Bakalie: do tańca i do różańca

Mimo że bakalie coraz częściej spożywane są jako codzienna przekąska, piki sprzedażowe wciąż przypadają na okresy przedświąteczne.

Rynek bakalii w Polsce cechuje się dużym rozdrobnieniem. Działa na nim kilka firm o zasięgu ogólnopolskim oraz mnejsze lokalne podmioty. Mimo panujących na rynku trendów popularyzujących bakalie w codziennej, całorocznej diecie, należy jednak pamiętać, że to wciąż przedświąteczny popyt na nie jest dla branży głównym generatorem przychodów oraz zysków – opisuje w raporcie finansowym za zakończony w czerwcu 2017 r. obrotowy producent bakalii i mas do ciast spółka Helio. I zamieszcza wykres obrazujący jej przychody ze sprzedaży w poszczególnych miesiącach roku. Przypomina on do złudzenia grzbiet dwugarbnego wielbłąda, którego garby wyznaczają okresy październik-grudzień (wyższy) oraz marzec.

– W okresie bożonarodzeniowym i wielkanocnym realizujemy około dwóch trzecich naszych rocznych obrotów. Jest to w szczególności szczytowy sezon dla mas do ciast Helio, które od lat są prawdziwym magnesem przyciągającym konsumentów – informuje Grzegorz Sobociński, kierownik biura zarządu i marketingu w firmie Helio. – Co obecnie ważne, nasze masy, podobnie jak bakalie Helio Natura, nie zawierają konserwantów oraz są bezglutenowe, a ich sprzedaż wspiera intensywna kampania cross-mediowa – dodaje.

Rynek bakalii z roku na rok rośnie. Z danych udostępnionych przez Bakalland wynika, że roczna sprzedaż tych produktów paczkowanych, do których zaliczyć można owoce suszone, ziarna, orzechy, mieszanki bakaliowe i owoce kandyzowane, wynosi obecnie 900 mln zł.

– Warto wziąć pod uwagę fakt, iż stale zwiększająca się świadomość konsumencka związana ze zdrowym odżywaniem sprawia, że z każdym rokiem wartość ta rośnie nawet o kilkanaście procent – mówi Adam Dypczyński, key account manager VOG Polska, firmy sprzedającej bakalie pod marką Kresto.

Rynek gotowych mas do ciast według danych Bakallandu to już 80 mln zł. O ile masy zwiększają popularność, bo są produktem stosunkowo młodym, wpisującym się w trend redukowania czasu na przygotowania w kuchni, a kategoria nieustannie wzbogacana jest o nowe warianty, to obecne od zawsze na rynku bakalie zwiększają sprzedaż głównie dzięki miesiącom nieświątecznych, które dawniej były w branży martwym okresem. Od kilku lat na fali mody na zdrowe odżywianie i szczupłą sylwetkę bakalie stały się dla części konsumentów zamiennikiem mniej zdrowych, za to tłustszych przegryzek i ich spożycie zwiększa się także latem. Producenci ze swej strony dostosowali się do trendu i coraz częściej oferują mieszanki bakaliowe w niewielkich opakowaniach z przeznaczeniem do natychmiastowego spożycia.

– Dzięki zmieniającym się trendom i modzie na bycie fit bakalie zyskały nową grupę konsumentów. Orzechy, ziarna i suszone owoce nie są już tylko dodatkiem do wypieków i pieczywa, ale wartościowym elementem zdrowej i zróżnicowanej diety – mówi Justyna Słota, młodszy specjalista ds. wizerunku i promocji w firmie Ross-Sweet. – Warto jednak zauważyć, że konsument w okresie przedświątecznym kupuje bakalie głównie z myślą o tradycyjnych wypiekach i potrawach – dodaje.

Do słonych i słodkich

Okresy przedświąteczne to więc w większości pora tradycyjnego wykorzystywania orzechów i suszonych owoców – do wypieku makowców i serników, zdobienia ciasteczek i pierników, przyrządzenia kutii czy klusek z makiem.

– Konsumenci w okresie przedświątecznym najczęściej sięgają po produkty, które są ściśle związane z naszą tradycyjną kuchnią polską – potwierdza Justyna Słota. – Głównie jest to mak, żurawina, suszone jabłka czy orzechy włoskie. Popularne są również rodzynki, wiórki kokosowe oraz płatki migdałowe, najczęściej wykorzystywane do dekoracji wypieków - wymienia.                                     

