Rynek zniczy: produkcja cały rok, sprzedaż głównie jesienią

W Polsce przerabianych jest dwie trzecie ilości parafiny, którą wykorzystuje się potem w całej Europie do produkcji świec (także na potrzeby restauracji) i zniczy.

O rynku opowiada Lucjan Kułeczko, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Producentów Świec i Zniczy oraz właściciel firmy Ledpol, w branży od 40 lat.

Zdradza, że Polska jest ewenementem na skalę światową, jeśli chodzi o palenie zniczy na grobach bliskich. W żadnym innym kraju zwyczaj ten nie jest tak powszechny. – Poza Polską znicze palą jeszcze mieszkańcy Europy Środowo-Wschodniej, głównie Czesi i Słowacy i jedynie na grobach dzieci, rzadko dorosłych. Robią to też Chorwaci, ale oni mają własną produkcję i nie kupują zniczy z Polski – informuje Lucjan Kułeczko. W Europie Zachodniej i w Ameryce świece produkuje się, jako element dekoracyjny mieszkań i restauracji, a zniczy niewiele lub wcale. Nie oznacza to jednak, że w tamtym rejonach nie stosuje się zniczy. Produkty te pojawiają się, ale na ulicach głównie za sprawą ... zamachów terrorystycznych. - Po każdym takim wydarzeniu w miejscu tragedii mieszkańcy zbierają się i zapalają znicze. To dlatego coraz więcej tamtejszych sieci handlowych „w razie czego” chce mieć te produkty u siebie na półkach – przyznaje Lucjan Kułeczko.

W Polsce znicze na grobach bliskich pali się przez cały rok, ale szczyt ich sprzedaży wypada oczywiście tuż przed 1 listopada. - Produkcja trwa 12 miesięcy, ale to we wrześniu i w październiku zarabiamy praktycznie na cały następny rok działalności. Nasze znicze trafiają wtedy do hurtowni Makro, sklepów Tesco, E. Leclerc i Intermarche. Tylko 10 proc. produkcji idzie na eksport – podkreśla szef Ledpolu.

Jak wskazuje natomiast Maciej Jarnicki, specjalista kategorii produktów Działu Wyposażenie i Zrób To Sam w Makro Cash & Carry Polska, przed 1 listopada najczęściej wybierane są znicze klasyczne, a więc małe i średnie, które klienci z sektora handlu tradycyjnego kupują na dalszą odsprzedaż. Natomiast na własny użytek klienci kupują znicze duże, nowoczesne, ze zdobieniami i dużymi wkładami.

- Popularne są zwłaszcza modele z witrażami, ze szkłem o tęczowym połysku. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się również plastikowe czy składane z szybek kapliczki. Znicze solarne i z wkładami elektrycznymi, które pierwszy raz pojawiły się na rynku kilka lat temu, są cały czas niszowe, aczkolwiek coraz bardziej zyskują na popularności – mówi Maciej Jarnicki. Dodaje, że ostatnio coraz częściej klienci wybierają także wkłady olejowe, które przy tej samej gramaturze mają dłuższe czasy palenia niż wkłady parafinowe. Klientom podobają się też linie zniczy ekskluzywnych, wykonanych precyzyjnie z bardzo dobrej jakości materiałów, jak chociażby marki Santa Marozza, czyli designerska linia małych zniczy i dużych lampionów, oparta na wizualizacji z miastami Europy.

W trosce o środowisko polscy producenci zniczy praktycznie odeszli od plastikowych na rzecz szklanych z wymienianymi wkładami. Znicze sprzedają się najlepiej tu przed 1 listopada, kolejne piki sprzedażowe mają miejsce w okolicach Bożego Narodzenia i Wielkanocy.

Rynek zniczy, według producentów, może być wart w Polsce nawet 1 mld zł. Nasi producenci oferują co sezon nawet 400 różnych wzorów zniczy w bardzo różnych cenach - od 1,5 zł za sztukę do nawet 40 zł.

Trochę historii

Dzień Wszystkich Świętych, celebrowany 1 listopada, historycznie nie ma związku z przynależnością wyznaniową. Łączy bowiem w sobie wielopokoleniową obrzędowość pogańską z tradycją świąt kościelnych, m.in. tzw. Zaduszek obchodzonych właśnie ku pamięci wszystkich zmarłych. Jak pisze Hanna Szymanderska w książce pt. „ Polskie tradycje świąteczne”, uroczystość Wszystkich Świętych powstała z myślą o niezwykle licznej rzeszy anonimowych męczenników, których nie wspominano ani w martyrologiach miejscowych, ani w kanonie mszy świętej (…). U podstaw dzisiejszej uroczystości leży konsekracja Panteonu rzymskiego przekształconego w 607 r. w kościół. Papież Grzegorz IV przeniósł w 835 r. obchody tego dnia na 1 listopada i nakazał jego świętowanie wszystkim chrześcijaninem.

Zdjęcie: Photogenica

 

Ilona Mrozowska 2022 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.