Metro pod lupą prokuratorów

Niemieccy prokuratorzy poinformowali o wszczęciu śledztwa w sprawie możliwej manipulacji informacjami poufnymi przez osoby z kierownictwa Metro AG.

W oświadczeniu prokuratury nie padły żadne nazwiska, jednak już wcześniej samo Metro podało, że przesłuchano w tej sprawie przewodniczącego rady nadzorczej i członka zarządu. Ciąży na nich podejrzenie, że wiedząc o zamiarze podziału Grupy Metro na dwie spółki: spożywczą Metro AG i sprzedającą elektronikę Ceconomy, dokonali zakupu akcji, które następnie zyskały na wartości.

Szef rady nadzorczej Jürgen Steinemann kupił 22 lutego 2016 roku 43 tys. akcji Metro za ok. 1 mln euro, natomiast COO Pieter Boone cztery dni później dokonał zakupu 2175 udziałów. Kilka tygodni później Metro ogłosiło zamiar podziału, a kurs jego akcji skoczył o 12 proc.

- Istnieją przesłanki, by twierdzić, że trzy osoby w firmy i jedna spoza niej kupiły akcje bądź przekazały informację poufną – oświadczyła prokuratura w Düsseldorfie. Spółka zapewnia, że ściśle współpracuje z prokuratura przy wyjaśnianiu okoliczności sprawy.

Niemiecki detalista o planach podziału poinformował w grudniu 2016 r. Dwa miesiące później zgodę na realizację planu wyraziło walne zgromadzenie akcjonariuszy. Jednak część udziałowców skierowała sprawę do sądu. W środę 12 lipca 2017 r. sąd w Düsseldorfie ostatecznie wyraził zgodę na podział.

Magdalena Weiss 898 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.