Oczywiście osoby, dla których bakalie są codzienną przekąską, wcale nie rezygnują z ich konsumowania w okresie świątecznym, warto więc pamiętać, by nie zaniedbać ekspozycji produktów skrojonych pod zaspokojenie tej potrzeby. Widać także kolejny trend.

– Warto zauważyć, że wraz ze zmieniającymi się trendami kulinarnymi i zamiłowaniem konsumentów do eksperymentów kulinarnych obecnie bakalie wykorzystywane się nie tylko jako dodatek i składnik słodkich wypieków i deserów, ale również stają się często podstawą dań wytrawnych: sałatek, farszy do mięs, dań rybnych – zauważa Ewelina Haraburda, kierownik produktu Bakalland. – Tutaj dużym zainteresowaniem cieszą się opakowania familijne – zaznacza.

Głównym wyborem konsumentów w okresie przedświątecznym są według informacji Bakallandu rodzynki, śliwki, morele, daktyle, figi, migdały, orzechy laskowe i włoskie, a także bakalie typowo wypiekowe, jak wiórki kokosowe, mieszanka keksowa, skórka pomarańczowa czy masa makowa.

– Konsumenci uwielbiają również eksperymentować w kuchni, dlatego np. rodzynki zastępują żurawiną czy miechunką peruwiańską. Oczywiście nie wyobrażamy sobie świątecznych dań bez migdałów, maku czy śliwki, ale w smakach szukamy również egzotyki i sięgamy po przekąski w postaci suszonego w plastrach mango czy ananasa. Ciekawymi bakaliami nawiązującymi do polskiej tradycji są wiśnie. Dużą popularnością wśród konsumentów w tym okresie cieszą się również mieszanki bakaliowe – dodaje Ewelina Haraburda. W okresie świątecznym dużym zainteresowaniem cieszą się także gotowe masy: Makowa i Kajmak oraz mieszanka keksowa.

Bakalland wprowadza właśnie na rynek nowości: Mieszankę orzechów w opakowaniu 100-g oraz Mieszankę bakaliową o takiej samej gramaturze. Producent przygotował je z myślą zarówno o świątecznych wypiekach, jak i funkcji przekąskowej. Mieszanka orzechów to połączenie orzechów włoskich, laskowych, nerkowca oraz migdałów, natomiast Mieszanka bakaliowa zawiera suszoną żurawinę, nerkowiec i migdały i może być dobrym dodatkiem do świątecznych sałatek. W okresie świątecznym trafią do sprzedaży również promocyjne (z gratisem sięgającym do 25 proc. gramatury) opakowania najważniejszych segmentów orzechowych: orzechów włoskich, nerkowców, pistacji, orzechów laskowych, migdałów i płatków migdałowych. Odświeżona zostanie szata graficzna.

Gruszek w popiele nie zasypia Helio, które w ciągu ostatniego roku zwiększyło przychody ze sprzedaży o niemal jedną trzecią, a zysk netto powiększyło 2,5-krotnie.

– Aktywnie wychodzimy naprzeciw trendom, będąc jednocześnie jednym z ich kluczowych kreatorów w branży. To właśnie Helio jako pierwsze wprowadziło do mainstreamowej sprzedaży bakalie bez konserwantów Helio Natura, przeprowadzając przy tym intensywną i wyróżniającą na tle konkurencji kampanię edukacyjną – odkreśla Grzegorz Sobociński. – Różnice tłumaczyliśmy poprzez telewizję, prasę, internet, w tym social media, czy degustacje i udział w eventach – dodaje.

Już w październiku firma rozpoczęła kampanię promocyjną wzmacniającą wizerunek marki i wspierającą sprzedaż popularnych produktów. Ma ona przybierać na sile w miarę zbliżania się do świąt. Skupia się głównie na linii Helio Natura i masach do ciast Helio. Działania obejmują m.in. czołowe ogólnopolskie kanały telewizyjne oraz kanały tematyczne, prasę branżową, lifestylową, kobiecą oraz internet i reklamę zewnętrzną.

