do ciast ucieranych (ZT Bielmar). Jej specjalna formuła ma wpływać na delikatność ciasta i sprawić, że nie wysycha zbyt szybko. Palma do ciast ucieranych pozbawiona jest konserwantów, zawiera ukwaszone mleko i 80 proc. tłuszczu.
 
Zdjęcie: Bank zdjęć Photogenica
 

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.