Selgros: ryby i owoce morza stały się naszym wyróżnikiem

Przed świętami klienci kupują droższe ryby, ponieważ chcą zaserwować coś wyjątkowego. Owoce morza wybierane są na sylwestra i walentynki.

Cezary Furmanowicz, dyrektor działu marketingu w firmie Transgourmet Polska (na zdjęciu) w rozmowie z "Handlem" opowiada o rynku ryb i owocach morza w kontekście zbliżających się świąt Bożego Narodzenia. 

Selgros ma bardzo bogatą, jeśli nie najszerszą spośród innych hurtowni, ofertę ryb i owoców morza. Zawsze tak było?

Od początku obecności Selgros Cash&Carry w Polsce stawiamy na zapewnienie klientom bardzo szerokiego asortymentu. W ofercie dostępne są więc zarówno popularne gatunki ryb, jak dorsz, łosoś, tuńczyk, halibut, flądra, sardynki czy śledzie, jak i mniej popularne, w które w znacznej większości zaopatrują się restauracje, np.: barakuda, grouper czerwony, papugoryba, mahi mahi, barwena czy żabnica. Dzięki nowoczesnemu systemowi dostaw - platformie logistycznej Transgourmet Seefood w Bremenhaven w Niemczech, ryby i owoce morza dostarczane są niemal prosto z portu. Transportowane są w specjalnych opakowaniach i stałej temperaturze. System dostaw wspierany jest także w samej hali – gwarantujemy idealną świeżość także dzięki specjalnym stołom do ekspozycji i codziennej wymianie lodu. Te wszystkie procedury miały wpływ na to, że z czasem nasza oferta świeżych ryb i owoców morza stała się naszym wyróżnikiem.

Patrząc przez pryzmat hurtowni, jakie ryby jedzą Polacy?

Do niedawna były to zdecydowanie ryby mrożone. Teraz jednak mając możliwość zakupu świeżych ryb coraz częściej wybierają właśnie świeży asortyment. Ma na to wpływ także większa świadomość konsumencka i zmieniający się rynek, w którym klienci są bardziej wymagający pod tym względem. Niezmienną popularnością cieszy się świeży łosoś, dorsz i pstrąg tęczowy, a także krewetki, kalmary czy ośmiornice. Powodzeniem cieszą się też ryby wędzone i salinaty, najczęściej wybierane są wędzone makrele i filety śledziowe a’la matias. Wśród produktów mrożonych klienci wybierają filety z miruny, pangi czy mintaja.

Których gatunków ryb nie może zabraknąć w grudniu?

W kategorii ryb żywych jest to oczywiście karp. Osobiście nazywam go królem grudnia. Karpie dostarczane do hurtowni Selgros pochodzą wyłącznie z polskich gospodarstw hodowlanych, a w samej hali przechowywane są w specjalnie przygotowanych do tego basenach. Inne to wspominane już łososie i dorsze. W okresie przedświątecznym popularne są też ryby wędzone i salinaty.

A co ze śledziem?

Jego sprzedaż również rośnie w okresie przedświątecznym, ale dzięki szerokiej ofercie ryb i owoców morza, klienci decydują się także na zakup innych ryb, np. morskich jak: morszczuk, mintaj czy dorsz, którego polędwica nieposiadająca ości może posłużyć do przyrządzenia ryby po grecku. Na świątecznych stołach pojawia się także, uważany za najsmaczniejszą rybę słodkowodną, sandacz.

Wracając do żywych karpi, jak to jest z ich przechowywaniem?  

Przechowywanie i sprzedaż żywego karpia odbywa się zgodnie z wytycznymi Głównego Lekarza Weterynarii. Mamy odpowiednio wyposażone baseny z natleniaczami wody, przy których zawieszone są certyfikaty gospodarstwa rybnego potwierdzające pochodzenie karpi. Dodatkowo żywe ryby pakowane są w torby umożliwiające im oddychanie.

Czy poza karpiem w grudniu pojawiają się inne gatunki ryb, które generalnie w pozostałych miesiącach roku sprzedają się rzadko?

W tym czasie obserwujemy wyższą sprzedaż ryb droższych, gdyż klienci chcą wówczas kupić i zaserwować coś wyjątkowego. Przykładem na pewno będzie, wspomniany wcześniej, sandacz, ale też turbot, karmazyn czy zębacz.