– Wśród typowo świątecznych bakalii naszej firmy warto wymienić mieszankę owoców suszonych Helio popularną do przygotowywania wigilijnego kompotu – przypomina Grzegorz Sobociński. – Dzięki niej przygotowanie tradycyjnego wywaru jest dziecinnie proste i zajmuje dosłownie chwilę. Dla osób, które stawiają pierwsze kroki w kuchni przygotowaliśmy wideoprzepisy w modnym obecnie i praktycznym stylu szybkiego montażu – dodaje.

Bakalie ma w ofercie także Colian, sprzedający je pod marką Siesta. W tym roku producent postawił na wsparcie w punktach handlowych. – Aby zwiększyć rotację bakalii, przygotowaliśmy atrakcyjną promocję cenową na wybrane produkty marki Siesta. Skierowaliśmy ją do kanału tradycyjnego i sieci lokalnych. Produkty w specjalnych cenach będą promowane m.in. w gazetkach sieci, na wystawkach i regałach z końcówkami serii – zapowiada Dagmara Janczak, junior brand manager marki Siesta w Colianie.

Dodaje, że z oferty firmy klienci najczęściej wybierają Rodzynki sułtanki, Orzechy włoskie, Orzechy laskowe, Migdały słodkie, Morele suszone, Śliwki suszone, Żurawinę suszoną i Mak niebieski.

Marka Kresto firmy VOG także przygotowała na właśnie rozpoczęty sezon nowe propozycje. – W te święta naszą nowość stanowią mieszanki nasion marki Kresto. Znajdziemy w nich m.in. połączenie słonecznika, pestek dyni i jagód goi. Produkty dostępne są w dwóch rozmiarach – 50 g oraz 300 g. W trakcie świąt mieszanki mogą posłużyć jako dodatek do sałatek, panierek i farszów. W ramach wsparcia sprzedaży wykorzystamy sprawdzone metody promocyjne jak gazetki, wizualnie atrakcyjne ekspozycje w marketach, displaye, a także standy – mówi Adam Dypczyński.

W wielu miejscach

Jak doradza Dagmara Janczak z Coliana, bakalie w miarę możliwości powinny być eksponowane w różnych lokalizacjach sklepu. – Należy postawić na komplementarne ustawienie bakalii – sens ma naturalne sąsiedztwo, które kulinarnie inspirując konsumentów, przyczynia się do wywołania impulsu do zakupów. Bakalie warto umieścić obok produktów do pieczenia czy też mięs. Dobrą lokalizacją dla np. pestek dyni, pestek słonecznika czy żurawiny są warzywa, a przekąski bakaliowe powinny znaleźć się w segmencie ze zdrową żywnością – przekonuje junior brand manager marki Siesta.

Ewelina Haraburda z Bakallandu dowodzi, że w przypadku bakalii i mas w sklepie tradycyjnym zarówno na co dzień, jak i przed świętami, najważniejsza jest ekspozycja produktów na półce sklepowej. Dopiero kiedy taka ekspozycja jest odpowiednio przygotowana, można wyjść poza półkę i postawić na cross-promocję i cross-lokalizację.

– Warto pamiętać, że święta to idealny moment na sprzedaż produktów wielu marek jednocześnie. Takim przykładem może być znakomicie uzupełniająca się oferta Bakalland i Delecta, które tworzą komplementarną propozycję w dziedzinie wypieków – mówi przedstawicielka Bakallandu. – Konsumenci w zakupowej gorączce mają mało czasu i cenią sobie podpowiedzi w postaci wspólnych ekspozycji produktów, z których można przygotować pyszny, świąteczny wypiek lub deser – uzasadnia.

Według Adama Dypczyńskiego w firmy VOG najlepszym rozwiązaniem dla tradycyjnych sklepów, niezależnie od sezonu, jest stosowanie małych, atrakcyjnych wizualnie displayów, które najlepiej umiejscowić przy kasach.

– Odpowiednia ekspozycja bakalii zwiększa konkurencyjność oferty, a finalnie przyczynia się do wzrostu sprzedaży i zysków. Zwłaszcza w okresie świątecznym warto podwoić najlepiej rotujące produkty – podsuwa Dagmara Janczak z Coliana. – W tym czasie dobrze sprawdzają się duże ekspozycje czy wyspy z bakaliami przy wejściu do sklepu, które służą wywołaniu impulsu. Na co dzień nie należy zapominać o obecności bakalii w strefie impulsowej przy kasie. Zawsze trafione są też ekspozycje na końcówkach regału – podkreśla.

Magdalena Weiss 939 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.