Jaka w takim razie jest najbardziej akceptowalna cena za 1 kg świeżej ryby i ryby mrożonej? Nie mam tu już na myśli grudnia, ale w ciągu całego roku.

Asortyment w halach Selgros wszystkich kategorii dobierany jest tak, by zapewnić klientom produkty w różnych grupach cenowych. Podobnie jest z rybami i owocami morza. Na bieżąco monitorujemy rynek i wsłuchujemy się w oczekiwania klientów. Jeżeli chodzi o ryby świeże to cena, jaką klienci są w stanie zapłacić za filet to około 30 zł/kg. W przypadku ryb mrożonych klienci raczej szukają tańszych produktów: mintaj, miruna, panga, tilapia, których cena nie przekracza 20 zł/kg.

Co stanowi największą barierę w rozwoju rynku ryb w Polsce? Z danych GUS wynika bowiem, że mimo obecności tych produktów w szerokiej dystrybucji (także w dyskontach) ich spożycie utrzymuje się na stałym poziomie od lat

Pomimo, że jesteśmy krajem nadmorskim oraz mamy wiele rzek i jezior, ryby rzeczywiście nie są zbyt popularne w menu naszych rodaków, a nasza dieta oparta jest przede wszystkim na wieprzowinie i drobiu. Ma to związek z przyzwyczajeniami polskich konsumentów do niskiej dostępności świeżych ryb w sklepach lub ich całkowitego braku, co wyparło je praktycznie z codziennego menu. Jednak wraz z rozwojem gospodarki oraz technologii, a także wraz ze wzrostem świadomości konsumentów, produkty te wracają na polskie stoły czy do kart restauracji. Przede wszystkim jednak do sprzedaży – myślę, że jako firma dostarczająca świeże ryby i owoce morza, mamy bardzo duży udział w budowaniu zaufania naszych klientów do tej kategorii produktów. Barierą w spożyciu ryb z pewnością jest niska znajomość tej kategorii produktów, dlatego też oprócz dostaw ryb i owoców morza staramy się edukować naszych klientów w tym zakresie. Organizujemy szkolenia, drukujemy foldery w których poza informacjami o rodzajach czy gatunkach, znajdują się przydatne wskazówki, przepisy czy dane dotyczące ich pochodzenia.

Selgros oferuje także owoce morza.

Tak. W halach Selgros sprzedajemy różne gatunki świeżych małży np. św. Jakuba, vongole, sercówki czy najbardziej popularne w Polsce omułki jadalne, sprowadzane głównie z Włoch i Holandii. W ofercie są także ostrygi – na ich popularyzację postawiliśmy w hali Selgros Cash&Carry w Piasecznie, gdzie serwowane są w znajdującej się na jej terenie restauracji Brasserie. Poza tym klienci zaopatrzą się w naszych halach w świeże krewetki gotowane i surowe, ośmiornice, langustynki czy kalmary. Oczywiście, jeżeli chodzi o owoce morza, to  wybór produktów mrożonych również jest przeogromny - zarówno opakowania zbiorcze dla klientów hurtowych, jak i mniejsze, z ładną szatą graficzną dla klientów indywidualnych. Dostawcami mrożonych owoców morza są nasze rodzime firmy, które zaopatrują się w surowiec na całym świecie, głównie: Azja-Wietnam, Tajlandia, Indie, Bangladesz oraz Ameryka Południowa: Ekwador i Chile. Pomimo tej dostępności zachęcamy do korzystania ze świeżych produktów, gdyż to one w pełni oddają ich smak.

Czy są okresy w roku, w których owoce morza sprzedają się lepiej niż w innych?

Jeżeli mówimy o świeżych owocach morza to z pewnością jest to jesień i zima. Zwiększoną sprzedaż owoców morza obserwujemy także w okresie sylwestra i walentynek.

Czy po ryby (i owoce morza) w hurtowniach Selgros sięgają przede wszystkich właściciele sklepów rybnych czy tradycyjnych spożywczych także?

Przede wszystkim są to restauracje i klienci indywidualni – tutaj wiedzie prym asortyment mało powszechny. Po gatunki znanych ryb czy ryby wędzone sięgają wszystkie grupy klientów: sklepy rybne, tradycyjne oraz punkty zbiorowego żywienia.

Dziękuję za rozmowę,

Ilona Mrozowska

 

Ilona Mrozowska 2079 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.